Choreograf nie umiał tańczyć. Producent filmowy okazał się rozwodzicielem warzyw. Specjalistka od charakteryzacji, to prawda, pracowała w zawodzie, ale nie pracowała przy filmach, lecz prowadziła punkt piękności, można powiedzieć, na stacji benzynowej, które w Indiach są równocześnie centrami drobnych usług. W dodatku filmowcy nie mówili w żadnym języku poza takim lokalnym narzeczem i nigdzie wcześniej za granicę nie wyjeżdżali. I pewna rzecz się, słuchajcie, dzięki temu wyjaśniła. Mianowicie, już teraz wiadomo jaka ekipa kręciła spot prezesa z ambasadorem Niemiec, prawda? Film wyszedł jak wyszedł, Boliłud, bardzo boli, bardzo. Wiarygodna na tym filmie była tylko firanka. A swoją drogą spójrzcie, jak kiepsko po polsku mówi ten ambasador Niemiec, który rozmawiał z panem prezesem.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.