BUW na Głos: Rękopisy
BUW na Głos: Rękopisy Katarzyna Ślaska i Agnieszka Fabiańska opowiadają o "Merykujuszu Polskim" Jakub Kazimierza Haura oraz gabinecie rycin BUW. Pyta Kuba Łasicki
Akademickie Radio Kampus. Katarzyna Ślaska, wicedyrektor do spraw zbiorów specjalnych oraz Agnieszka Fabiańska, kierownik Gabinetu Rękopisów w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie. Dzień dobry. Dzień dobry. I porozmawiamy sobie o wydarzeniu, które już w poniedziałek, o problemach z wydawaniem tekstów dawnych wokół edycji Merkuryjusza Polskiego Jakuba Kazimierza Haura. Co to za wydarzenie i o czym w ogóle będziemy rozmawiać? Przede wszystkim chcemy zaprosić wszystkich na spotkanie poświęcone kolejnemu tomowi w Bibliotece Pisarzy Staropolskich. Jak przed chwilą usłyszeliśmy, jest to wydanie Merkuriusza Jakuba Haura.
Jest to wierszowana encyklopedia staropolska. Zaraz opowiemy, dlaczego jest ciekawa i dlaczego jest to tak niezwykłe dzieło. Natomiast chcę zarekomendować spotkanie. W poniedziałek o godzinie 17 w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie na drugim piętrze spotka się bardzo zacne grono. Właśnie, kto będzie uczestnikiem dyskusji? Pani profesor Joanna Partyka oraz pan profesor Tomasz Chachulski. Oboje są pracownikami Instytutu Badań Literackich. Pani profesor Joanna Partyka jest edytorem, redaktorem tego tomu i wielką orędowniczką twórczości Jakuba Haura. Poza tym będzie pan doktor habilitowany Jacek Głażewski z Instytutu Literatury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego oraz pani doktor habilitowana Barbara Wagner i tu uwaga zaskoczenie z Wydziału Chemii Uniwersytetu Warszawskiego.
I wbrew pozorom, chemia i literatura oraz rękopisy mają ze sobą bardzo dużo wspólnego. Będziemy też my dwie i wszystkich bardzo serdecznie zapraszamy. Myślę, że będzie super ciekawie, a poza tym sam rękopis, niezależnie od książek, sam rękopis też będzie można zobaczyć. A Jakub Haur, to co to jest za postać? Jakub Kazimierz Haur to siedemnastowieczny autor. Kilka jego tekstów, trzy zostały opublikowane, wyszły w druku i były bardzo popularne. Natomiast ten jeden tekst, który będzie prezentowany w poniedziałek Nigdy nie wyszedł drukiem i teraz dopiero pierwszy raz się ukazuje.
Pochodził z rodziny mieszczańskiej z Warszawy, ale już kiedy Jakub Kazimierz był na świecie, to rodzina dostała indygenat, czyli została zaliczona w poczet szlachty. Ale prawdopodobnie to jego ojciec, a nie on sam był tą osobą, która tego przywileju doświadczyła. Ojciec Jakub Haur był warszawskim ławnikiem, a zawodowo zajmował się pośrednictwem handlowym. Natomiast matka Anna Maria pochodziła z włoskiej rodziny muzyków. Jej ojciec był puzonistą na dworze króla Zygmunta III.
A wcześniej był członkiem dworu Habsburgów w Austrii i prawdopodobnie dlatego matka Jakuba Kazimierza, Anna Maria, urodziła się w Gracu. Haur studiował w Akademii Krakowskiej, a wcześniej prawdopodobnie ukończył jedno z kolegiów jezuickich. Sam o sobie pisze, ale nie zachowały się na to żadne dokumenty, tylko W tekście Merkuriusza jest o tym wspomniane, że po studiach dużo podróżował po całej Europie. Płynnie mówił po niemiecku, francusku i włosku. Po powrocie z tych swoich wojaży i nauki, zdobywał praktykę jako administrator majątków, takich dużych, magnackich.
I taka bardzo ogólna, więc coś tam poszło nie tak i nie została opublikowana. Co w samym dziele możemy znaleźć? O czym ono jest? Dlaczego jest wyjątkowe? Jak już wiemy, jak już słyszeliśmy, słyszeli państwo przed chwilą, Jakub Haur był człowiekiem wielu talentów. Można powiedzieć, że był encyklopedystą. Jego wszystkie dzieła, te, które były wydane drukiem, dotyczą Wiedzy o całym ówczesnym świecie. To nie były tylko, on przede wszystkim pisał tzw. ekonomiki ziemiańskie, czyli książki o rolnictwie. Ale tam było mnóstwo informacji, nie tylko z zakresu uprawy roślin, czy hodowli zwierząt, weterynarii.
Mercuriusz jest encyklopedią wierszowaną o wszystkim, co człowiekowi, co autorowi przychodziło do głowy. Czyli mamy tutaj informacje z zakresu historii, z zakresu geografii. Mamy bardzo dużo różnego rodzaju przysłów. Mamy również porady zdrowotne. Mamy porady również z zakresu uprawiania ziemi, hodowli, przewidywania prognoz pogody. Jest, jak prawdę, encyklopedia przystało, wszystko jest ułożone alfabetycznie i jak wspomniałam wierszowane. Żeby nie być gołosłowną, chciałabym przytoczyć kilka, to jest duże dzieło, chciałabym przytoczyć dosłownie kilka cytatów o tym, co w Merkuriuszu możemy znaleźć, co tam Haur umieścił.
Najgorsze będą suknie u krawca, kuśnierski kożuch, boty u szewca. Czy to było pierwsze takie dzieło w Polsce albo w ogóle można podobne encyklopedie wierszowane spotkać na świecie? W Polsce takich encyklopedii wierszowanych nie było. Na świecie były encyklopedie niewierszowane. Znacznie, znacznie prościej jest napisać takie dzieło o wszelakiej wiedzy prozą. Tak jak pisał w innych swoich książkach Haur. Tutaj wysilił się na poezję. Każdy uczeń kolegium jezuickiego w owym czasie był uczony składania wierszy, ponieważ to był bardzo popularny sposób na przykład wypowiadania się na weselach, na pogrzebach.
Natomiast, no nie czarujmy się, mistrzem poezji to Jakub Haur nie był. Słyszeliście przed chwilą, te wiersze nie są takie potoczyste. To nie jest Kochanowski, no nie czarujmy się, czy Morsztyn. Natomiast jest to bardzo ciekawe. Tytuł sam, Mercuriusz, nawiązuje do tego, że on opisuje to, co na bieżąco dzieje się w świecie. Czyli była to nie tylko encyklopedia dotycząca wiedzy wszelakiej, ale również opisująca bieżące wydarzenia historyczne. I naprawdę warto do tego zajrzeć, chociażby po to, żeby zobaczyć, jak taki XVII-wieczny człowiek Widział świat.
Co o tym świecie wiedział? Mnie ciekawi też to, co było powiedziane na samym początku, że wśród polonistów znalazł się chemik na tej dyskusji. O co chodzi? A chemik to już jest kwestia nie samego tekstu, nie tego, co jest napisane w rękopisie Mercuriusz Jakuba Kazimierza Haura, tylko jak wygląda sam rękopis. No więc rękopis też jest bardzo ciekawy, nawet w porównaniu, nawet w takiej sytuacji, że u nas w gabinecie jest bardzo wiele rękopisów, ale podobnego nie mamy. Otóż rękopis Powstawał co najmniej przez kilka lat. Tam się pojawiają daty 1697 i 1702, ale są też opisane wydarzenia jakby w czasie pomiędzy tymi datami, więc domyślamy się, że Haur na bieżąco jakby opisywał ciekawe rzeczy.
I w związku z tym, że ten tekst powstawał kilka, a być może też kilkanaście lat, koncepcja jego autora zmieniała się co do tego, jak to ma wyglądać. Początkowo miał być to raczej zbiór wierszyków, wierszy takich. Dlatego, że początkowo one nie są ułożone alfabetycznie. Natomiast potem Haur wykorzystał te swoje wcześniejsze zapisy, powycinał fragmenty z wierszami i nakleił je na inne kartki w taki sposób, żeby utworzyć ciąg alfabetyczny, żeby te hasła były ułożone alfabetycznie. Więc to jest bardzo ciekawe. Druga rzecz jest taka, że
Jak brakowało mu miejsca w tym głównej kolumnie, to dużo rzeczy zapisywał na marginesach takich uzupełnień, wtrąceń. I te chemiczne badania były przeprowadzone po to, żeby zobaczyć jakby trochę rozpiętość chronologiczną tego rękopisu, bo badanie atramentu, analizowanie składu atramentu dokładnie, może nam pokazać Trochę, niedokładnie, ale pokazuje kiedy on powstał. Poza tym jest dowodem na to, że Haur w czasie pisania tego przemieszczał się i różne fragmenty powstawały w różnych miejscach, więc używał atramentu z tamtego miejsca. Nie jeździł z całym swoim
Warsztatem, przybornikiem biurowym tylko się przemieszczał i właśnie chcieliśmy zobaczyć, czy zmiany atramentu powiązane są ze zmianami rąk, bo jeszcze nie wspomniałam, że nie tylko Haur zapisywał ten tekst, ale jego dwóch prawdopodobnie sekretarzy. Te zmiany atramentu też się wiążą z osobą, która zapisywała te karty. To co tam jeszcze z nich wynikło? Na razie jeszcze muszą być uzupełnione. Badania chemiczne się już zakończyły i są opisane. Pokazały różne ciekawe informacje.
Ponieważ wiemy, że Haur pisał to dzieło w Krakowie i w okolicach To też nam sporo mówi o tym, jakiego atramentu na przykład w tym czasie używano i można to porównywać z badaniami innych tekstów, które w tym czasie i w tym miejscu powstały albo w innych miejscach i właśnie to porównywać. Natomiast badania atramentu nie są jedynymi badaniami prowadzonymi przez tak zwanych ścisłowców, dlatego że planujemy przeprowadzenie Badań fizycznych, prześwietlenia tego rękopisu właśnie po to, żeby zajrzeć do tych tekstów, które są zaklejone tymi fragmentami, które widać teraz i jakby ostateczną wersją tekstu.
Chcielibyśmy zajrzeć tam do środka i zobaczyć, dlaczego Haur zaklejał te teksty. Właśnie tak jak mówiłam, część będzie się wiązała z tym, że zmieniła się koncepcja autorska, a część prawdopodobnie dlatego, że Ułożył nowe wersje tych samych tekstów, lepsze i nie miał miejsca, żeby tego na przykład obok zapisać, więc je zakleił. Planujemy badania na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Rękopis zostanie prześwietlony tomografem i rentgenem. I być może jeszcze takim skanerem w Toruniu, który jest bardzo już dokładny i specjalistyczny.
Spotkanie dotyczące edycji rękopisu Jakuba Kazimierza Haura, Merkuriusz Polski, z bardzo szacownym gronem dyskutantów. Zapraszamy serdecznie wszystkich zainteresowanych. Tam też będzie można zobaczyć, jak ten rękopis wygląda, ponieważ pokażemy go Państwu. Ale jednocześnie chcę zaprosić nie tylko na to wydarzenie, chcę w ogóle zaprosić zawsze i wszędzie i każdego do Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie na imprezy, które organizujemy, ale również po to, żeby korzystać z naszych zbiorów albo uprawiać tak zwany buwing, czyli po prostu spędzać czas w najpiękniejszej bibliotece stolicy. Dokładnie. Katarzyna Ślaska, wicedyrektor ds. zbiorów specjalnych i Agnieszka Fabiańska, kierownik gabinetu rękopisów były dzisiaj z nami.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wprowadzenie do rozmowy o wydarzeniu poświęconym wydaniu Merkuriusza Polskiego Jakuba Kazimierza Haura i zaproszenie do spotkania.
Opis postaci Jakuba Haura, jego rodziny, edukacji i wcześniejszych dzieł, które były wydawane.
Opis zawartości Merkuriusz Polskiego, jego unikalność i znaczenie.
Opis badań nad rękopisem Merkuriusz Polskiego, jego ciekawych cech i historii.
Opis charakteru rękopisu, jego badania chemiczne i fizyczne.
Informacje o kolejnym wydarzeniu poświęconym rękopisowi Merkuriusz Polski i jego znaczeniu.
Opis kolekcji rękopisów w Bibliotece Uniwersyteckiej, dostęp do nich i zasoby dostępu.
Zaproszenie do spotkania poświęconego rękopisowi Merkuriusz Polski i zachęta do korzystania z zasobów Biblioteki Uniwersyteckiej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Katarzyna Ślaska i Agnieszka Fabiańska opowiadają o "Merykujuszu Polskim" Jakub Kazimierza Haura oraz gabinecie rycin BUW. Pyta Kuba Łasicki