Słuchajcie, nie powinniśmy się bać wyborów jesiennych w Polsce. Wprost wręcz przeciwnie, to co się dzieje przed wyborami powinno napawać nas szeroko rozumianym optymizmem, wiarą w przyszłość i radością życia. Co tak ma nas napawać? A to, że partie walczą o nas polityczne i ktokolwiek wygra wybory, będziemy mieli wszystkiego po w bród. Prawda? Albo nawet w dwa brody. Bo patrzcie, PiS obiecał kredyty na pierwsze mieszkanie o procentowane 2%. Tarzała nas radość poliloneum jak nie wiem, ale spazmów ekstazy dostaliśmy, kiedy PO ustyma Donalda Tuska obiecała 0% kredyty mieszkaniowe i 600 plus na dopłaty do wynajmu. A dopiero początek marca, a tu takie miłe niespodzianki. Z końcem połowy kwietnia możemy spokojnie spodziewać się od polityków darmowych mieszkań.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.