Mentionsy Mentionsy
Kryminatorium w RMF FM
Kryminatorium w RMF FM

Dorwać bestię: Samsonowa

19.03.2023 ·9 min 52 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Szukasz nowego mieszkania we Warszawie? Zajrzyj na Włochy. GH Development zaprasza 18 i 19 września na Dni Otwarte Osiedla Orzechowa 2 w dzielnicy Włochy. Czeka na Ciebie specjalny rabat do 60 000 zł i szeroka oferta mieszkań. Atrakcyjny system finansowania 20 na 80. Zapraszamy w piątek 18 września od 9 do 19 oraz w sobotę 19 września od 10 do 16 do biura sprzedaży przy Orzechowej 3. Więcej na orzechowa.pl Dorwać bestię w RMF FM. Imię i nazwisko. Tamara Samsonowa. Miejsce i okres działalności. Rosja. Od lat 90. do 2015 roku. Liczba ofiar.

0:11 · GH Development 11

Kończyny tułów. Brakuje głowy, ale to na pewno starsza kobieta. Śledczy pracowali całą noc, próbując ustalić tożsamość denatki. Przesłuchania okolicznych mieszkańców pozwoliły na zajutrz zidentyfikować ciało. Zamordowaną kobietą okazała się 79-letnia Walentina Ułanowa, samotna wdowa, Dzień dobry panowie oficerowie. O co chodzi? Czy to mieszkanie Walentiny Ułanowej? Tak. A pani to kto? Tamara Samsonowa, jej przyjaciółka. Mieszkam tu dopóki nie skończą remontu u mnie.

Coś się stało? Tamara Samsonowa, urodzona 25 kwietnia 1947 roku w kraju krasnojarskim. Już w podstawówce objawiała talenty lingwistyczne, dzięki którym po ukończeniu szkoły średniej dostała się na Moskiewski Państwowy Instytut Językowy. Po skończeniu studiów mówiła biegle po rosyjsku, niemiecku, francusku i angielsku. Planowała karierę nauczycielki, jednak los skierował ją do branży turystycznej. Pracowała w państwowym przedsiębiorstwie Intourist oraz w hotelu europejskim w ówczesnym Leningradzie. W latach 70. poznała Leonida Samsonowa, pracownika fabryki samochodów. Wkrótce wyszła za niego za mąż, motywowana chęcią zdobycia mieszkania w nowo powstających blokach z wielkiej płyty przy ulicy Dymitrowa.

Teraz stała w drzwiach mieszkania znajdującego się w sąsiednim bloku, patrząc w oczy milicjantów. Proszę nas wpuścić. Pani przyjaciółkę zamordowano. Milicjanci przeprowadzili oględziny mieszkania i szybko połączyli kropki. W łazience brakowało zasłony prysznicowej. Oględziny monitoringu wykazały, że Samsonowa na przestrzeni paru dni kilka razy wychodziła z bloku, wynosząc jakieś pakunki. Fakty nie pozostawiały miejsca domysłom, choć nie mogli zrozumieć, jak uśmiechnięta, rodowłosa staruszka mogłaby dopuścić się tak makabrycznej zbrodni. Panowie oficerowie, to nie ja!

To na pewno ta pielęgniarka, która do niej przychodziła. Walentyna była moją przyjaciółką. Pani kłamie. Mamy panią na kamerach. Technicy przeprowadzą badania i na pewno znajdą ślady wskazujące na panią. Dość tych kłamstw! Kolejne przeszukania ujawniły ślady krwi w łazience denatki oraz ukrytą ręczną piłę, która okazała się narzędziem służącym do rozczłonkowania ciała. Przystąpiono do przesłuchań, w trakcie których okazało się, że Samsonowa namówiła starszą sąsiadkę, żeby ta, w zamian za opiekę, pozwoliła jej zamieszkać u siebie na czas remontu. Kobiety przyjaźniły się i czas upływał im całkiem miło, do czasu, kiedy rzekomy remont zaczął przedłużać się do kilku miesięcy, a towarzystwo Tamary zaczęło ciążyć u Łanowej.

To w konsekwencji doprowadzało do coraz częstszych kłótni. Tego dnia przyniosłam jej sałatkę. Tę, którą tak lubiła. Wcześniej w aptece kupiłam leki nasenne, te najmocniejsze. Nadziałam sałatkę całym opakowaniem pigułek i patrzyłam, jak je. Chyba pół godziny później straciła przytomność i upadła. Zaciągnęłam ją do łazienki i zaczęłam ciąć, bo w całości bym się jej nie pozbyła. Śledczy byli w szoku. Starsza pani, wykształcona wdowa, bezwzględną morderczynią. Zaczęto prześwietlać jej przeszłość. Jak się okazało, w 2005 roku Samsonowa zgłosiła zaginięcie męża. Wieloletni związek nie przyniósł im dzieci, ale według zeznań świadków się kochali. Dlatego wówczas uwagę milicjantów przyjmujących zgłoszenie zwrócił spokój żony zaginionego, z jakim składała zeznania.

Panie oficerze, tak po prostu. Po tylu latach małżeństwa powiedział, że idzie do kiosku i nigdy go już nie zobaczyłam. Uwierzy pan? Poszukiwania Leonida nie przyniosły skutku i po jakimś czasie uznano go za zmarłego. Nie powrócono do wątku jego żony. Ot, pewnie starszy pan gdzieś się zagubił i zmarł, a ciała dotąd nikt nie znalazł. Zdarza się. Nieco więcej światła na mroczną historię baby Yagi, jak ochrzciły ją media, rzuciło przeszukanie jej mieszkania. Znaleziono tam pamiętniki pisane w kilku językach. Lektura zeszytów Samsonowej była przepełniona ezoteryką, chaosem i szczegółami dotyczącymi spraw, które dotąd figurowały jako niewyjaśnione.

Łącznie nawet 12 spraw morderstw popełnionych głównie na mężczyznach. Jedną z nich było zaginięcie 32-latka zgłoszone w 2003 roku. Siergiej Potanin przyjechał do Petersburga w poszukiwaniu pracy. Jego rozczłonkowane ciało znaleziono w okolicy bloku Samsonowej. W jednym z worków ze szczątkami znajdowały się strony z książki o tematyce astrologicznej. Takiej samej, jaka była w mieszkaniu Tamary. Takiej, w której brakowało dokładnie tych samych kartek. W workach z ciałami każdorazowo brakowało fragmentów, wobec czego wysnuto tezę, że Samsonowa dopuszczała się kanibalizmu.

Jednak jednoznacznych dowodów potwierdzających ten fakt nigdy nie zdobyto. Lektura zapisków Samsonowej skłoniła śledczyk do połączenia jej ogółem z dwunastoma sprawami zaginięć i morderstw, między innymi mężczyzny, którego w swoich dziennikach opisywała jako kochanka. Ona jednak podczas przesłuchań do niczego się nie przyznawała. Również zaginięcie jej męża najprawdopodobniej było jej sprawką. Z pamiętników wynikało bowiem, że mogła go otruć i pozbyć się ciała. Panie prokurator, to nie ja, to ten sąsiad z góry. Wredny chłop zawsze mnie prześladował, to na pewno on. Człowiek, na którego zrzucała odpowiedzialność, nawet nie istniał. Śledczy mieli coraz większą pewność, że kobieta cierpi na zaburzenia osobowości.

Biegli, których poproszono o sporządzenie opinii, stwierdzili jednak, że Samsonowa może stanąć przed sądem. Tam urządzała prawdziwy spektakl. Ciągle uśmiechała się do publiczności, wysyłała buziaki sędziemu, Zachowywała się tak jakby była szczęśliwa, mając w perspektywie dożywotnie więzienie. Wyznała w jednym z wywiadów. Proces kobiety zakończył się w 2018 roku. Pomimo tego, że w jej pamiętnikach znaleziono wskazówki dotyczące ogółem 12 morderstw, nie udało się udowodnić jej winy w tych sprawach.

Albo brakowało zwłok, albo ewidentnych dowodów. Śledczym nie pomógł też fakt, że dzienniki były utrzymane w stylu fantazyjnym, nawiązującym do okultyzmu, ezoteryki i astrologii. W połączeniu z niestabilnym zachowaniem baby Yagi dawało to silne podstawy do uznania jej za niepoczytalną. Do takiej wersji skłonił się sąd. Skazuję oskarżoną, Tamarę Samsonową, na dożywotni pobyt w zakładzie psychiatrycznym o zaostrzonym rygorze. Samsonowa wyrok przyjęła oklaskami. Skazano ją za jedyne morderstwo, które udało się udowodnić. Za Walentinę Ułanową. Śledczy nie mieli wątpliwości, że odpowiada za co najmniej 11 innych, jednak zabrakło solidnych podstaw do postawienia zarzutów.

Samsonowa do dziś odbywa wyrok w zakładzie karnym dla pacjentów szczególnie niebezpiecznych w Kazaniu. Poznaj sekrety największych zbrodniarzy świata. Dorwać bestię w RMF FM.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.