Mentionsy Mentionsy
KAYAH ZAPRASZA
KAYAH ZAPRASZA

Natalia Niemen u Kayah: Wierzę, że ludzi dobrej woli jest więcej

22.08.2026 ·1 godz 13 min · 9 rozdziałów · 1 sponsor

Gościem najnowszego odcinka podcastu Kayah zaprasza jest jest Natalia Niemen. Artystka otwarcie opowiada o trudnych życiowych zakrętach, śmierci ojca, nałogu, rozwodzie i codzienności związanej z wychowywaniem córki z niepełnosprawnością. To też krzepiąca historia o sztuce, uzdrawiającej sile kobiecych kręgów i życiu w prawdzie ze sobą.

36:46 · Krzywdzenie i dobroć 3

Skąd to biorą? Z domu. I wiesz co jest przerażające? Ta cała sprawa, gdzie ja zrobiłam chryję z tą hejterką i też zaczęłam dostawać informacje, po co ty ciągle mówisz o Danusi, że jest niepełnosprawna. Dużo się zadziało... Znaczy pewnie zarzucano ci, że robisz się ofiarę i tak dalej. Tak, ten deseń. Ale wiesz, ludzie rzeczywiście nie rozumieją i to ja wiem, że to zabrzmi górnolotnie, a czytałam przez lata, że dla wodnika jest ważna ludzkość, dobro ludzkości, ale ja to po prostu w sobie widzę. Ja nie potrafię tego zatrzymać. Wykorzystuję moje trudne doświadczenia po to, żeby dać ludzkości nadzieję, wsparcie, pociechę. Może odmienić los. Może odmienić kropla drążyska. Może ktoś wreszcie zareaguje, prawda? Także to jest takie wodnikowanie.

Nie wiem, czy istnieją wspólnoty, gdzie tego nie ma. Uważam, że nie ma. W mniejszym stopniu, ale zawsze jest, bo inaczej by się rozpadły, bo na tym stoi każdy kościół. Gruby temat, gruby temat, można by dużo o tym mówić. No dobra. Nie każdy tego ducha ma. A czy każdy jest w stanie zrozumieć, że kobieta nawet po takich przejściach jak z trójką dzieci, w tym danusią niepełnosprawną, Z którą na pewno, no bo to w sumie nie mówiłyśmy dużo o tym, ale wiem, że spędziłaś osiem tygodni, prawie sześć w szpitalu przy Danusi, że to jest cały czas praca, tak, przy takim dziecku.

Kind of magical, więc to na bank są jakieś karmiczne zależności. I wiesz, ja jestem w takim momencie, że jestem za bardzo wiele rzeczy wdzięczna. Dach nad głową, wynajmuję małe mieszkanie, ale dobrze... A, czyli nie mieszkasz z mamą na żolibach? Nie, nie, nie. Znaczy mieszkam na Żoliborzu, to nie jest tajemnica, ale wynajmuję mieszkanko. Moje dzieci, dwóch dorosłych synów, Danusia oczywiście i grono przyjaciół. Z mężczyznami też się przyjaźnię, kilkoro hetero, ale głównie z gejami, bo z gejami się cudownie przyjaźni. Także wszystkich pozdrawiam. Wszyscy wiedzą, o kim mówię.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.