Parafrazując księcia Janusza Radziwiła z potopu powiem, wielu z pomiędzy was zdziwi albo zgoła przestraszy co powiem, ale zagłosuję na PiS. Słyszę jak w potopie, weto, zdrajco, po trzykroć zdrajco. Tak, zagłosuję. Mimo pewnych niedociągnięć choćby pana prezesa, który na przykład ogłaszał podwyżkę czternastej emerytury, pomylił kwotę brutto z netto. Ja przypomnę, że netto jest na rękę, brutto na nogę albo odwrotnie jakoś tak. Czy partia rządząca nie mogła powiedzieć, że pan prezes się pomylił? No mogła, ale jak przytomnie wytłumaczył członek PiSu, gdyby partia przyznała, że szef się pomylił, mogłoby to być źle odebrane przez Polaków. I PiS słusznie postanowiło przemilczeć błąd pana Kaczyńskiego, bo przecież pan prezes jako głowa państwa się nie myli.
Papież Franciszek może. Prezes Kaczyński nie. To jest wpisane w niepisaną zwyczajową konstytucję, która ustalona przez PiS ma wyższą ważność niż ta oficjalnie napisana. W wyniku pomyłki wydatki na czternastkę wzrosną o ponad 8 miliardów złotych i te pieniądze się znajdą. Macie je na własnych kontach. Przecież lepiej zadłużyć Polskę na dodatkowe 8 miliardów więcej niż przyznać, że pan prezes zbłądził. Trzeba przyznać, że Jarosław Kaczyński popełnił chyba najkosztowniejszą pomyłkę dotychczasowego tysiąclecia w Polsce. Ma pan prezes rozmach i za to go kochamy. Szkoda, że nie podał kwoty w euro, ale co ważniejsze, jak wykazały badania profesora Izdebskiego, mówiliśmy o tym u nas w radiu, wyborcy PiS mają średnio o 2 cm dłuższego
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.