Jak zaplanować domowy budżet?
Jak zaplanować domowy budżet? Grudzień to czas świątecznych przygotowań i zwiększonych wydatków. O tym jak podejść do domowego budżetu i rozsądnie go planować mówi Małgorzata Darecka - Jędrzejewska z Banku Pekao S.A.
Tu Radio Kampus. Sponsorem audycji jest bank PKO S.A. Z kartą PKO masz kawę za pół ceny w kawiarniach Costa Coffee. www.pkocom.pl Mamy grudzień, czas ogólnego poruszenia przedświątecznego, mnóstwo miłych spotkań, czas oczekiwania, ale też czas zwiększonych wydatków. Będziemy dzisiaj rozmawiać m.in. o tym, jak zorganizować domowy budżet razem z Małgorzatą Darycką-Jędrzejewską z Banku PKS-a. Dzień dobry. Dzień dobry. Może na początek zaczniemy od podstaw, żebyśmy ułożyli sobie w głowie, jak w ogóle rozumieć hasło budżet domowy. Czy wszystkie środki, które mamy, to jest nasz domowy budżet? Tak, budżet domowy to przede wszystkim jest zestawienie naszych przychodów, czyli tego wszystkiego co do nas wpływa i wydatków, czyli wszystko to za co płacimy, wydajemy, przelewamy pieniądze w określonym czasie.
A oczywiście w banku też jesteśmy po to, żeby pomagać, oferując różne narzędzia i możliwości, które są dopasowane do takiego stylu życia każdego z nas, w taki sposób, w jaki potrzebujemy w danym momencie skorzystać z takiej usługi. O narzędziach jeszcze za moment powiemy, ale czasami są ludzie, którzy potrzebują wyraźnych wskaźników i czy mamy takie złote proporcje w domowym budżecie? Na co, ile powinniśmy wyznaczać? Czy to jednak kwestie indywidualne? Wydaje mi się, że są to bardziej kwestie indywidualne, ale mówi się o takiej złotej proporcji 50-20%, tutaj też 10, wyznaczamy np. 10% na oszczędzanie, 50% to jest na takie bieżące wydatki, 20% może na jakieś nieprzewidziane wydatki, jeszcze nam zostaje 20%, które możemy zainwestować.
Stawiamy sobie jakieś granice, bo wtedy też my czujemy się bezpieczniej i nie narażamy się na przekroczenie budżetu, który mamy. Wyobrażam sobie taki być może wieczór, gdzieś pewnie pod koniec poprzedzającego miesiąca, kiedy ktoś postanawia wziąć budżet domowy w swoje ręce i od pierwszego następnego miesiąca być nowym, zorganizowanym finansowo sobą. I nie wiem, co robi dalej. Może nie gromadził paragonów przez cały miesiąc, ale pewnie loguje się do swojego banku i przegląda wydatki. Jak się uporać? Bo to jest chyba też dosyć pracochłonna rzecz, planowanie budżetu. I tak i nie. Musimy poznać swoje wydatki. Musimy wiedzieć, ile na co wydajemy w ramach tego naszego budżetu. Możemy sobie prowadzić własnego Excela, jeżeli ktoś bardzo chce i może spisywać te ceny z tych paragonów, ale też jeżeli mamy konto w banku, a zakładam, że praktycznie wszyscy mamy już konto w banku, mamy dostęp do aplikacji bankowej.
Właśnie wymyśliliśmy sobie o poranku, że no jednak musimy zacząć oszczędzać i to co warto sobie też ustalić, że najlepiej takie oszczędzanie jest zacząć zaraz po tym jak wpłynie do nas to wynagrodzenie. Ustalmy sobie, że np. 5-10% z tej kwoty przeznaczam od razu na swoje konto oszczędnościowe, ustawiam sobie zlecenie i tak co miesiąc mi spływa. Naprawdę na koniec roku jesteśmy bardzo mile zaskoczeni ile zdążyliśmy odłożyć, a tak naprawdę postanowiliśmy O tym kiedyś ustawiliśmy to zlecenie i widzimy tego później efekty. Ta automatyzacja bywa też czasami naszym wrogiem, kiedy przez wiele lat dopisywaliśmy się do różnych usług cyfrowych i wydaje mi się, że są to takie rodzaje wydatków, o których może zapominamy w codziennym życiu. O subskrypcjach albo o abonamentach na siłownię, gdzie idziemy raz i chcemy, żeby było taniej.
Wykupujemy, bo jak kupimy roczny pakiet, no to może zaoszczędzimy pozornie, no bo faktycznie jest tak, że Mamy postanowienie noworoczne, zaczynamy chodzić albo chcemy oglądać różne platformy streamingowe czy słuchać i zapominamy o tym, a na przykład po dwóch miesiącach już ani nie oglądam, ani nie słucham, ani nie chodzę na siłownię. No to trzeba sobie zrobić taki rachunek, przejrzeć to wszystko. Można to podejrzeć też na swoim koncie czy w aplikacji bankowej. Jeżeli faktycznie z czegoś nie korzystamy, to po prostu to wyłączmy i nie ładujmy się w niepotrzebne dla nas koszty. Mamy grudzień, przedświąteczny czas, czas, który nie kojarzy się z oszczędzaniem, wręcz przeciwnie, z takim okresem, kiedy wydajemy zdecydowanie więcej, nie tylko na organizacje świąt, ale też między innymi na prezenty.
To też czas, kiedy jesteśmy kuszeni rozmaitymi promocjami. Czy tutaj da się zachować chłodną głowę i tak zorganizować swoje przedświąteczne zakupy, żeby nie zostać na minusie? Tak, jeżeli chodzi o święta, wszelkie promocje i te sezonowe super okazje. No niedawno co mieliśmy Black Friday. Tak, to wszystko kusi i jest to czas, kiedy naprawdę no można wydać zbyt dużo. Takie kupowanie podarków, prezentów dla bliskich, nawet dla siebie daje nam jednak ogromną satysfakcję. Lubimy to, bo to jest miłe, przyjemne. Ale jednocześnie można dopatrzeć, że uczy to takiej odpowiedzialności finansowej. Wystarczy tylko mieć odpowiednie narzędzia, żeby tym zarządzić i żeby po prostu nie stresować się, że wydamy w tym danym momencie za dużo, a najprostszym chyba możliwością, jaką tu widzę, jest stworzenie sobie takiej listy tych zakupów.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
z kartą PKO masz kawę za pół ceny w kawiarniach Costa Coffee
z kartą Pekao masz kawę za pół ceny w kawiarniach Costa Coffee
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„z kartą PKO masz kawę za pół ceny w kawiarniach Costa Coffee"
„z kartą Pekao masz kawę za pół ceny w kawiarniach Costa Coffee"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Grudzień to czas świątecznych przygotowań i zwiększonych wydatków. O tym jak podejść do domowego budżetu i rozsądnie go planować mówi Małgorzata Darecka - Jędrzejewska z Banku Pekao S.A.