Mentionsy Mentionsy
Kryminatorium w RMF FM
Kryminatorium w RMF FM

Bajki dla dorosłych - "Sierotka Marysia" część 27.

15.05.2023 ·3 min 41 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Maria Konownicka, Sierotka Marysia, część 27. W poprzednim odcinku Sierotka Marysia załamała ręce. Po tym jak król Krasnali Błystek obiecał wszystkim w głodowej wulce 800+. O, czyli zatem zmierzamy, domyślam się, do końca bajki. Tak, jeszcze 2-3 lata i będzie koniec. Wtedy przejdziemy do czegoś krótszego, nie wiem, starej baśni Kraszewskiego, że tu taki wiersz patnę. A tymczasem... A tymczasem koszałek Opałek mieszka sobie u lisa Sadełko. Bo coś tam, coś tam i ten mu lis obiecał, że załatwi temu koszałkowi gęsie pióra do pisania. Tak, tak. To było w czasach, kiedy w tej bajce jeszcze coś się działo. Tymczasem lis Sadełko mówi, opowiada Opałkowi, że jego matka, tego lisa, pani Sadełkowa, stara była lunatyczką. A tyle lis Sadełko wydał na doktorów i na leki, że potem przez trzy dni palił w piecu receptami.

A u nas ludzie na NFZ narzekają. Ale wiesz nie, jakby mamusia Sadełki żyła teraz tutaj u nas w Polsce, to miałaby od prezesa leki za darmo. No tak, tak. I mówi Lis, że jest bardzo nerwowy, że jest nerwowym człowiekiem, a uspokaja go tylko gdakanie gęsi. No ściemnia Sadełko temu koszałkowi jak ksiądz Stefce. Co najmniej, co najmniej. I poszedł Lis szukać ukojenia, a tymczasem koszałek wyszedł na spacer i wtedy Przyszedł kowal i zaczął dymić do nory lisa i ogień tam wrzucał, a koszałek jak to ujrzał, to zemdlał, bo wiedział, że mu się spaliły księga, pióra i atrament. Bo on się mścił na lisie, ten kowal. I wyobraźmy sobie teraz, że ta lisia norka to Polska. I właśnie w tym momencie... Nic z tego nie wynika, ale wyobraźmy sobie.

Przyśniła się koszałkowi Polska, ocknął się i słysząc kowala, który mówił, to za moje kury, to za moje gęsi, zorientował się ten koszałek, że Sadałko to złodziej i łupieżca i mordercza ptactwa naszych braci skrzydlatych i pobiegł koszałek przed siebie i tam spotkał pastuszków. O super, super, brakowało mi pastuszków w tej bajce, naprawdę świetna sprawa. Świetno, bo bajka bez pastuszków jest taka troszeczkę wybrakowana, jest troszeczkę prawda. Pastuszki muszą być co najmniej dwa, jeden, no. Ale prawdę mówiąc, gówno się wydarzyło z tymi pastuszkami. Przez kilka godzin pastuszkowie i koszałek gadali i jedli kartofle. A potem było kilka stron o półpanku, ale to nie czytaliśmy. Nie, nie, ja czytałem.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.