Czy Iza przyjmie miłość Eweliny po półrocznej przerwie w kontaktach? KOCHAJ ALBO RZUCAJ
Podobno czas leczy rany, ale tych na sercu Eweliny wyleczyć nie dał rady. Czy po rodzinnej kłótni sprzed 6 miesięcy Iza wybaczy Ewelinie? Pawelec ratuje siostrzaną miłość!
Wytłumacz słuchaczom. Pokłóciłam się z siostrą, nie rozmawiamy ze sobą od lutego. Długo nie. Długo, bardzo długo. Jesteśmy bardzo ze sobą zżyte i zawsze możemy na siebie liczyć. I jesteśmy też bardzo uparte, więc ani ona nie wytrzyma rynki, ani ja. I tak się to przyciąga. Ale nie uciekniesz bez powiedzenia mi dlaczego i o co żeście się pokłóciły. To był wyjazd. Byliśmy rodzinie na feriach. Chyba wyszłam troszeczkę za bardzo przed szereg. Chciałam każdy dzień ja zaplanować bez zapytania jej, czy jej się podoba mój pomysł, czy nie. Wydawało mi się, że jest po prostu super, no to chyba musi na to się zgodzić. Jeden dzień, drugi. Tak przemygała oko i chyba miała dosyć tego ustawiania i planowania.
A co żeś planowała? Powiedz mi, żebym poczuł klimat. Planowałam, że dzisiaj pójdziemy ze śpina sanki, a ona się źle czuła, a ja mówię, ale idziemy na sanki. Na następny dzień mówię, pójdziemy teraz na taki spacer po tym i po tym szlaku. Także nie pytając jej uwzględnienia, planowałam wszystko. No i była z nami mama, może też mamy taką trochę rywalizację między sobą, jak jest mama z nami. To jest nasza pierwsza taka długa, długa, poważna kłótnia. Wyszłaś przed szereg na wyjeździe w ferie zimowe, rozumiem? Tak. Gdzie to było? W Kaczurkach. Co to jest? Kaczurki. To jest Roztocze. Lubelskie tutaj, Zamość, te okolice. Lubelskie, Zamość, dobra. W jakim składzie tam żeście były?
Byłam ja z moimi dziećmi, nasza mama i siostra z mężem i ze swoimi dziećmi. Czyli ty bez męża. Tak. Ty z dziećmi, a siostra z dziećmi i mężem. I z mężem. Dobra, i co? Sama awantura jak wyglądała? Sotra powiedziała, że wszystko planuje tak naprawdę bez niej, że nie ma nic do gadania, a atmosfera się w ogóle zepsuła. No ja też powiedziałam, że jest świnią, że nie jest wdzięczna i w ogóle. No tak to wyszło. Klimat się zepsuł, przestałyśmy ze sobą rozmawiać, wróciłyśmy do Lublina pokłócone i od tamtej pory cisza. I nikt się do nikogo nie odzywa? Nie. Okej. No i co potem?
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.