KRYMINALNE HISTORIE
Świętokrzyski Kiler. Niespodziewana przeszkoda
27.03.2026
·10 min 52 s
Zabudowania znajdowały się w ustronnym miejscu. To właśnie tam zaufany człowiek przywoził Szefowi pieniądze ze wszystkich punktów handlowych. Kantorowcy mieli zabić obu mężczyzn.Grzesik postanowił przeprowadzić atak w połowie października 2006 roku. Do swojego samochodu zabrał broń oraz Wojciecha W. czyli „Młodego”. Wiele lat później podwładny Kilera poszedł na współpracę z prokuraturą i tak opisywał wyjazd: do gospodarstwa podeszliśmy od strony pól i tam rozpletliśmy siatkę ogrodzeniową. Jak na podwórku zapaliło się światło, ruszyliśmy do akcji.
rozdziały jeszcze nie wyodrębnione
10:52
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zabudowania znajdowały się w ustronnym miejscu. To właśnie tam zaufany człowiek przywoził Szefowi pieniądze ze wszystkich punktów handlowych. Kantorowcy mieli zabić obu mężczyzn.
Grzesik postanowił przeprowadzić atak w połowie października 2006 roku. Do swojego samochodu zabrał broń oraz Wojciecha W. czyli „Młodego”. Wiele lat później podwładny Kilera poszedł na współpracę z prokuraturą i tak opisywał wyjazd: do gospodarstwa podeszliśmy od strony pól i tam rozpletliśmy siatkę ogrodzeniową. Jak na podwórku zapaliło się światło, ruszyliśmy do akcji.
Grzesik postanowił przeprowadzić atak w połowie października 2006 roku. Do swojego samochodu zabrał broń oraz Wojciecha W. czyli „Młodego”. Wiele lat później podwładny Kilera poszedł na współpracę z prokuraturą i tak opisywał wyjazd: do gospodarstwa podeszliśmy od strony pól i tam rozpletliśmy siatkę ogrodzeniową. Jak na podwórku zapaliło się światło, ruszyliśmy do akcji.