DWA MIESIĄCE, ZERO ŚLADÓW, JEDNA DZIEWCZYNA. | KrymiKrąg | #142
W tym odcinku wracamy do sprawy Katarzyny Kobieli. 20-letniej studentki, która 21 czerwca 2011 roku wyszła z domu w Sieradzu i zniknęła w sposób, którego nie dało się wtedy jeszcze nazwać ani ucieczką, ani tragedią, ani przestępstwem. W kolejnych godzinach i dniach pojawiają się sprzeczne informacje, ślady prowadzące do Wrocławia i równie szybko znikające tropy, a po nich zostaje dwumiesięczna luka, której nigdy nie udało się wypełnić żadnym potwierdzonym śladem.Rozmawiamy o tym, co udało się ustalić śledczym, jak wyglądały pierwsze dni poszukiwań, dlaczego monitoring i dane telefoniczne nie przełożyły się na jednoznaczne odpowiedzi oraz jak internet i tysiące zgłoszeń od świadków stworzyły równoległą warstwę tej historii, pełną teorii, pomyłek i niedopowiedzeń.W drugiej części wracamy do momentu przełomowego: odnalezienia żółtej torby w lesie pod Pasikurowicami w listopadzie 2011 roku. To wydarzenie kończy etap poszukiwań, ale nie kończy pytań. Przeciwnie, otwiera kolejne. Analizujemy ustalenia dotyczące czasu odejścia, hipotez i przyczyny.Na końcu zostaje najważniejszy wątek: dwumiesięczna luka w życiorysie Katarzyny, której mimo szeroko zakrojonych działań policji nigdy nie udało się odtworzyć. Zapraszam na sprawę, która do dziś pozostaje jedną z najbardziej niejednoznacznych historii kryminalnych w Polsce.Uwaga: podcast zawiera opisy trudności rodzinnej.Patronitehttps://patronite.pl/krymikragMateriały źródłowe:https://docs.google.com/document/d/1aPCH-u78dGEvt3BZHg6XWposvNSsTr16xQUuHALJOOY/edit?usp=sharingPOLUB ❗ SKOMENTUJ ❗ SUBSKRYBUJ ❗
Jej znajomi namówili ją, by spróbowała w fotomodelingu. Przy takich, powiedzmy, warunkach ludzie często podsuwają pomysł modelingu, jakby wysoka i szczupła sylwetka automatycznie oznaczała wejście do świata mody. W Polsce początku lat dwutysięcznych było pełno lokalnych pseudoagencji, fotografów, amatorów i castingów organizowanych w wynajętych salach domów kultury, gdzie obiecywano wielką karierę, a kończyło się tak jak się kończyło. Warto pamiętać, jak wyglądał wtedy internet i cały ten półświat lokalnych sesji zdjęciowych. Rok 2011 to moment, kiedy Facebook dopiero zaczynał wypierać naszą klasę. Ludzie masowo wrzucali fotografie z amatorskich sesji, a kontakt z obcymi osobami był dużo mniej ostrożny niż dziś.
I właśnie to poczucie bezradności zaczęło napędzać bliskich Kasi do działania na własną rękę. Rodzice przeszukali jej pokój i odkryli coś, co od razu zmieniło sposób patrzenia na całą sytuację. Ubrania, które miała na sobie w dniu wyjazdu. To oznaczało, że wróciła do mieszkania pod ich nieobecność, później potwierdził to monitoring sąsiada. I znowu pojawia się kolejny dziwny element w tej historii. Kasia wraca do domu po tajemniczym wyjeździe do Wrocławia, przebiera się, zostawia część rzeczy i znika ponownie. Bez rozmowy, bez wyjaśnienia. Najbardziej aktywny był jej brat, Bartosz. To często właśnie rodzeństwo w takich sprawach przejmuje rolę ludzi, którzy jeszcze wierzą, że da się coś zrobić. Bartosz zgłasza sprawę do Fundacji Itaka i zakłada profil na Facebooku.
W bardzo krótkim czasie dołączają do niego dziesiątki tysięcy osób. Dzisiaj media społecznościowe są pełne podobnych akcji, ale w 2011 roku to nadal było coś nowego. Facebook dopiero zaczynał działać jako narzędzie nagłaśniania zaginięć. Ludzie masowo udostępniali zdjęcia Kasi, komentowali, tworzyli własne teorie. Internet zaczął żyć tą historią szybciej niż oficjalne śledztwo. W Sieradzu ruszają poszukiwania, rozklejanie plakatów, rozdawanie ulotek, informacje przekazywane dosłownie z ręki do ręki. Nawet podczas sesji Rady Miejskiej rozdawano zdjęcia Kasi. 29 czerwca około 170 mieszkańców bierze udział we wspólnym przeszukiwaniu opuszczonych budynków, piwnic i bunkrów.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym odcinku wracamy do sprawy Katarzyny Kobieli. 20-letniej studentki, która 21 czerwca 2011 roku wyszła z domu w Sieradzu i zniknęła w sposób, którego nie dało się wtedy jeszcze nazwać ani ucieczką, ani tragedią, ani przestępstwem. W kolejnych godzinach i dniach pojawiają się sprzeczne informacje, ślady prowadzące do Wrocławia i równie szybko znikające tropy, a po nich zostaje dwumiesięczna luka, której nigdy nie udało się wypełnić żadnym potwierdzonym śladem.
Rozmawiamy o tym, co udało się ustalić śledczym, jak wyglądały pierwsze dni poszukiwań, dlaczego monitoring i dane telefoniczne nie przełożyły się na jednoznaczne odpowiedzi oraz jak internet i tysiące zgłoszeń od świadków stworzyły równoległą warstwę tej historii, pełną teorii, pomyłek i niedopowiedzeń.
W drugiej części wracamy do momentu przełomowego: odnalezienia żółtej torby w lesie pod Pasikurowicami w listopadzie 2011 roku. To wydarzenie kończy etap poszukiwań, ale nie kończy pytań. Przeciwnie, otwiera kolejne.
Analizujemy ustalenia dotyczące czasu odejścia, hipotez i przyczyny.
Na końcu zostaje najważniejszy wątek: dwumiesięczna luka w życiorysie Katarzyny, której mimo szeroko zakrojonych działań policji nigdy nie udało się odtworzyć.
Zapraszam na sprawę, która do dziś pozostaje jedną z najbardziej niejednoznacznych historii kryminalnych w Polsce.
Uwaga: podcast zawiera opisy trudności rodzinnej.
Patronite
https://patronite.pl/krymikrag
Materiały źródłowe:
https://docs.google.com/document/d/1aPCH-u78dGEvt3BZHg6XWposvNSsTr16xQUuHALJOOY/edit?usp=sharing
POLUB ❗ SKOMENTUJ ❗ SUBSKRYBUJ ❗