„MÓJ MĄŻ NIE ŻYJE” | SPRAWA KOURI I ERICA RICHINSÓW #186
Partnerem odcinka jest BEST FILM, dystrybutor filmu "Werdykt", który obejrzycie w kinach już od 22 maja! 👉Zostań 13. przysięgłym w „Werdykcie”. Tylko w weekend premierowy (22-24 maja) w wybranych kinach.Bilety na pokazy specjalne filmu „Werdykt” znajdziecie na stronie Best Film.Regulamin konkursu Zostań 13. przysięgłym w „Werdykcie” dostępny jest TU---39-letni Eric Richins położył się spać i już się nie obudził. Początkowo zakładano, że zmarł z przyczyn naturalnych, ale wyniki sekcji zwłok pokazały coś zupełnie innego.Po jego śmierci żona Erica, Kouri Richins, napisała książkę dla dzieci o żałobie i próbie poradzenia sobie ze stratą ojca. Z czasem jednak ta historia zaczęła odsłaniać coraz więcej pytań o to, co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy.-----📖“Niebezpieczna sieć” już w sprzedaży! Książkę zamówisz tutaj ➡️ https://bit.ly/46ia12I [autopromocja]ZAPROPONUJ SPRAWĘ ➡️ https://forms.gle/tTUPgnEBZGur47ds9 ----------------------------------------------------------------☕Postaw mi kawkę: https://buycoffee.to/kryminalnehistorie📩Newsletter: https://kryminalnehistorie.com/newsletter-zapis✉️Współpraca: kryminalnehistorie@gmail.com----------------------------------------------------------------Dziękuję wszystkim, którzy wspierają mnie na Youtube :) A także za każdą inną formę Waszego wsparcia. Przypominam, że podcast tworzony jest na podstawie ogólnodostępnych źródeł, które znajdziecie poniżej :)☛ Sklep: https://kryminalnehistorie.com/sklep/ ☛ Facebook: https://www.facebook.com/kryminalne0historie☛ Grupa na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/kryminalnehistorie☛ Instagram: https://www.instagram.com/kryminalne ☛ Youtube: https://www.youtube.com/kryminalnehistorie☛ Spotify: https://open.spotify.com/show/4MP3dZZu5efb5qvPSXu89k?si=e9c65befc023463d ☛ Mail: [email protected] ✔Animacja w intro została stworzona przez Sławka:www.vimeo.com/smdesigns✔Montaż: Paulina Kulpińska✔Muzyka:Kai Engel - Great ExpectationsSlow HammersŹródła: https://docs.google.com/document/d/1PfXwywqq7WOH8pQGdOydl7daNnMkUpGlJwjIEqlG0G4/edit?usp=sharing
39-letni Eric Richins położył się spać i już nie obudził. Początkowo zakładano, że zmarł z przyczyn naturalnych, ale wyniki sekcji zwłok pokazały coś zupełnie innego. Dzień dobry, dobry wieczór, w zależności od tego, kiedy się słyszymy. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest zasiąść w ławie przysięgłych? Czy chcielibyście na podstawie dowodów decydować o czyimś losie? Siedzieć na sali i słuchać zeznań, analizować dowody, by na końcu zdecydować, winne czy niewinne.
Zapraszam do wysłuchania. Była trzecia nad ranem, kiedy w domu jednego z bliskich rodziny Richinsów zadzwonił telefon. O tej godzinie człowiek od razu czuje, że to nie będzie dobra wiadomość. Po drugiej stronie była Corrie Richins, żona Ricka. Mówiła chaotycznie, była roztrzęsiona i prosiła, żeby natychmiast przyjechać do ich domu. Powiedziała tylko, że coś stało się z Rickiem, że położył się spać i już nie obudził. Kiedy bliscy dotarli na miejsce, w domu byli już ratownice.
Corrie siedziała w salonie na kanapie i płakała. Wyglądała jak kobieta, która przed chwilą straciła grunt pod nogami. Pierwsze przypuszczenia nie wskazywały jeszcze na nic podejrzanego. Pojawiła się wersja, że Eric mógł umrzeć nagle. Być może z powodu tętniaka. Dla bliskich mężczyzn była to ogromna tragedia. Wszyscy zadawali sobie pytanie, jak to się mogło stać? Czy można było temu jakoś zapobiec? Bliscy przypomnieli sobie jednak, że dzień wcześniej już coś było nie tak. Erik skarżył się na ból w klatce piersiowej, wyglądał na chorego i osłabionego. W tamtym momencie można było pomyśleć, że to infekcja, jakieś przemęczenie albo jakiś problem zdrowotny, który nagle dał o sobie znać.
Nikt jednak nie zakładał, że to coś poważnego i że następnego dnia Erika już z nimi nie będzie. Początkowa hipoteza dotycząca śmierci mężczyzny była dla osób z jego otoczenia szokująca, ale w obliczu tych wszystkich okoliczności brzmiała prawdopodobnie. Dopiero później, kiedy w jego organizmie wykryto pewną substancję, zaczęto rozpatrywać inne hipotezy, również taką, że mogło to być przypadkowe przedawkowanie. Jednak dla tych, którzy znali Erika, ta wersja od początku brzmiała jakoś tak dziwnie, a wręcz nieprawdopodobnie. Skupmy się jednak najpierw na tym, kim był Erik. Mężczyzna mieszkał z rodziną w małym miasteczku w stanie Utah, w miejscu, gdzie ludzie raczej się znają, rodzinę trzymają blisko, a codzienność kręci się wokół pracy, domu, dzieci i lokalnej społeczności.
Eric był człowiekiem, którego wiele osób widywało na co dzień. Prowadził dobrze prosperującą firmę budowlaną, związaną m.in. z kamieniarstwem i pracami przy domach. Ale kiedy bliscy o nim opowiadali, bardzo często wracali nie do tego, czym się zajmował, tylko do jego roli ojca. Był obecny w życiu swoich trzech synów, angażował się w ich sportowe aktywności, kibicował im, spędzał z nimi dużo czasu i uczył praktycznych jego zdaniem rzeczy. Z tych relacji wyłaniał się obraz taty, który naprawdę uczestniczył w życiu swoich dzieci i dla którego rodzina była bardzo ważna. Corrie z kolei była kobietą, która potrafiła działać. Pracowała jako agentka nieruchomości, a później zaczęła też kupować domy, remontować je i sprzedawać z zyskiem.
To była praca wymagająca wielu kontaktów, ale też odwagi, pieniędzy i ciągłego podejmowania decyzji. Niekiedy była bardzo stresująca. Według otoczenia Corrie była zaradna, bystra, kontaktowa i umiała się odnaleźć wśród ludzi. A jak ta dwójka na siebie trafiła? Ich historia zaczęła się jeszcze w 2009 roku w lokalnym sklepie Home Depot. Corrie pracowała tam wtedy jako kasjerka, a Eric, który działał już w branży budowlanej, często robił tam zakupy. Podobno przez dłuższy czas chciał poprosić ją o numer telefonu, ale jakoś nie mógł się zebrać. W końcu wysłał do sklepu znajomego, żeby zrobił to za niego. I faktycznie ten znajomy to zrobił i ich plan zadziałał.
Erik zaprosił Cori na randkę, a między nimi szybko zaiskrzyło. Kiedy kobieta powiedziała rodzinie, że spotyka się z nowym chłopakiem, jej bracia od razu chcieli go poznać. To też sprawiło, że Cori trochę zaczęła się obawiać tego, jak to będzie. Nie wiedziała właśnie, jak zareagują jej bracia, czy np. nie będą tacy bardzo ścipscy i nie sprawią, że Erik będzie czuł się sprawdzany. Żartowała, że taka rozmowa była dla niej bardziej stresująca niż rozmowa o kredyt hipoteczny. Spotkanie jednak przebiegło pomyślnie, Eric szybko się odnalazł, dogadał z braćmi Corey i w zasadzie od początku nawiązała się między nimi nić porozumienia. A bracia kobiety wspominali później, że od początku wydawał im się dobrym facetem.
Cztery lata później w 2013 roku para wzięła ślub, a później urodzili się ich synowie. Najpierw Carter, potem Ashton, a na końcu Weston. Według bliskich ojcostwo przyszło Rickowi bardzo naturalnie. Chłopcy go uwielbiali, a on uwielbiał ich. Tak jak wspominałam, bardzo angażował się w ich codzienność i sprawiał wrażenie człowieka, dla którego rodzina była naprawdę centrum życia. Obie rodziny, zarówno Erika jak i Cori bardzo szybko się ze sobą dogadały i wydawało się, że tworzą zgraną ekipę. Z czasem Cori także zaczęła rozwijać swój biznes, bo wcześniej to Erik budował firmę, która dobrze prosperowała, A Cori także chciała mieć coś swojego i zdecydowała się wejść w nieruchomości.
Ale o ile jeszcze byli w stanie uwierzyć w śmierć mężczyzny z jakiegoś niewyjaśnionego powodu, na zasadzie ukrytej choroby, o której mężczyzna nie wiedział, tak to, że coś przedawkował było dla nich nie do przyjęcia. Jak wspomniałam, Eric i Corey mieli trzech synów. W chwili śmierci ojca chłopcy mieli 9, 7 i 5 lat. Nie znali szczegółów, ale widzieli, że w domu dzieje się coś złego. Nagle pojawiły się karetki, wszędzie byli policjanci, dorośli płakali. Nie rozumieli jeszcze, co przydarzyło się ich tacie, ale czuli, że stało się coś niedobrego, a emocje dorosłych udzielały się i im. Zwłaszcza, że po śmierci męża Corrie była opisywana jako kompletnie załamana.
Jednak kiedy pojawiły się wyniki sekcji zwłok i okazało się, że ta pierwsza wersja nie znajduje potwierdzenia, pojawił się pewien niepokój. Z raportu wynikało, że Eric nie zmarł z przyczyn naturalnych. W jego organizmie wykryto śmiertelną dawkę pewnej substancji. A był to fentanyl. Według ustaleń była to około 5 razy wyższa dawka niż minimalny poziom uznawany za śmiertelny. Fentanyl to bardzo silny opioid, znacznie mocniejszy niż wiele leków przeciwbólowych z tej samej grupy. Nawet niewielka ilość może doprowadzić do śmierci. Jakim więc cudem ta substancja znalazła się w organizmie mężczyzny? Wiele osób długo nad tym myślała, aż w końcu rodzina Corey znalazła pewne wytłumaczenie.
Otóż ich zdaniem śmierć Erika mogła być tragicznym wypadkiem. I nie chodziło tutaj o to, że postrzegali mężczyznę jako osobę uzależnioną czy sięgającą po podejrzane substancje. Pojawiła się raczej myśl, że Erik miał w zwyczaju korzystać z rzeczy, których pochodzenia nie dało się w pełni sprawdzić. Mianowicie mężczyzna prawie codziennie brał żelki z THC, czyli takim psychoaktywnym składnikiem marihuany. Według nich miało to być coś na wyciszenie po pracy i sposób na rozluźnienie się wieczorem. Podkreślali jednak, że nie był to element imprezowania czy ukrytego problemu, który niszczył mu życie. Brat Cory, Ronnie, twierdził jednak, że Eric nie zawsze kupował takie rzeczy z pewnych źródeł.
Mówił, że podczas wspólnych wyjazdów zdarzało się, że mężczyzna brał je od przypadkowych osób. Matka Cory, Lisa, wspominała też, że Eric czasami pytał ją o tabletki przeciwbólowe. Miał dopytywać, czy zna kogoś, kto byłby w stanie coś załatwić. I tak układając sobie te informacje, bliscy Cory doszli do wniosku, że mógł być to właśnie scenariusz przypadkowego zatrucia. Eric mógł wziąć coś nieświadomie, co było zanieczyszczone fentanylem. Nie brali w ogóle pod uwagę, że zrobił to celowo. Według nich to musiało być w pełni nieświadome. I o ile trzeba przyznać, że było w tym coś prawdopodobnego, o tyle rodzina Erika zupełnie nie przyjmowała tego wyjaśnienia.
Czegoś, co pomogłoby im oswoić stratę ojca i zrozumieć, że tata nadal może być obecny w ich życiu, tylko w inny sposób. Ponieważ nie do końca znalazła coś, co by jej odpowiadało, uznała, że napisze swoją książkę. I tak w marcu 2023 roku, czyli rok po śmierci Erika, Corrie wydała samodzielnie książkę dla dzieci pod tytułem Are You With Me, czyli Czy Jesteś Ze Mną. Opowiadała w niej o dziecku, które straciło ojca, ale stopniowo uczy się, że jego obecność można odnaleźć wokół siebie. Eric był w tej książce pokazany jako anioł, który nadal jest blisko. Corrie promowała ją później w lokalnym programie Good Things Utah, mówiąc o żałobie, dzieciach i tym, że chciała stworzyć coś, co pomoże rodzinom przechodzącym przez podobną stratę.
Dlaczego tak zmieniła się narracja? Otóż w toku śledztwa detektywi zaczęli interesować się urządzeniami elektronicznymi rodziny. Corrie zgodziła się na dostęp, ale skierowała też uwagę śledczych także na Cody'ego Wrighta, partnera biznesowego Eric'a i jego dawnego, bliskiego przyjaciela. Po śmierci mężczyzny Cody miał zebrać jego firmowy laptop. Corrie powiedziała wtedy policji, żeby z nim porozmawiała, sugerując, że może wiedzieć więcej niż mówi. Relacja Cody'ego i Erika nie była już wtedy tak bliska jak kiedyś. Wiele lat wcześniej doszło między nimi do konfliktu po polowaniu, podczas którego Erik nielegalnie zastrzelił Łosia. Cody zgłosił sprawę odpowiednim służbom. W efekcie jego przyjaciel stracił uprawnienia.
Nadal pracowali razem, ale według tej wersji zaufanie między nimi było już naruszone. Policja odzyskała tego laptopa, ale okazało się, że Cody niczego nie ukrywał. Ten trop nie doprowadził do żadnego przełomu. Ale okazało się, że przełom pojawił się zupełnie z innej strony. Kiedy książka Corrie zyskała uwagę mediów, wróciło też zainteresowanie śmiercią Erika. Do policji zaczęły napływać informacje od osób, które twierdziły, że jego śmierć nie wyglądała jak przypadkowe przedawkowanie. Coraz częściej pojawiała się za to sugestia, że Erik został zabity. Śledczy mieli już wtedy pewne swoje podejrzenia, a takie informacje tylko je podsycały.
Wiedzieli już, że w domu Cori i Erika zabezpieczono różnego rodzaju naczynia i nigdzie nie znaleziono śladów fentanylu. Więc jeśli faktycznie Cori miałaby podać mężowi te substancje w drinku, to dlaczego na kieliszkach nie znaleziono jego śladu? To był jeden z punktów, który zamierzała kwestionować obronę, ale wciąż nie było jeszcze pełnego obrazu, co takiego śledczy mieli na Corrie. Na tym etapie do mediów docierały szczątki informacji. Po aresztowaniu kobiety pojawił się też widoczny rozłam między wersjami rodziny Corey a rodzinę Erica. Bliscy kobiety zaczęli przedstawiać jej małżeństwo z Ericiem już nie tak idealnym świetle, jak to było wcześniej.
Wskazywali, że tak, ogólnie byli dobrym małżeństwem i próbowali rozwiązać swoje problemy, ale też pojawiało się u nich wiele napięć, głównie z jej pracą. Twierdzili, że Eric miałby woleć, żeby Corrie została w domu z dziećmi, a ona była ambitna i chciała rozwijać własny biznes. Mówiono też o polowaniach mężczyzny, które sprawiały, że nie było go często w domu i o rzekomej niewierności. Rodzina Erica z kolei odrzucała taką wersję wydarzeń. Według nich, jak już to Eric był tym, który chciał ratować małżeństwo, przede wszystkim ze względu na synów. Miał być też gotowy na terapię, rozmowy i kompromisy, bo jego priorytetem byli chłopcy. I to był taki pierwszy moment, kiedy to małżeństwo było przedstawiane już w mniej korzystnym świetle.
Ale jak się okazało, takich nieprzyjemnych sekretów miało być wkrótce znacznie więcej. Wciąż jednak nie było pewne, czy to faktycznie Corrie zabiła męża, czy jednak to Eric sam odebrał sobie życie, w świadomy lub nie sposób. I właśnie przed takim ważnym pytaniem stanęli śledcze. Czy śmierć Erika była tragicznym przypadkiem, czy ktoś chciał, żeby właśnie tak to wyglądało? Bo samo podejrzenie to jedno, ale udowodnienie morderstwa to zupełnie inna historia. Ich decyzja o aresztowaniu nie mogła być pochopna. W końcu chodziło też o dzieci pary, które na pewno w tej sytuacji jeszcze mocniej cierpiały. Zatem jakie ustalenia poczynili policjanci i co sprawiło, że zdecydowali się na zatrzymanie Cori?
Kiedy po kilku godzinach wróciła do sypialni, Eric miał być zimny i nie reagował. Corrie próbowała go wtedy poruszyć, ale bez skutku. Była trzecia nad ranem. Zadzwoniła od razu pod numer alarmowy, a dyspozytor polecił jej rozpocząć reanimację. Kiedy ratownicy dotarli na miejsce, także próbowali walczyć jeszcze o życie Ricka, ale było już za późno. Śmierć 39-latka była szokująca, ale możliwa. Dlatego też ratownicy przyjęli, że prawdopodobnie mógł być to tętniak. Ale oczywiście podkreślili, że dopiero sekcja zwłok wyjaśni, co takiego się wydarzyło. Więc kiedy do tego obrazu dodano potem ten raport sekcji zwłok, no to nic się nie zgadzało.
Ale prokuratura nie mówiła tylko o polisach. W dokumentach pojawiały się też zarzuty dotyczące pieniędzy z konta Ricka i środków z jego firmy. I chodziło o naprawdę spore kwoty. Zdaniem śledczych kobieta była w trudnej sytuacji finansowej i pilnie potrzebowała pieniędzy. Jej biznes, który polegał na kupowaniu, remontowaniu i sprzedawaniu domów, miał być mocno zadłużony. Zdaniem prokuratury Corrie stała pod ścianą, a śmierć Erica mogła oznaczać szybki dostęp do pieniędzy, których nie dostałaby w takiej skali przy rozwodzie. I tu warto wspomnieć o pewnej kwestii, a mianowicie, że para podpisała umowę przedmałżeńską, według której Corrie zrzekała się w niej roszczeń do majątku firmowego Erica. Ale był tam zapisany jeden wyjątek.
Tak wyglądała jej codzienność. Jednego dnia brała kredyt, a potem sprzedawała dom i znów miała pieniądze. Bliscy kobiety podkreślali też, że Eric miał wiedzieć, co dzieje się z finansami. Lisa, matka Cori, mówiła, że małżonkowie co miesiąc siadali razem do rachunków, więc Eric znał wpływy, wydatki i zobowiązania. Według tej wersji nie był wcale oszukiwany. Doskonale też wiedział, jak działa biznes żony. To oznaczało, że znów pojawiały się dwie różne opowieści, które wskazywały zupełnie inne kierunki. Prokuratura postrzegała Corrie jako kobietę zadłużoną, uwikłaną w romans i widzącą w śmierci męża finansowe wyjścia awaryjne. Z kolei według obrony była przedsiębiorczynią działającą w ryzykownej branży, w której duże zobowiązania nie muszą od razu oznaczać katastrofy.
Motyw był ważny, ale jeszcze ważniejsze było odpowiedzenie na pytanie, czy Corrie miała dostęp do fentanylu i czy miała jak go podać Ericowi tamtej nocy. Wróćmy jeszcze do tragicznego wieczoru. Według wersji Corrie, w domu miała panować wtedy atmosfera świętowania, była podekscytowana nową inwestycją, a Eric miał ją zachęcać, żeby uczcili ten moment i wtedy przygotowała mu wspomnianego drinka. I to właśnie tutaj prokuratura doszukiwała się momentu, w którym Corrie mogła podać Ericowi truciznę. Ale dlaczego miałaby wybrać akurat ten moment? Tutaj śledczy skupili się na wspomnianej inwestycji. Była naprawdę spora.
Więc dla Corrie brzmiało to jak ogromna szansa. Greg Hall, który z nią pracował, również mówił, że była bardzo podekscytowana. Jego zdaniem była to dobra inwestycja, a Eric miał w pełni popierać ten plan. Tylko, że rodzina Erica pamiętała to inaczej. Ich zdaniem mężczyzna wcale nie był zwolennikiem tej inwestycji. Mógł wspierać Corey jako żonę, ale to nie znaczyło, że uważał ten projekt za rozsądny. W dokumentach sądowych pojawiły się też informacje, że para miała się nawet kłócić o zakup tej nieruchomości. I na tej podstawie uznano, że właśnie tego wieczoru doszło do kolejnej sprzeczki, podczas której Eric był przeciwnikiem inwestycji w tę nieruchomość, a dla Corey była to okazja nie do przegapienia.
Tutaj prokuratura wskazywała na to, że ta inwestycja wymagała ogromnych nakładów finansowych, więc być może w tamtym momencie Corrie zrozumiała, że potrzebuje pieniędzy, a najlepszą drogą do ich uzyskania jest właśnie śmierć męża. Na tym etapie wypłynęła też dosyć zastanawiająca informacja. Otóż okazało się, że już właściwie od początku bliscy Erika podejrzewali, że Corrie mogła mieć coś wspólnego z jego śmiercią. W pewnym momencie przekazali detektywom, że kiedyś Erik powiedział im, że jeśli coś mu się stanie, to powinni przyjrzeć się właśnie Corrie. W tych okolicznościach nie mogli zignorować tej wiadomości. Zwłaszcza, że bliscy mieli do przekazania też informacje, które rzucały nowe światło na całą tę sytuację.
Otóż według nich, Corrie już wcześniej miała próbować otruć Erika. I to nie raz, a dwa razy. Wyjawili wtedy, że pierwszy taki incydent miał się wydarzyć w 2019 roku podczas wakacji w Grecji. Eric i Corey byli wtedy na wyjeździe ze znajomymi. Według rodziny mężczyzny, po drinku podanym przez jego żonę miał się gwałtownie rozchorować. Po latach jego bliscy zaczęli patrzeć na tę sytuację jak na możliwą wcześniejszą próbę otrucia. Ale skonfrontowana z tym rodzina Corey tłumaczyła to inaczej. Jej brat Ronnie mówił, że Eric przyjmował wtedy leki, których nie powinno się łączyć z alkoholem. Miał poprosić o drink bezalkoholowy, ale według tej wersji dostał napój z alkoholem i dlatego bardzo źle się poczuł.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Best Film jest partnerem dzisiejszego odcinka.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Best Film jest partnerem dzisiejszego odcinka."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Partnerem odcinka jest BEST FILM, dystrybutor filmu "Werdykt", który obejrzycie w kinach już od 22 maja!
👉Zostań 13. przysięgłym w „Werdykcie”. Tylko w weekend premierowy (22-24 maja) w wybranych kinach.
Bilety na pokazy specjalne filmu „Werdykt” znajdziecie na stronie Best Film.
Regulamin konkursu Zostań 13. przysięgłym w „Werdykcie” dostępny jest TU
---
39-letni Eric Richins położył się spać i już się nie obudził. Początkowo zakładano, że zmarł z przyczyn naturalnych, ale wyniki sekcji zwłok pokazały coś zupełnie innego.
Po jego śmierci żona Erica, Kouri Richins, napisała książkę dla dzieci o żałobie i próbie poradzenia sobie ze stratą ojca. Z czasem jednak ta historia zaczęła odsłaniać coraz więcej pytań o to, co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy.
-----
📖“Niebezpieczna sieć” już w sprzedaży! Książkę zamówisz tutaj ➡️ https://bit.ly/46ia12I [autopromocja]
ZAPROPONUJ SPRAWĘ ➡️ https://forms.gle/tTUPgnEBZGur47ds9
----------------------------------------------------------------
☕Postaw mi kawkę: https://buycoffee.to/kryminalnehistorie
📩Newsletter: https://kryminalnehistorie.com/newsletter-zapis
✉️Współpraca: [email protected]
----------------------------------------------------------------
Dziękuję wszystkim, którzy wspierają mnie na Youtube :) A także za każdą inną formę Waszego wsparcia. Przypominam, że podcast tworzony jest na podstawie ogólnodostępnych źródeł, które znajdziecie poniżej :)
☛ Sklep: https://kryminalnehistorie.com/sklep/
☛ Facebook: https://www.facebook.com/kryminalne0historie
☛ Grupa na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/kryminalnehistorie
☛ Instagram: https://www.instagram.com/kryminalne
☛ Youtube: https://www.youtube.com/kryminalnehistorie
☛ Spotify: https://open.spotify.com/show/4MP3dZZu5efb5qvPSXu89k?si=e9c65befc023463d
☛ Mail: [email protected]
✔Animacja w intro została stworzona przez Sławka:www.vimeo.com/smdesigns
✔Montaż: Paulina Kulpińska
✔Muzyka:
Kai Engel - Great Expectations
Slow Hammers
Źródła: https://docs.google.com/document/d/1PfXwywqq7WOH8pQGdOydl7daNnMkUpGlJwjIEqlG0G4/edit?usp=sharing