W celach charytatywnych. Jakich? Charytatywnych! Bo za jego podpis pan prezes obiecał mu miejsce na listach wyborczych dla jego, Dudusia, zasłużonych doradców. Fiufiu! No fiufiu! Duduś za chwilę przestanie być prezydentem. I co ci ludzie bez niego zrobią? Przecież ich nikt nie weźmie! No tak. No. No ale kiedy się okazało, że ten Lex anty-Putin to jest porażka, pan prezes postanowił się wycofać. No rakiem wyszedł. Dał Dudiemu poprawki, które wszystko zmieniają. Mówi do niego, idź, idź ty, idź, idź ty, idź ty, idź i wnieś je. No i on poszedł i wniósł. No nazmieniał. Nazmieniał, nazmieniał. No tak, nazmieniał, bo do tej pory obrady miały być tajne, a Duda powiedział, że obrady mają być jawne tej komisji, oprócz tych, które będą tajne.
No genialne, nie uważasz? No że jawne tylko te, które nie są tajne, a tajne tylko te, które nie są jawne. No przecież to jest logiczne. Jeszcze Duduś chce, żeby w komisji nie mogli zasiadać parlamentarzyści, tylko eksperci. No Janusz, ekspertów oczywiście się nie znajdzie i w ten oto sposób zejdziemy. Skąd? Z pola minowego. Wilk będzie syty i owca zjedzona i Biden przestanie nam pitolić. Pod uwagę w wasze metody działania, Grażyna, to najwięcej rosyjskich wpływów widzę u was, takich putinowskich. Chachmęcenie, propaganda dla osiągnięcia politycznych celów, poświęcić prawdę, wywołać wojenkę, by utrzymać się na wierzchu. Ojejku, Janu, tak ja nie chcę już z tobą gadać, no. Ja się ubrałam ładnie, no, chodźmy już.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.