Mentionsy Mentionsy
Kryminalne opowieści
Kryminalne opowieści

Torcida Górnik Zabrze - Kryminalne opowieści

13.08.2022 ·24 min 5 s · 4 rozdziały

Torcida Górnik Zabrze - Kryminalne opowieści Kryminalne opowieści - podcast Patryka Szulca, dziennikarza śledczego i autora kanału YouTube Podejrzani. > YouTube: https://www.youtube.com/c/PodejrzaniTV/ > Facebook: https://facebook.com/podejrzani.tv/ > Instagram: https://instagram.com/kryminalne_opowiesci/

0:00 · Wprowadzenie i historia torcidy 1

Na wszystko to nie brakuje przykładów. Spośród najbardziej znanych i najlepiej zorganizowanych gangów pseudokibicowskich w Polsce głośno było przede wszystkim o Wiśle Szarks związanej z Wisłą Kraków, Judę Gangu ze środowisk tamtejszej Krakowi, Psychofans wywodzącym się z fanatyków Ruchu Chorzów czy Torcidzie Górnika Zabrze. Zabrze to miasto powiatowe na Górnym Śląsku, należące do Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, liczące nieco ponad 170 tysięcy mieszkańców. Tamtejszy klub piłkarski, występujący w Ekstraklasie Górnik Zabrze powstał natomiast w 1948 roku. Przez lata zdobył między innymi 14 razy tytuł Mistrza Polski,

2:50 · Pobicia i zabójstwa 4

W tym przypadku z użyciem kijów bejsbolowych. Pomimo szybkiej pomocy lekarskiej, kilka dni później zmarł on w szpitalu. Ofiarą okazał się Dariusz P., związany z torcidą Górnika Zabrze. Jak ustalili śledczy, między innymi na podstawie nagrań z monitoringu, Zaatakowali go członkowie konkurencyjnej bojówki pseudokibicowskiej Psychofans, funkcjonującej w otoczeniu klubu Ruch Korzów. W dniu ataku kilku członków tej grupy w Rudzie Śląskiej pilnowało, by nikt nie złapał ich młodszych kolegów malujących na ścianie graffiti. W pewnym momencie Łukasz B., pseudonim Baluś, o czym sam opowiedział, decydując się na współpracę z organami ścigania, Zobaczył, że obok przejeżdżał Dariusz P. Pseudokibice ruszyli do aut, dogonili mężczyznę i zajechali mu drogę.

Gdy wysiadł ze swojego samochodu i zaczął uciekać, dopadli go, uderzając metalowym kijem bejsbolowym w głowę. Potem kopali go po całym ciele, a gdy przestał reagować, uciekli. Wszyscy poza jednym mężczyzną, którym według prokuratury był niejaki Kajetan B. Kopał on jeszcze Dariusza P. po głowie, do momentu, gdy jeden z kompanów nie odsunął go od ofiary. Pobity członek Torcidy dosłownie dławił się krwią. Pogotowie zabrało go do szpitala, gdzie zmarł. W późniejszym procesie brat Dariusza, Marcin P., zeznawał, że ktoś zadzwonił do niego z telefonu tego pierwszego i powiedział, że trafili go na Goduli. To jest, że pseudokibice Psychofans napadli go w dzielnicy Rudy Śląskiej o nazwie Godula.

Nie udało się ustalić, kto wykonał połączenie. W trakcie rozpraw dotyczących śmierci Dariusza P., jeden z uczestników zajścia, Łukasz B., pseudonim Baluś, zapewniał, że żałuje swojego udziału w psychofans. Przeprosił też rodzinę ofiary. Kilka dni po zbrodni, gdy kibice żegnali Dariusza P., w jednym z komentarzy na Facebooku ówczesna prezydent Rudy Śląskiej, zmarła niedawno przez chorobę nowotworową, Grażyna Dziedzic, napisała w odniesieniu do innego wpisu, że ofiara była agresywna jako pseudokibic i nie pochodziła z Rudy Śląskiej. Komentarz potem zniknął, a sama prezydent ubolewała nad tym, jak internauci odebrali jej słowa. Zaznaczyła też, że jest przeciwna bandytyzmowi, a najbardziej zależy jej na bezpieczeństwie mieszkańców miasta.

Współpraca z kimś nie należącym do grupy, a tym bardziej z konkurencją, wiązała się z karą finansową, zastraszeniem, a niekiedy także pobiciem. Gangsterzy poza wspólnym popełnianiem przestępstw spędzali też czas prywatnie. Bawili się z rodzinami, trenowali sztuki walki czy na siłowni. Maj 2018 przyniósł zatrzymania 28 osób podejrzanych o udział w bojówkach pseudokibicowskich na Śląsku i uczestnictwo w śmiertelnym pobiciu Dariusza P. z października 2017 roku. Wpadł wówczas między innymi Łukasz L. pseudonim Laki, Uważany za jednego z liderów psychofans. Poza udziałem w gangu i śmiertelnym pobiciu, ujęte osoby usłyszały m.in. zarzuty handlu środkami odurzającymi, innego pobicia z Katowic, czy zacierania śladów w postaci spalenia odzieży, maczet czy samochodu, których używano do popełniania przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu.

11:10 · Gangsterzy i struktura 1

Do zbrodni nie doszło tylko dlatego, że jedna z osób, która miała wziąć w niej udział, wpadła w ręce funkcjonariuszy CBŚP. Wcześniej, w lutym 2021 roku, Mara zeznawał w procesie bojówki psychofans. Część jej członków oskarżono o to, że w 2016 roku na stacji benzynowej w Jaworznie pobili Krzysztofa M. i jego kierowcę Dawida C. Mara, stojący na rozprawie za kuloodporną szybą w kajdanach na rękach i nogach, Zeznał, że nie przypomina sobie, by ktoś go pobił, sam natomiast trenuje sztuki walki i miewa kłopoty z pamięcią. W podobnym czasie do nagłośnienia sprawy zlecenia egzekucji na marze do Sądu Okręgowego w Gliwicach trafił kolejny akt oskarżenia wobec pseudokibiców ze środowisk Torcidi Górnika Zabrze.

17:00 · Akty oskarżenia 4

Zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy. Kilka tygodni później wątek Torcidy pojawił się w procesie pseudokibiców Ruchu Chorzów, czyli gangu Psychofans. Wezwano tam jako świadka jednego z liderów Kiboli Górnika Zabrze z Rudy Śląskiej, Jarosława P., pseudonim Lotek, który doświadczył dwóch zamachów na swoje życie ze strony konkurencji. Ostatniego w grudniu 2016 roku. Notorycznie nie stawiał się jednak na wezwania sądu, dlatego ten zadecydował o doprowadzeniu mężczyzny przez policję. Gdy pojawił się już na rozprawie, twierdził, że zamachy były nieszczęśliwymi wypadkami, nic z nich nie pamięta i nie zna oskarżonych. Co ciekawe, pozycja lotka w środowiskach Górnika Zabrze była naprawdę wysoka, a potwierdzała to sytuacja z 2018 roku, kiedy to wracał on czarterowym samolotem z wyjazdowego meczu razem z działaczami, trenerami i piłkarzami klubu na zaproszenie samego prezesa Górnika.

W tym czasie, od 2017 do 2019 roku, Jarosław P. był objęty zakazem stadionowym. Podobnie do Lotka wobec sądu zachowywał się jeden z liderów bojówki Persona Non Grata, zrzeszającej pseudokibiców GKS-u Katowice, Daniel D. pseudonim Romek. We wrześniu 2017 roku psychofans przygotowali na niego zamach, dlatego w procesie chorzowskiego gangu uzyskał status oskarżonego. Gdy nie stawiał się na wyzwania, sąd zarządził ustalenie jego miejsca pobytu przez policję. Funkcjonariusze byli bezradni. Romek nie miał meldunku, nie bywał w miejscu zamieszkania, nie utrzymywał kontaktów z rodziną. Wysłał za to list do sądu, w którym twierdził, jakoby przebywał wówczas w Wielkiej Brytanii.

Problem w tym, że jednocześnie widziano go na trybunach podczas meczu Górnika Zabrze pod koniec listopada 2021 roku. Co ciekawe, zdaniem organów ścigania, w napadach psychofans na Lotka i Romka miał brać udział Paweł M, pseudonim Misiek, lider Wisła Sharks, czyli zaprzyjaźnionego z psychofans gangu pseudokibicowskiego ze środowisk Wisły Kraków, który zdecydował się na współpracę z prokuraturą, a jego zeznania wyciekły do internetu. Według samych skruszonych gangsterów te ataki miały być tylko wstępem do o wiele poważniejszych czynów takich jak obcięcie maczetami dłoni wysoko postawionym kibolą bojówek GKS-u Katowice i Górnika Zabrze, potrącenie samochodem innego bojówkarza czy zabójstwo upozorowane na przypadkowe pobicie kolejnego.

Niektórzy z oskarżonych mieli też odpowiadać za nielegalne posiadanie i handel bronią palną oraz amunicją. W toku śledztwa zabezpieczono m.in. karabin maszynowy. Celem grupy były jednak nie tylko przestępstwa tego typu, ale całkowite zmonopolizowanie półświatka w Zabrzu. W lipcu 2022 roku do sądu trafił natomiast akt oskarżenia wobec bojówkarzy psychofans wywodzących się ze środowisk ruchu chorzów. 10 osobom przypisano popełnienie niemal 60 przestępstw. Między innymi udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, handlu środkami odurzającymi, prania brudnych pieniędzy, czy wspomnianego wcześniej śmiertelnego pobicia Dariusza P. ze skonfliktowanej z psychofans Torcidy Górnika Zabrze.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.