Co sie dzieje w naszej głowie po ROZSTANIU
➡️ Otrzymaj 100 PLN rabatu na księgowego z inFakt: https://www.infakt.pl/polecam/kolega-ignacy?utm_source=youtube&utm_medium=influencer&utm_campaign=kolega-ignacy [reklama] Rozstałeś się, życie jest beznadziejne, masz wszystkiego dość, nic Ci się nie chce. Czemu tak się dzieje i kiedy się to wszystko skończy? A co jeśli powiem Ci, że najprawdopodobniej wszystko co się teraz dzieje, było do przewidzenia?🎵 Zapraszam na TikToka: https://www.tiktok.com/@kolega_ignacy🎧 Odsłuchaj jako Podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/ignacy-ukowski✅ Subskrybuj: http://bit.ly/1AfGxtE📷 Instagram: https://www.instagram.com/kolegaignacy/Wykorzystaj możliwości XTB, klikając w link i wpisując w trakcie rejestracji kod “IGNACY”: https://link-pso.xtb.com/pso/ilhyo Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie. [reklama] Źródła:Materiał współtworzyli:Ignacy ŁukowskiMarceli ŁukowskiJakub SzubaDominika Twardoń - ŁukowskaLaura Mazur
Rozstałeś się. Życie jest beznadziejne. Masz wszystkiego dość. Nic ci się nie chce. Czemu tak się dzieje i kiedy się to wszystko skończy? No a co jeśli powiem ci, że najprawdopodobniej wszystko, co się teraz dzieje, było do przewidzenia? Ten kanał zrzesza ludzi ciekawych świata. Ludzie ciekawych świata są zaradni, a ludzie zaradni dbają o swoje finanse. I Ty też możesz to zrobić z XTB. XTB. Tu pracują moje pieniądze i Twoje, mam nadzieję, też. Nikogo nie zaskoczę stwierdzeniem, że istnieje cała masa mechanizmów biologicznych i psychologicznych, które sprawiają, że chcemy być w związku. Natura wymyśliła to tak, żebyśmy mieli jak największe szanse na spłodzenie potomstwa i przetrwanie, a do tego potrzeba przynajmniej dwojga.
Dlatego kiedy się zakochujemy, w mózgu uruchamia się cały system, byśmy dążyli do wzmacniania relacji. Na początku rządzi dopamina, dając to charakterystyczne poczucie euforii i motylków w brzuchu. Później to oksytocyna będzie wspierać naszą relację, sprawiając, że przy drugiej połówce czujemy bezpieczeństwo i spokój. Samotność natomiast działa jak alarm. Pamiętacie, co się działo w grze The Sims, kiedy Sim od długiego czasu z nikim się nie spotyka? No... Nie dało się nimi grać. I u ludzi jest dość podobnie. O samotnienie odczuwamy podobnie głód. Zresztą robiliśmy o tym cały film, jest on dostępny tutaj. Długotrwały brak drugiej osoby to dla naszego organizmu sygnał ostrzegawczy. Hej, coś jest nie tak, szanse na przetrwanie maleją, zrób coś. Co więcej, przenośnia boli jak złamane serce jest całkiem bliska prawdy, no bo po odrzuceniu, czy właśnie rozstaniu, widać zwiększoną aktywność obszarów mózgu związanych z przetwarzaniem złożonych relacji społecznych, regulacji emocji, ale też części obszarów powiązanych z odczuwaniem fizycznego bólu.
To nie identyczny rodzaj bólu na poziomie neurologicznym typu uderzenie w kolano, ale nasz umysł jest zaprojektowany tak, że masz w tych sytuacjach naprawdę czuć się źle. Wszystko po to, byś tego nie chciał w przyszłości. Jednak rozstania w swoim życiu doświadczy większość dorosłych. Statystyki są bezlitosne. Na każdy tysiąc nowych małżeństw w naszym kraju przypada około 356 rozwodów. Szacuje się, że nawet 60-70% Polaków przeżyło przynajmniej jedno rozstanie, czy to w małżeństwie, czy w związku nieformalnym. Przyczyny? Najczęściej niezgodność charakterów, zdrady, a w długich związkach brak komunikacji i narastający z czasem podział obowiązków. Więc teraz wyobraź sobie, być może masz takie doświadczenie ze sobą, że ktoś, kogo kochasz albo chociaż coś czujesz, mówi to koniec.
Czujesz jak serce przyspiesza, masz suchość w ustach i uściski w żołądku. Kortyzol, czyli hormon stresu zalewa twój mózg i sprawia, że nie potrafisz się skupić nawet na prostych rzeczach. Nawet takie czynności jak znalezienie kluczyków do samochodu czy znalezienie odpowiedniego przystanku może sprawić problem. Możesz też być zorientowany czy mieć wrażenie, że to się nie dzieje naprawdę. dla Twojego mózgu w tym momencie może nie mieć znaczenia, czy miałeś wypadek, straciłeś pracę, czy jak wcześniej myślałeś, miłość życia. Jesteś w szoku. Tylko tutaj mała dygresja. Nigdy nie przeżyłem tak naprawdę dramatycznego rozstania. Od ponad 15 lat jestem z moją Mikoł i to jej ufam w sprawach naprawdę ważnych. Na przykład to ona ogarnia nasze finanse i wiecie co? Właśnie dlatego tak mocno wierzę w pracę ze sprawdzonymi partnerami. No właśnie, dlatego korzystamy z Impactu.
To aplikacja, w której mam wszystko w jednym miejscu. Faktury, koszty i ZUS, a do tego naszą własną księgową. Do pani Asi mogę zawsze zadzwonić lub napisać i wiem, że ona ogarnie nasze sprawy od A do Z. Wcześniej spędzałam całe wieczory, by odnaleźć się w tych stosie firmowych papierów, a dziś zero segregatorów, zero nerwów. I właśnie to lubię najbardziej. połączenie nowoczesnej aplikacji z realnym człowiekiem, który naprawdę ogarnia nasz temat i pilnuje, żeby wszystko było zgodne z przepisami. Więc ja mogę zająć się pracą nad kolejnym filmem, albo nad emocjaniem naszego małżeństwa. No i to jest właśnie to zaufanie. Ważne tak samo w związku, jak i w biznesie. A jeśli sami chcecie sprawdzić, jak to działa, albo założyć własną firmę w kilka chwil, kliknijcie w link w opisie, z którym na początek dostaniecie 100 zł rabatu. No bo z infaktem prowadzenie firmy jest naprawdę proste.
Jednak w końcu akceptujesz to, co się wydarzyło. powolnie oswajasz nową rzeczywistość, w której znowu zaczynasz widzieć przyszłość. Warto dodać, że ten model nie działa w prostej linii. To nie gra komputerowa, gdzie przechodzisz level po levelu. Ludzie często wracają do wcześniejszych etapów, kręcą się między nimi, cofają i idą naprzód z różną prędkością. Możesz już prawie pogodzić się z końcem związku, a jedno zdjęcie ex na Instagramie wrzuci cię z powrotem w fazę gniewu. Albo już zaakceptować, co się stało, ale nadal w dzień dawnej rocznicy mieć totalnego doła. I to normalne. Każdy przechodzi tę drogę zupełnie inaczej. To wszystko sprawia, że rozstanie jest traktowane przez organizm jak jeden z największych możliwych stresów. Nic dziwnego, że rozwód czy rozstanie znajduje się w czołówce najbardziej stresujących doświadczeń, jakie mogą spotkać człowieka.
Jednak co sprawia, że jedni po rozstaniu szybciej wracają do równowagi, a inni długo nie mogą się pozbierać. Najsilniejszym czynnikiem, który ma na to wpływ, jest to, kto podjął decyzję. Badania na kilku tysiącach rozstań pokazują, że inicjatorzy przeżywają mniej poczucia winy, smutku i gniewu, za to częściej czują ulgę i emocjonalnie dochodzą do siebie szybciej, zwykle w mniej niż 9 miesięcy. Z kolei osoby, które zostały porzucone, cierpią mocniej i dłużej i ten efekt może ciągnąć się nawet latami. Drugą ważną zmienną jest współczucie dla siebie. I tutaj nie chodzi o litość, tylko o traktowanie siebie z wyrozumiałością zamiast samowiniania. Chodzi po prostu o to, że osoby, które potrafią dać sobie prawo do błędu i nie robić siebie jedynie winowajcy, miały mniej nadrębnych myśli o byłym partnerze, a ich nastrój szybciej wracał do normy.
A ile jest prawdy w memach o tym, że kobiety leczą się szybciej po zerwaniu? No, badania pokazują, że jest w tym trochę prawdy, ale rzeczywistość jest jednak bardziej złożona. Na początku kobiety cierpią mocniej. W jednym z największych badań obejmujących ponad 5000 osób z 96 krajów, kobiety oceniły swój ból emocjonalny i fizyczny znacznie wyżej niż mężczyźni. Ale w dłuższej perspektywie sytuacja się odwraca. Kobiety szybciej odzyskują równowagę i często wychodzą z rozstania silniejsze emocjonalnie. Mężczyźni natomiast częściej idą dalej bez pełnego przepracowania tego, co się stało. To, co badacze nazywają ghost effect, czyli emocje, które zostają z nimi na lata. Biologia też robi swoje. U obu płci po rozstaniu rośnie poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, ale u mężczyzn jego normalizacja trwa średnio o 1 piątą dłużej.
Różnią się też strategie radzenia sobie po rozstaniu. Kobiety chętniej rozmawiają z przyjaciółmi, szukają wsparcia czy terapii, częściej korzystają z grup wsparcia, a mężczyźni za to częściej rzucają się w pracę, hobby albo nowe związki, czasem już w pierwszych tygodniach po rozstaniu. Statystyki mówią jedno. Po pół roku 68% mężczyzn aktywnie szuka nowych partnerek, podczas gdy 73% kobiet czeka co najmniej rok. Ale najnowsze badania pokazują też, że te różnice maleją w młodszych pokoleniach, gdzie coraz więcej mężczyzn otwarcie mówi o emocjach i korzysta z pomocy. No dobra Ignacy, co z tym przewidywaniem rozstania? W momencie usłyszenia słów to koniec, świat wali się nam na głowę albo w większości przypadków jest to przynajmniej z perspektywy obiektywnego obserwatora do przewidzenia.
W krótkich związkach pierwszym sygnałem nadchodzącego końca rzadko jest wielka zdrada czy dramatyczna kłótnia. To raczej codzienność, która przestaje działać. Wracasz po pracy i zaczyna cię rozmawiać, ale zamiast śmiechu czy zainteresowania rozmowa kończy się spięciem. Z czasem takich negatywnych interakcji jest coraz więcej niż pozytywnych, a każde pytanie brzmi jak zarzut. Psychologowie zwracają uwagę, że właśnie satysfakcja z komunikacji jest jednym z najsilniejszych predyktorów rozstań w krótkich relacjach. W metaanalizach widać wyraźnie, jeśli więcej rozmów kończy się konfliktem niż porozumieniem, szanse na utrzymanie związku gwałtownie spadają. To nie musi być dramatyczne. Często wystarczy poczucie, że partner nie słucha, że każde zdanie uruchamia mechanizm obronny. A kiedy w tym samym czasie pojawia się ktoś, z kim rozmowy są inne i pełne ciekawości, kontrast staje się zbyt widoczny, by go zignorować.
W krótkich związkach wiele zależy też od tego, jak mocne jest to, co trzyma Was razem. Na początku wystarczy kilka wspólnych zdjęć w telefonie, parę ulubionych knajpek czy trochę żartów, które rozumiecie tylko Wy. Ale kiedy zaczyna się robić trudniej, nagle wychodzi prawda na jaw. Te nici są jeszcze cienkie. Nie ma kredytu, dzieci, wielkich zobowiązań. Nic, co naprawdę blokowałoby odejście i trzymało w związku, pomimo trudności. Twój umysł działa wtedy jak waga. Dopóki relacja daje Ci więcej bliskości i wsparcia niż nerwów, Zostajesz, ale jeśli codzienność zaczyna Ci się kojarzyć głównie z napięciem i wysiłkiem, a poza związkiem pojawia się ktoś albo coś, co wydaje się być bardziej satysfakcjonujące, szala przechyla się wtedy w drugą stronę. Wtedy decyzja o odejściu przestaje być pytaniem czy, a staje się tylko kwestią kiedy.
Ale im dłużej trwa związek, tym bardziej mechanizmy się zmieniają. Pojawiają się wspólne inwestycje, zobowiązania, przyzwyczajenia. Rodziny i grupa znajomych zaczynają się uwspólniać, a często pojawiają się też dzieci. W relacjach z długim stażem nie ma zwykłego rachunku korzyści i strat. Znacznie więcej i dłużej jesteśmy w stanie znieść. No ale też nie bez końca. W długich związkach rozwody rzadko są wynikiem jednej kłótni czy nagłej zdrady. Części to finał wieloletniego procesu, w którym codzienność stopniowo podgryza więź. Statystyki mówią wprost. Najczęściej w aktach rozwodowych pojawia się niezgodność charakteru. Tak naprawdę to dosyć eleganckie określenie na lata niedopasowania, narastających napięć i rozmów, które dawno przestały cokolwiek rozwiązywać. Najpierw jest kilkuletnia faza lekkiego, prawie niewidocznego spadku satysfakcji.
Codzienność niby działa, niby wszystko funkcjonuje jak zawsze, ale w tle pojawia się poczucie, że tej radości jest coraz mniej. Potem przychodzi punkt zwrotny. Może to być niepozorna kłótnia, kolejne rozczarowanie, albo po prostu dzień, w którym jedno z partnerów budzi się z myślą, to już nie jest to. Od tego momentu spadek przyspiesza. Rozmowy stają się coraz trudniejsze, dystans coraz większy. To właśnie punkt krytyczny, po którym związek wchodzi w fazę terminalną. I wreszcie ta ostatnia faza, szybki zjazd w dół. W ciągu kilku miesięcy, góra dwóch lat, wszystko wyraźnie się psuje. Bliskość, znika satysfakcja, spada na łeb na szyję, a związek staje się tylko cieniem. samego siebie. Na tym etapie droga w jedną stronę jest już praktycznie przesądzona. Co ciekawe, sygnały tego procesu da się wychwycić nawet w języku.
Badania analizujące tysiące postów i wiadomości pokazały, że ludzie zaczynają mówić inaczej już około trzy miesiące przed zerwaniem. W tekstach pojawia się więcej słów związanych z analizą i przetwarzaniem myśli. Jakby umysł obrabiał w tle nadchodzącą zmianę. Kiedy więc w końcu pada słowo rozwód, to tak naprawdę ostatni rozdział książki, której historia była przesądzona dużo, dużo wcześniej. No to co masz zrobić, jeśli ten film opisuje dokładnie to, co właśnie przeżywasz? Najlepsze, co można dać sobie krótko po rozstaniu, to pozwolenie na przeżywanie emocji zamiast desperackiego uciekania od nich. Możesz czuć złość, żal, wstyd, poczucie winy i to wszystko jest normalne. Mózg w tym okresie zachowuje się trochę jak zalany chemiokoktajl.
Wysoki kortyzol podbija lęk, dopamina spada i brakuje energii, serotonina leci w dół i nastrój siada. Dlatego czujesz się jakbyś był w środku burzy, w której nie ma ciszy ani dnia, ani nocy. I właśnie w tej burzy działa to, co wydaje się najprostsze. Rozmowa z przyjaciółmi. To nie tylko wygadanie się, ale realne obniżenie poziomu kortyzolu. Staraj się ucinać rozpamiętywanie rozmów i sytuacji z ex, ale też być ciągle w kontakcie. Obserwowanie zdjęć i relacji byłego partnera raczej nie przyniosą Ci nic dobrego. No a jeśli masz naprawdę ogromną ochotę, by nawciskać tak, żeby się nie pozbierała lub pozbierał, to napisz to w pustym dokumencie na komputerze. Ty na pewno wyróżnisz z siebie nieco złości, ale bez obawy, że będzie to coś, czego tak naprawdę nie chciałbyś powiedzieć.
No i znowu banał, ale działa zawsze sen i ruch. To nie tylko zdrowy tryb życia, tylko konkretna regulacja układu nerwowego. Odpoczynek przywraca równowagę neuroprzekaźników, a ruch uwalnia endorfiny, które podbijają nastrój nawet wtedy, gdy psychicznie czujesz się jak wrak. To rzeczy, które nie naprawią wszystkiego w tydzień, ale skrócą czas, w którym rozstanie wysysa z Ciebie całą energię. No a co nie działa? To, co na pierwszy rzut oka wydaje się być dobrym pomysłem. Masz w głowie myśl, trzeba się czymś zająć i nie myśleć o tym. Więc odpalasz tryb turbo. Imprezy co weekend, hektaritry alkoholu, dodatkowe nadgodziny w robocie, no albo ta klasyka, szybki związek na odbicie. Problem w tym, że to tylko plasterek na ranę. Alkohol sprawia, że na chwilę jest lżej, ale rano ból wraca podwójnie.
Będzie lepiej. To nie tylko pusty frazes, tylko twarde dane. Badania prowadzone latami pokazują, że pogorszenie nastroju po rozstaniu ma charakter przejściowy i rzadko trwa dłużej niż rok. Są jednak sytuacje, kiedy nie warto czekać, aż samo przejdzie. Jeśli przez długie tygodnie nie masz siły na nic, unikasz ludzi, nie możesz spać, a każdy dzień wygląda jak walka o przetrwanie, to sygnał, że potrzebujesz wsparcia. Podobnie jeśli miał miesiące, a Ty nie jesteś w stanie wyobrazić sobie żadnej przyszłości poza bułrelacją. Wtedy rozmowa z psychologiem czy terapeutą nie jest o znaku słabości, tylko najlepszym krokiem w stronę zdrowia. Bo choć rozstanie boli jak złamane serce, to nie musi Cię zatrzymać na zawsze. Nie musi być końcem, a wręcz może być początkiem nowego rozdziału. I choć przeżycie zerwania jest trudne, większość z nas wraca do równowagi szybciej niż w najgorszych chwilach mogłoby się wydawać.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
korzystamy z Impactu. To aplikacja, w której mam wszystko w jednym miejscu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„korzystamy z Impactu. To aplikacja, w której mam wszystko w jednym miejscu."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
➡️ Otrzymaj 100 PLN rabatu na księgowego z inFakt: https://www.infakt.pl/polecam/kolega-ignacy?utm_source=youtube&utm_medium=influencer&utm_campaign=kolega-ignacy [reklama] Rozstałeś się, życie jest beznadziejne, masz wszystkiego dość, nic Ci się nie chce. Czemu tak się dzieje i kiedy się to wszystko skończy? A co jeśli powiem Ci, że najprawdopodobniej wszystko co się teraz dzieje, było do przewidzenia?🎵 Zapraszam na TikToka: https://www.tiktok.com/@kolega_ignacy🎧 Odsłuchaj jako Podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/ignacy-ukowski✅ Subskrybuj: http://bit.ly/1AfGxtE📷 Instagram: https://www.instagram.com/kolegaignacy/Wykorzystaj możliwości XTB, klikając w link i wpisując w trakcie rejestracji kod “IGNACY”: https://link-pso.xtb.com/pso/ilhyo Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie. [reklama] Źródła:Materiał współtworzyli:Ignacy ŁukowskiMarceli ŁukowskiJakub SzubaDominika Twardoń - ŁukowskaLaura Mazur