Mentionsy Mentionsy
Korespondencja z Londynu
Korespondencja z Londynu

Szkocja - wędrówka przez krainę mitów i mgły | 116

26.11.2025 ·42 min 5 s

Czytam fragmenty książki Patrycji Kupiec wydanej przez Wydawnictwo Poznańskie. Zapraszam na nasze spotkanie autorskie w Edynburgu: 🔗 Andrzejki z autorkami książek o Anglii i Szkocji, 29/11/2025📌 Moja miejsca w sieci:- blog: riennahera.com- Instagram: @riennahera- Facebook: Riennahera👉 Zobacz też: - moje książki: Anglia. Czas na herbatęPodróżniczkaElfy Londynu- mój e-book: Londyn z Riennaherą - zapisz się na mój newsletter: Elfia Korespondencja✉️ Kontakt:- mail ogólny: [email protected] mail do współpracy: [email protected]

Jeden z turystów opisał haggisa jako dziką bestię z Highlandów, niewiele większą od głuszca, która wychodzi tylko nocą. Inny twierdził, że haggisy czasami zapuszczają się do miast, podobnie jak lisy. Haggis do zjedzenia. W rzeczywistości haggis to szkocki specjał zrobiony z owczych podrobów, owsa, cebuli, przypraw, tłuszczu i bulionu. To wszystko jest napchane do owczego żołądka. Moim zdaniem smakuje jak bardziej intensywna kaszanka. Występuje też w wersji wegetariańskiej, która zrobiona jest z soczywicy, warzyw korzeniowych, owsa, cebuli, grzybów, przypraw takich jak gałka muszkatułowa i czarny pieprz oraz opcjonalnie orzechów, które zapewniają bogaty smak podobny do oryginału. Tradycyjnie haggis podawany jest z nips and tatties, czyli puree z brukwii lub rzepy i ziemniaków, polany odrobiną kremowego sosu z whisky.

Obecny rekord świata w rzucie haggisem wynosi 217 stóp i został ustanowiony przez Lorna Coultharta podczas Mungavey Highland Games 11 czerwca 2011 roku. Coulthart pobił wcześniejszy rekord ala na Pettigrew noszący 180 stóp , któremu nikt nie był w stanie dorównać przez ponad 20 lat. Spółcześnie rzut hagisem oceniany jest na podstawie odległości i precyzji, a pęknięty lub rozdarty hagis oznacza natychmiastową dyskwalifikację, ponieważ musi nadawać się do spożycia po wylądowaniu. Ten sport wymaga subtelnej techniki, a nie brutalnej siły. Rzut musi zakończyć się delikatnym lądowaniem, aby skóra hagisa pozostała nienaruszona.

The World Championship Haggis Eating Competition jest częścią Highland Games w Burnham, które w 2025 roku będą obchodzić swoją 140 rocznicę. Rozgrywki. Highland Games mają długą historię. Według niektórych sięgają aż do 2000 roku przed naszą erą. Choć trafiły do Szkocji z Irlandii, wraz z migracjami plemion Scotii w IV i V wieku, docierając do Dalriady, dzisiejszego hrabstwa Argyll, przez wieki zawody zyskiwały na popularności, aż w końcu niemal zanikły wskutek ustawy Act of Proscription z 1746 roku, która po stłumieniu buntu Jakubitów zakazywała noszenia szkockiej odzieży, kultywowania tradycji i organizowania zgromadzeń, co niemal zabiło kulturę Highlandów.

Po uchyleniu tego aktu Highland Games odżyły, szczególnie dzięki wizycie w Szkocji króla Jerzego IV w 1822 roku. Wydarzeniu, które wciąż upamiętniają takie nazwy jak George Street i George Forth Bridge w Edynburgu. Obecnie Highland Games odbywają się każdego roku niemal wszędzie w Szkocji. Od dużych miast po wioski i odległe wyspy. Sezon rozpoczyna się w maju zawodami Gourock Highland Games, ale większość wydarzeń jest zaplanowanych na lipiec i sierpień. We wrześniu sezon zamykają Pitlochry Highland Games. Highland Games są również celebrowane na całym świecie, wszędzie tam, gdzie istnieje szkocka diaspora. Pierwsze zawody w USA odbyły się w Nowym Jorku w 1836 roku. Dziś poza Szkocją jest organizowanych ponad 200 rozgrywek i spotkań w USA i Kanadzie, a nawet w Nowej Zelandii i Australii.

Jednym z najbardziej znanych wydarzeń jest Cowal Highland Gathering. Odbywające się w sierpniu w Dunon i przyciągające corocznie około 3,5 tysiąca uczestników oraz 23 tysiące widzów. Prestiżowe jest też wrześniowe Braemar Gathering, które co roku gości członków rodziny królewskiej. Jego początki również są związane z monarchią. Zawody siłowe zostały wprowadzone przez króla Malcolma Canmore'a w XI wieku jako sposób na wyłonienie najzdolniejszych mężczyzn i skierowanie ich do służby wojskowej lub wykorzystywanie go w królewskich posłańców. Do najbardziej widowiskowych popisów podczas Highland Games do dziś należą konkurencje, które łączą tradycje z imponującymi umiejętnościami fizycznymi. Jedną z nich jest rzut kłodą , polegający na tym, że zawodnik musi unieść i wyrzucić ogromną kłodę tak, by wykonała pełny obrót pionowy i wylądowała w pozycji na godzinie 12, idealnie prosto.

Historycznie część konkurencji rozgrywanych podczas Highland Games wywodzi się z dawnych treningów wojskowych oraz codziennych zajęć szkockich kurali. Gry były okazją do demonstracji siły, sprawczości i rywalizacji między klanami. Obok zmagań fizycznych jednak równie istotne były tradycje muzyczne i taneczne. Tańce, gra na dudach, skrzypcach i klarsach, czyli gylickiej harfie, stanowiły nieodłączną część tych wydarzeń. Muzyczne współzawodnictwo dudziarzy i innych wykonawców nie tylko dodawało splendoru całemu wydarzeniu, ale też wzmacniało poczucie przynależności i dumy klanowej. Do dzisiaj Highland Games to również święto muzyki i tańca. Na arenie międzynarodowej największą liczbę widzów przyciągają zawody w USA takie jak Grandfather Mountain w Karolinie Północnej z około 30 tysiącami widzów, New Hampshire Highland Games and Festival promadzący ponad 35 tysięcy osób oraz największe tego typu widowisko odbywające się na półkuli północnej Pleasanton w Kalifornii Scottish Highland Gathering and Games organizowane od 1866 roku.

W 2015 roku na 150-lecie tych rozgrywek przybyło niemal 50 tysięcy widzów. Trudno się tutaj dziwić tej popularności, bo według szacunków rządu szkocka diaspora liczy od 28 do 40 milionów osób na całym świecie, z czego 5-6 milionów zamieszkuje właśnie w USA. Subkultura powstała wokół Highland Games, wyróżniająca się najbardziej rozpoznawalnymi elementami szkockości, takimi jak tartan i dudy, bywa określana mianem skrótu do Highlandów. Tradycję tę podtrzymują głównie wielopokoleniowi potomkowie Szkotów, mieszkający poza ojczyzną, a nie bezpośredni imigranci. Sir Malcolm MacGregor, wódz klanu MacGregor, zauważył, że te wydarzenia często odzwierciedlają Szkocję, jakiej pragną ci, którzy nie mieszkają w Szkocji.

Ian Brown, profesor literatury i kultury szkockiej, w 2012 roku ukłuł termin tartanizm, opisujący zjawisko, w którym tartan, kilt oraz inne symbole Highlandów zostały zaadoptowane przez międzynarodowe społeczności jako elementy etnicznej tożsamości, rozwijające się niezależnie od pierwotnej kultury. Można argumentować, że Highland Games oraz związane z nimi tradycje pomagają otrzymać poczucie wspólnoty, dziedzictwa i tożsamości, szczególnie wśród szkockiej diaspory, dla której te symbole stanowią spoiwo łączące z przodkami i krajem pochodzenia. Dla wielu potomków Szkotów mieszkających na różnych kontynentach Highland Games to coś więcej niż sport. To symboliczny powrót do korzeni, wspólne świętowanie kultury i tradycji, które przetrwały setki lat.

I wydaje mi się, że to jest właśnie sedno szkockich celebracji. Burns Supper, Hogmanay czy Cayley łączą w sobie szkockie poczucie humoru, zwłaszcza tę wyjątkową umiejętność śmiania się z samych siebie, z ogromną gościnnością i otwartością. Highland Games potrafią być jednocześnie imponujące i zabawne dzięki takim konkurencjom jak rzut Haggisem. Burns Supper celebruje życie szkockiego barda, ale też z przymrużeniem oka podkreśla szkocką obsesję na punkcie haggisa, a historie o dzikim haggisie niezmiennie bawią zarówno miejscowych, jak i turystów. Nawet Hogmanay, choć głęboko zakorzenione w bogańskich rytuałach, pozostaje świętem otwartym na wszystkich, celebrowaniem światła, radości i nadziei na lepszy rok. Początkowo planowałam napisać w tym rozdziale o whisky, która towarzyszy wielu z tych celebracji.

Ale jako osoba nie pijąca uznałam, że byłoby to po prostu nieautentyczne. Czy kiedykolwiek czułam się wykluczona ze świętowania tylko dlatego, że unikam alkoholu? Absolutnie nie. Szkockie tradycje są tak przystępne i otwarte, że każdy znajdzie w nich coś dla siebie. Niezależnie od tego, czy trzyma w ręku szklaneczkę whisky, czy po prostu tańczy z uśmiechem na twarzy. Lub tak jak ja potyka się o własne nogi na trzeźwo. To właśnie ta otwartość sprawia, że szkockie tradycje tak łatwo przyciągają ludzi. Zarówno tych, którzy urodzili się w tym kraju, jak i tych, którzy dopiero odkrywają jego kulturę. Niezależnie od tego, czy po raz pierwszy próbujesz haggisa, tańczysz gay gardens, oglądasz rzut kłodą podczas Highland Games, czy chwytasz za ręce sąsiadów śpiewając Auld Lang Syne, każda z tych chwil niesie autentyczne emocje i zbliża ludzi ponad podziałami.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.