Mentionsy Mentionsy
Kampus Nauka
Kampus Nauka

Przyspieszony kurs migracji

14.08.2023 ·21 min · 8 rozdziałów

Profesor Paweł Kaczmarczyk z Ośrodka Badań nad Migracjami UW opowiada o migracji w Polsce. Kim są dzisiejsi imigranci, o jakich liczbach osób mówimy, i co proponuje im polskie państwo? Rozmawia Bartosz Pergół.

0:00 · Wprowadzenie i temat rozmowy 1

Kampania wyborcza zaczyna się. Zaczyna się powoli, ale intensywnie i już w czerwcu po raz kolejny politycy sięgnęli do tematu migracji. Migracji, o której dużo się mówi, dookoła której panuje wiele opinii, trochę mniej informacji i sporo uprzedzeń. Warto rozmawiać o migracji między krajami na podstawie danych, a nie pomysłów i anegdot i niewiele jest lepszych osób do takiej rozmowy niż profesor Paweł Kaczmarczyk, czyli od 2016 roku dyrektor Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego. Dzień dobry. Dzień dobry. O czym w zasadzie mówimy, kiedy mówimy migracja w Polsce jest? Gdybym miał jednym albo kilkoma słowami opisać sferę migracji w Polsce, to powiedziałbym, że migracja w Polsce bardzo się zmienia.

3:12 · Przykłady krajów zachodnich i ich doświadczenia z migracją 2

To znaczy, jeżeli mówi się na przykład o tym, że kierowcy taksówki w Warszawie często są migrantami, no to raczej nie dlatego, że były dziesiątki chętnych do pracy w aplikacyjnych firmach taksówkarskich Polaków i wygryzione jakoś tylko przez to, że no chyba osoby, które tutaj przyjeżdżają są gotowe pracować w gorszych warunkach za mniej. To jest fundamentalna obserwacja na co najmniej kilku poziomach. Po pierwsze, jak wynika z doświadczeń Polski, ale i innych krajów, współczesne migracje są przede wszystkim determinowane popytowo. To znaczy, w większym stopniu one wynikają z tego, że istnieje duże zapotrzebowanie na cudzoziemską siłę roboczą, które generują pracodawcy, niż jest pochodną tego, że wiele osób chce na przykład do Europy przyjechać. Tak, w istocie setki tysięcy, być może nawet miliony ludzi chciałoby do Europy przyjechać.

To wiązało się na przykład z procesem zmiany społecznej, awansu społecznego i to jest de facto to, co obserwujemy dziś w Polsce. Dlaczego to jest tak istotne? Już dopowiadam. Mianowicie dlatego, że w paradoksalny dość sposób ta dyskusja, która się toczy na poziomie politycznym w Polsce, ignoruje te doświadczenia, które zostały zakumulowane w Europie Zachodniej, a które między innymi w jakimś tam stopniu prowadzą do wydarzeń, które obserwujemy co kilka lat, choćby w przypadku Francji. Polska powiela w pewien sposób model krajów zachodnich przyciągających migrantów do zajęcia miejsc pracy takich, których w tym wypadku Polacy niekoniecznie chcą zajmować sprzed kilkudziesięciu lat. Wydaje mi się, że przykład niemiecki tu jest taki w miarę znajomy, no bo kiedy myślimy o migracji we Francji, to jednak myślimy o francuskich koloniach dawnych, a przecież Turcja nigdy nie była niemiecką kolonią, mimo to właśnie duża mniejszość turecka przyjechała do Niemiec pracować tam w latach

7:56 · Imigracja do Polski przed pandemią 2

I to był ten moment, nie ten moment, kiedy oni się osiedlili, ale ten moment, kiedy władze po przeprowadzeniu badań zdały sobie sprawę, że te plany osiedleńcze istnieją. To był moment, że już są zrealizowane. Tak, że trzeba naprawdę przedsięwziąć jakieś działania, które umożliwią im integrację w tej dłuższej perspektywie, w perspektywie dwóch, pięciu, a może dziesięciu lat. Panie profesorze, wracając jeszcze do imigracji do Polski, o jakich liczbach mówimy? O jakiej skali migracji w Polsce możemy dzisiaj mówić? Może zacznę od takiej uwagi, która po trosze odnosi się do wcześniejszej części naszej rozmowy. Jeżeli duża część imigrantów w Polsce to są pracownicy, poza tym pracownicy krótkookresowi, sezonowi, to każdy szacunek będzie oparczony dużym błędem. Będzie na przykład pochodną tego, w którym punkcie roku dokonujemy pomiaru i czy mamy narzędzia, żeby ten pomiar był względnie precyzyjny.

Ale także dlatego, żebyśmy mieli odpowiedni poziom spójności społecznej i żeby to była sytuacja, która będzie satysfakcjonująca dla nas wszystkich w tym kraju. Chciałem zapytać teraz o Ukrainę i o wielką liczbę ludzi, którzy do Polski z Ukrainy przyjechali i przyjeżdżają nie od czasów wybuchu wojny, nawet nie od 2014 roku zdaje się, tylko od wielu, wielu lat. Jak wygląda to dziś, w momencie, w którym skala migracji, także ta wojna, jest bezprecedensowa? Pojawił się dość istotny stereotyp, który niestety wpływa na funkcjonowanie imigrantów w przestrzeni społecznej, publicznej w Polsce. Mianowicie to przekonanie, że osoby docierające do Polski z Ukrainy mają niezwykłą wprost łatwość integrowania się, czy też włączania się w różne struktury. To nie jest, nie jest to prawdą.

14:01 · Integracja imigrantów z Ukrainy w Polsce 2

Oczywiście możemy sobie Skalować ten dystans kulturowy i w tym sensie prawdopodobnie umiejętności językowe komunikacyjne, proste komunikacyjne osób z Ukrainy są znacznie większe niż osób, które docierają z innych krajów, z innych grup językowych się wywodzące. To prawda, ale też doświadczenie tego napływu wojennego pokazuje, że osoby, które przebywają w Polsce, a dotarły z Ukrainy nawet po roku I w dłuższym czasie, nawet jeżeli funkcjonują dość swobodnie na poziomie takiej komunikacji codziennej, to jest im bardzo trudno posiąść kompetencje językowe na poziomie, które by umożliwiało podjęcie choćby wysoko wypaliwionej pracy. Więc w dużej mierze jest to mit. To, co jest istotne i znów też bardzo dziękuję za wskazanie tego, migracja z Ukrainy do Polski nie zaczęła się w lutym minionego roku.

I to jest sytuacja radykalnie nowa. My się uczymy bycia tym krajem imigracyjnym i uczymy się go w bardzo przyspieszonym tempie. Mówił Pan o takim braku polityki polskiej w stosunku do migrantów zarobkowych. O tym, że udajemy, że tematu nie ma. Migranci wpływają na rynek pracy i jakoś sobie radzą. Jak wygląda to, jeżeli chodzi o tę migrację, o której mówi Pan teraz, znaczy o migrację uchodźczą z Ukrainy, o kobiety, o dzieci, o osoby starsze, o te osoby, które nie wsiąkną koniecznie tak łatwo w rynek pracy, no bo czasem po prostu nie mogą? Jeżeli spojrzymy na to z szerszej perspektywy, radzimy sobie nieźle. Mamy wysokie, jeśli nie bardzo wysokie wskaźniki aktywności na rynku pracy. W przypadku Polski to jest nawet 60, a może 70% osób uchodźczych, które znalazły zatrudnienie i to jest naprawdę bardzo wysoki wskaźnik, jak na warunki europejskie.

17:04 · Polityka polska wobec migracji 2

Po pierwsze prowadząc polityki rekrutacyjne zachęcające do tego, żeby korzystać z cudzoziemskiej siły roboczej, ale także żeby tworzyć przestrzeń do dobrej współpracy z osobami wywodzącymi się z różnych kultur. Może za sprawą akcji o mniejszej lub większej skali tę lukę wypełnić. Dosłownie tydzień temu zakończyliśmy bardzo dużą konferencję międzynarodową, która dotyczyła migracji. Partnerami naszymi w przygotowaniu tej konferencji były dwie instytucje. Jedna jest organizacja międzynarodową, to jest Światowa Organizacja do Spraw Migracji, tutaj oddział warszawski. Tutaj działania są oczywiste. To jest tworzenie na przykład sfery opiekuńczej dla dzieci, to jest wspomaganie integracyjne osób dorosłych, to jest współpraca z innymi organizacjami na poziomie lokalnym i regionalnym.

Wiele wskazuje na to, że tylko niewielka część z nich, niewielka, mówię o liczbach rzędu 10-20%, jest w stanie znaleźć pracę w zawodach wymagających wysokich kwalifikacji. Większość z nich podejmuje pracę dalece poniżej swoich kompetencji i oczywiście to jest coś, co jest akceptowane w krótkim okresie, ale w długim może być już o wiele bardziej problematyczne i wreszcie, podkreślę to, nie jest to coś, co jest korzystne też dla polskiej gospodarki, bo wydaje się, że warto zrobić wszystko, żeby ten kapitał ludzki uruchamiać, wzmacniać i jak najlepiej wykorzystać. O informacjach i danych zamiast prostych haseł w ten sposób mówił profesor Paweł Kaczmarczyk z Uniwersytetu Warszawskiego, dyrektor Ośrodka Badań nad Migracjami. Panie profesorze, bardzo dziękuję. Dziękuję serdecznie.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.