Mentionsy Mentionsy
Kryminalne Historie
Kryminalne Historie

NAJWIĘKSZA ZAGADKA KRYMINALNA AMERYKI | KTO ZABIŁ JONBENÉT RAMSEY? #195

14.10.2026 ·2 godz 0 min

Partnerem dzisiejszego odcinka jest wydawnictwo Prószyński i S-ka, wydawca książki “Ten, który wiedział” Johna Willandera Lambrella.  Sprawdźcie tutaj ➡️ https://bit.ly/4jTaP6vRankiem po Bożym Narodzeniu Patsy Ramsey znalazła na schodach list z żądaniem okupu, a pokój jej sześcioletniej córki JonBenét był pusty. Rozpoczęło się śledztwo, które wkrótce stało się jednym z najgłośniejszych w Ameryce.-----☕Postaw mi kawkę: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://buycoffee.to/kryminalnehistorie⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠📖“Niebezpieczna sieć” już w sprzedaży! Książkę zamówisz tutaj ➡️ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://bit.ly/46ia12I⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ [autopromocja]ZAPROPONUJ SPRAWĘ ➡️ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://forms.gle/tTUPgnEBZGur47ds9⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ ----------------------------------------------------------------📩Newsletter: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://kryminalnehistorie.com/newsletter-zapis⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠✉️Współpraca: kryminalnehistorie@gmail.com----------------------------------------------------------------Dziękuję wszystkim, którzy wspierają mnie na Youtube :) A także za każdą inną formę Waszego wsparcia. Przypominam, że podcast tworzony jest na podstawie ogólnodostępnych źródeł, które znajdziecie poniżej :)☛ Sklep: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://kryminalnehistorie.com/sklep/ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Facebook: ⁠⁠ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/kryminalne0historie⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Grupa na Facebooku: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/groups/kryminalnehistorie⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Instagram: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.instagram.com/kryminalne⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ ☛ Youtube: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.youtube.com/kryminalnehistorie⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Spotify: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://open.spotify.com/show/4MP3dZZu5efb5qvPSXu89k?si=e9c65befc023463d ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Mail: ⁠⁠[email protected]⁠⁠ ✔Animacja w intro została stworzona przez Sławka:⁠⁠www.vimeo.com/smdesigns⁠✔Montaż: Paulina Kulpińska✔Muzyka:Kai Engel - Great ExpectationsSlow HammersŹródła: https://docs.google.com/document/d/1FYMmPl6PSWL11tj2mg9mZ4TG5k7apoYR92t2e2eO0z0/edit?usp=sharing

Więc pomnożył razy dwa i pasowało mu to do tej kwoty żądanego kupu. Twierdził również, że Michael zastanawiał się głośno, jak to jest komuś roztrzaskać czaszkę. I potem właśnie zabezpieczono te dowody, ale jak wspomniałam, nie doprowadziły one do przełomu w śledztwie. W 1997 roku z emerytury wrócił detektyw Lou Smith, który był doświadczonym policjantem i postanowił przyjrzeć się zabezpieczonym śladom raz jeszcze, a następnie skupić na odpowiedzi na pytanie, czy do domu mógł dostać się intruz. Lu uważał, że część dowodów przemawiała przeciwko teorii o udziale rodziców. Kiedy w 1998 roku przedstawiał swoje ustalenia, opowiadał się za tym, że sprawca jest spoza rodziny.

Jego stanowisko różniło się więc od tego, które przyjęła wcześniej część policjantów. To sprawiło, że między osobami prowadzącymi sprawę narastał konflikt. Steve Thomas, który nadal był obecny w śledztwie, podejrzewał pacy i uważał, że prokuratura nie wspierała wystarczająco działań policji. Lou Smith sądził natomiast, że policjanci zbyt mocno przywiązali się do wersji o rodzinie i nie poświęcali odpowiedniej uwagi śladom mogącym wskazywać na intruza. Spór dotyczył zarówno interpretacji dowodów, jak i sposobu prowadzenia śledztwa. Wracano do błędu z pierwszego dnia np. niezabezpieczenia całego domu, obecności wielu osób, przemieszczania przedmiotów i przeniesienia ciała.

Niemal dwa lata po jej śmierci nadal nie było jednej wersji wydarzeń, którą podzielaliby wszyscy prowadzący śledztwo. W tym samym miesiącu odszedł także detektyw Smith. Powody jego decyzji były inne niż w przypadku detektywa Thomasa. Uważał, że nie poświęcano wystarczającej uwagi hipotezie intruza. A zatem dwa śledcze zaangażowani w tę samą sprawę zrezygnowali w odstępie kilku tygodni, przekonani, że dochodzenie zmierza w niewłaściwym kierunku. Choć każdy z nich widział jednak inną przyczynę problemu. Postępowanie przed wielką ławą przysięgłych było tajne. To oznaczało, że opinia publiczna nie miała dostępu do pełnego materiału ani do zapisu wszystkich zeznań. Do mediów docierały jednak informacje o kolejnych świadkach.

Według ówczesnych relacji, znaczna część postępowania koncentrowała się jednak na możliwej odpowiedzialności Johna i Patsy. Lou Smith, mimo że zrezygnował z prowadzenia tego śledztwa, chciał przedstawić ławnikom swoje spojrzenie. Nadal uważał, że trzeba dokładniej sprawdzić wersję dotyczącą intruza. Zabiegał więc o możliwość pokazania swojej analizy. Jego początkowe prośby spotkały się z oporem. Zanim dopuszczono go do wystąpienia, odbyły się długie rozmowy dotyczące jego udziału i materiałów. Ostatecznie przedstawił swoje stanowisko w marcu 1999 roku. Wracał między innymi do śladu buta w piwnicy i odcisku dłoni ujawnionego w tej części domu.

Ważne miejsce w jego argumentacji zajmował także materiał biologiczny zabezpieczony z bielizny JonBenét i spod jej paznokci, którego nie powiązano z rodziną. Nie oznaczało to jednak, że wszystkie próbki pochodziły od jednej osoby, albo że każda zawierała materiał sprawcy. Ślady wymagały osobnej oceny. Niewielka ilość materiału i jego jakość ograniczały również możliwości porównania. Dla Lou Smitha były to powody, żeby dalej sprawdzać osoby spoza rodziny. Jednak inni śledczy kwestionowali znaczenie części znalezisk. A zatem spór, który wcześniej dzielił śledczych, znalazł odzwierciedlenie także na sali sądowej. Według doniesień po wystąpieniu detektywa ławnicy zadawali dodatkowe pytania dotyczące DNA.

Nowy prokurator okręgowy Stan Garnett przekazał sprawę zespołowi Marka Becknera. Zapowiedziano ponowną ocenę materiału jako sprawy niewykrytej z uwzględnieniem różnych możliwych wersji. Tym razem do przeglądu zaangażowano również specjalistów z innych służb, w tym stanowych i federalnych. Mieli spojrzeć na zgromadzone dowody i dotychczasowe działania, szukając czynności, które warto jeszcze przeprowadzić. Liczono, że w ten sposób ktoś zauważy coś, co do tej pory innym umykało. Ten rok jednak nie przyniósł żadnego przełomu. W 2010 roku w sierpniu zmarł detektyw Lou Smith. Do końca życia zajmował się sprawą i pozostawał przekonany, że JonBenet zaatakowała osoba spoza rodziny.

Jedna z nich mówiła o planowanym porwaniu, które zakończyło się zabójstwem i że list miał rzeczywiście służyć uzyskaniu okupu, ale z jakiegoś powodu sprawca nie wyprowadził JonBenet z budynku. I tutaj wracamy do Lou Smitha, który wskazywał na okno w piwnicy jako możliwą drogę wejścia. A także zastanawiał się nad tą walizką, która stała pod nim. Analizowano też, że sprawca wcale nie musiał wejść do domu dopiero wtedy, gdy rodzina zasnęła. Rozważano, że na przykład dostał się tam wcześniej, podczas nieobecności rodziny w domu i miałby wtedy też czas, żeby rozejrzeć się po pomieszczeniach, a nawet znaleźć papier i napisać list, a następnie ukryć się i zaczekać na ich powrót. Taka wersja wyjaśniała by, w jaki sposób przygotował tak długą wiadomość.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.