Bartek dla 18-letniej Doroty zostawił 40-letnią żonę. KOCHAJ ALBO RZUCAJ
Dorota rzuciła mnie bez wyjaśnienia - twierdzi Bartek. Dzielą ich 22 lata różnicy wieku i to właśnie dla niej Bartosz zostawił 40-letnią żonę. Dlaczego teraz sam został porzucony? Pawelec spróbuje się tego dowiedzieć.
Albo Rzucaj. Słucham. Dzień dobry, Pawelec z tej strony do Bartka. A dzień dobry. Opowiadaj tą swoją nieszczęśliwą historię miłości. Historia jest taka, że mówię, żeśmy się poznali gdzieś tam jako koleżeństwo w tamtym roku. Od czterech miesięcy żeśmy stworzyli parę, wszystko było ładnie, pięknie. Super, żeśmy tam zaczęli planować jakąś wspólną przyszłość w ogóle i nagle od tamtej środy kontakt się zupełnie urwał. Zero jakiegoś wyjaśnienia, zero kontaktu, nic. Bez żadnej kłótni byłeś? Bez żadnej kłótni, nic. Żadnej różnicy zdań? Nic kompletnie, tak po prostu cisza.
Nie spotykałeś się z nikim, nie przełapała cię na czymś, co dla niej dyskwalifikowało cię? Nic kompletnie, nic kompletnie. Z dnia na dzień Dorota. Powiedzmy o tej różnicy wieku znaczącej. 22 lata. Ty jesteś 40-latkiem, ona niespełna 18-letnią dziewczyną. Tak jest. Ok, jak miałyśmy możliwość poznać, gdzie? Żeśmy się poznali na stadionie, nie? Mecz. Dokonałeś dość poważnych zmian dla niej. Czyli od kwietnia byliście parą oficjalnie, po dwóch miesiącach rozstałeś się z żoną. No i piszesz, że byłeś bardzo szczęśliwy przy niej. I ona odzywa się od środy? A mnie sądzisz, że może dogoniła króliczka?
No nie wiem, nie wiem, bo... Po prostu powiesi cię jak motylka złapanego na szpileczce u siebie na ścianie i będziesz kolejnym trofeum. Nie zdarzało się jej wcześniej mieć romansów z żonatymi facetami? Nie. Rozmawiałeś z nią o tym? Tak. My żeśmy o tym rozmawiali i właśnie no... Mało odpowiedziali. No właśnie nie wiem, co się wydarzyło i... Nie, nic w komplecie. Też jej to pisałem, żeby napisała po prostu, żebym dał jej spokój czy coś. Nic w komplecie, nie? A twoja małżonka nie wysnuła jakiejś teorii, że jak napuści na ciebie 18-letnią dziewczynę, która zawróci ci w głowie i będzie powodem i przyczyną przyznania, kto jest winny rozwodowi, to może sama jest zainteresowana zmianą partnera, tylko kobiety są inteligentniejsze od nas w tych sprawach, uwierz mi.
Nie. Nie miało miejsca nic, co by otworzyło jej oczy? Nic kompletnie. Jeszcze w środę żeśmy normalnie pisali i gdzieś, nie wiem, od 15 kontakt się urwał, nie? Ty masz daleko do niej, rozumiem, że to nie jest tak, że masz z nią kontakt? No mam kontakt, nie? My żeśmy się na weekendy widywali, bo w tygodniu gdzieś ja tam pracuję. Przez ten czas nie podjechałeś do niej tam, gdzie mieszka? Tam, gdzie bywa? Tam, gdzie chodzi do szkoły? Byłem pod szkołą, ale no też nie chciała rozmawiać, nie? A, czyli nie chciała rozmawiać. Czyli to nie jest tak, że zgubiła telefon, albo że się rozchorowała, albo miała wypadek. Nie, nie, nie, nie. I nie ma o Cię kto powiadomić. No dobra, ja dzwonię jeszcze raz. Jest, nareszcie. Dorota, ile to się trzeba napisać do ciebie, żebyś odebrała?
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.