Nonito Donaire vs Riku Masuda - Nonito, czas już zejść ze sceny..
43-letni Nonito Donaire nadal ma nadzieję, że ponownie zostanie mistrzem świata i doda kolejne osiągnięcie do swojej już legendarnej kariery. Lecz wiek dogania każdego, Riku Masuda dosadnie mu to przekazał. Donaire lądował na deskach w 7. rundzie, a w ósmej został poddany przez własny narożnik.
Nonito Donaire już nie daje rady z młodymi wilkami. Tym razem pokonał go Riku Masuda w eliminatorze do walki o pas WBA Wagi Koguciej. Narożnik filipińskiego Flesza w ósmej rundzie zlitował się nad swoim zawodnikiem i zakończył pojedynek rzucając ręcznik. W walce knockout CP Freshmart z Shokichim Iwatą to z kolei sędzia zakończył pojedynek również w ósmej rundzie z powodu rozcięcia łuku brwiowego Freshmarta. Iwata przez techniczną decyzję został nowym mistrzem WBC kategorii junior muszej. Ponadto księżniczka nie ustępuje stronu. Antony Ola Skłaga dalej jest mistrzem WBO Wagimusza i po walce z Yukiją i Murą. Tutaj sędzia przerwał walkę w dziewiątej rundzie. I tak oto po tym krótkim wstępie witam się z wami ja, Kacper, i mam dla was ogromną przyjemność omówić trzy japońskie waleczki, które wydarzyły się
W ósmej rundzie jego narożnik zlitował się nad bezrannym zawodnikiem i rzucił ręcznik. Moim zdaniem była to bardzo słuszna decyzja. Masuda ma naprawdę duże zadatki na świetnego boksera. Świetne wyczucie dystansu, dobra praca nóg, piekielnie szybkie ręce, dobry refleks do uników i bardzo dobre czytanie przeciwnika. To wszystko są solidne fundamenty do walki z najlepszymi. Jestem bardzo ciekaw jego kolejnych walk i tego, jak rozwinie się jego kariera, bo potencjał wygląda naprawdę fenomenalnie. Jeśli chodzi o Donaira, niestety pierwsza runda wyglądała jeszcze dobrze, może nawet jeszcze pierwsze półtorej rundy, ale później słaba kondycja zaczęła go mocno ograniczać. Sport jest brutalny i często nie ma w nim miejsca dla starszych zawodników. Oczywiście zdarzają się wyjątki i wielcy mistrzowie potrafiące długo utrzymywać się na wysokim poziomie, ale moim zdaniem Nonito nie należy już do tej kategorii.
Był obijany przez większość walk i nie potrafił znaleźć odpowiedzi. Nawet jego charakterystyczny lewy sierpowy został całkowicie zneutralizowany przez szybkość i kontrolę dystansu Masudy. Z mojej strony rozważyłbym emeryturę. Jeśli serce dalej chce walczyć, to może zejście poziom niżej i rola testera dla młodych zawodników. Bo Riku Masuda pokazał w tej walce naprawdę brutalnie, jak wygląda zderzenie starej legendy z młodą szybkością. Kolejną walką była walka Knockout CP Freshmart kontra Shokichi Iwata o pas WBC wagi junior muszej. Freshmart po porażce z Oskarem Goiazzo dwa lata temu przerzucił się do junior muszej ze Słomkowej. Rok temu zdobył pas WBC w walce z juniorem Zarate i zapewne chciałby powtórzyć swoje ośmioletnie panowanie.
Jak wiemy, już tego nie zrobi. Shokichi szokująco stracił swój pas mistrza WBO wagi junior muszej, gdy został wyboksowany przez Renego Santiago. Więc musiał trochę udowodnić w tym starciu i odratować swoją karierę. Pierwsza runda nie była najlepsza dla Freshmarta, kiedy próbował ustabilizować swoją pozycję i dystans iłata już dobrze rozgrzany wskakiwał z ciosami. Z dystansu były to głównie proste, ale pojawiały się też doskoki z sierpami. Freshmart odpowiadał sporadycznie, trafiając czasem pod brudkiem albo hakiem, ale inicjatywa była po stronie iłaty. W drugiej rundzie Freshmart skrócił dystans i zaczął wyglądać znacznie lepiej. Udawało mu się mu zamykać Iłatę pod linami i narzucać presję, przez co rywal miał mniejsze pole do manewru. Iłata jednak ruszył mocniej w trzeciej rundzie.
Freshmart był jeszcze całkiem żwawy w ringu, ale prawda jest taka, że w ósmej rundzie od przegranej na punkty mógł go uratować już tylko knockout. A na to zupełnie się nie zapowiadało. Moim zdaniem Freshmart zrobił w tej walce naprawdę sporo dobrego. Pracował nad kontrolą przestrzeni w ringu, starał się ograniczać pole manewru rywala i bił na tułów, żeby zabierać mu kondycję. Ale Iwata był po prostu szybszy, bardziej mobilny i lepiej poukładany technicznie. I to dało mu w pełni zasłużone zwycięstwo. Ostatnią już walką do omówienia na dzisiaj to walka Antony Ola Skłaga kontra Yukia Imura, opas WBO Wagimuszei. Księżniczka Ola Skłaga jako mistrz jest bardzo aktywny, co się chwali. W 2025 trzy razy bronił swojego tytułu i jest stałym punktem japońskich gal.
Jak zawsze jego walki są ekscytujące, co też wzbudza obawy. Ile można tak się bić? Yukia to japoński zawodnik kochający meksykańską kulturę. Brzmi jak mieszanka wybuchowa, jeśli zmieszamy style walki z obu krajów. Ale to nie Imura. Dobry, techniczny bokser planował wyboksować mistrza. Ola Squaga od samego początku postawił na bardzo dużą presję. Cały czas dociskał Imurę, choć przy okazji nadziewał się na sporo kontr. Mimo to taktyka działała, bo presja pozwalała mu zadawać więcej ciosów i zbierać rundy na swoją korzyść. Dodatkowo w późniejszych rundach, kiedy Imura zaczął już trochę słabnąć, Ola Skłaga dalej mógł prowadzić walkę dokładnie w ten sam sposób. Cały czas do przodu, cały czas z ciosami. I w siódmej rundzie w końcu przyniosło to efekt. Po ciężkich bombach z obu rąk usadził Imurę na deskach.
Styl jest podobny. Ciągła presja, mocne ciosy i nieustanne parcie do przodu. Ale gdyby to była gra RPG, to Inoue miałby po prostu lepsze statystyki. Może poza tym, że Antony częściej bije kombinacje. Jedno jest jednak pewne. Póki co księżniczka nie schodzi z tronu. Mam nadzieję, że te omówienia tych trzech walk Wam się spodobały. Napiszcie jak Wam się waleczki podobały, czy macie jakieś inne spostrzeżenia niż te, które ja. Piszcie śmiało, sekcja komentarzy jest dla Was. Żegnam się z Wami, mówił dla Was Kacper. Trzymajcie się, na razie.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
43-letni Nonito Donaire nadal ma nadzieję, że ponownie zostanie mistrzem świata i doda kolejne osiągnięcie do swojej już legendarnej kariery. Lecz wiek dogania każdego, Riku Masuda dosadnie mu to przekazał. Donaire lądował na deskach w 7. rundzie, a w ósmej został poddany przez własny narożnik.