#34 - Jak został Java Developerem? Wywiad z Dymitrem Misiejukiem
Linki z tego odcinka znajdziesz na https://javaready.pl/34 Bartek Kalka | javaready.pl
Coż ja mogę powiedzieć. Kotlin ma sporo wspólnego z Javą, gdyż działa na wirtualnej maszynie Javy. Tak naprawdę w projekcie, z którym pracuję, to my korzystamy ze Springa, więc wszystko czego się uczyłem, na przykład Springa do Javy, to teraz też to wykorzystuję w Kotlinie. To jest, można powiedzieć, jakiś sposób, jakieś narzecze Javy ten cały Kotlin, więc to nie jest tak, że nagle przestałem w ogóle pracować z Javą. Nie, nie, nie. Tam bardzo dużo się używa Javy, takiej czystej Javy w Kotlinie. Tylko, że ona jest ukryta jakby w adnotacjach różnych do kodu, czy po prostu z klas jakiś, czy tam importów zewnętrznych.
Podpowiada na co zwracać uwagę, podpowiada dlaczego jakiś typ kolekcji jest lepiej używać od innego. Dużo rzeczy robi w taki sposób, on jest praktykiem. Z tego, co mówi, to tam dziesiątki lat pracuje w programowaniu, więc wie, co mówi, tak? Jego się naprawdę miło słucha, że to jest elegancko zrobiony sam w sobie kurs, bo różnej jakości można kursy na tym Udemy trafić. To jego jest naprawdę wysokiej jakości i serdecznie polecam. No i oczywiście, jak tworzyłem aplikację, to też trzeba było Springa, bo ja stwierdziłem, że aplikacja webowa, którą będę tworzył, będzie w Springu, więc sięgnąłem po książkę, która się nazywa Spring w akcji. To trzeba było przeczytać.
Spring to jest w ogóle inna para kaloszy, to trzeba z tym pracować, żeby to dobrze rozumieć, jeżeli nie ma się formalnego jakiegoś, podejrzewam, wykształcenia w tym, ale do ogarnięcia to jest oczywiście. No i u mnie, jakby to powiedzieć, napisałem tą aplikację, która tak naprawdę motywowała mnie do tego, żeby w ogóle uczyć się programowania. Uważam, że to jest niezbędne. Trzeba mieć projekt, na którym ci zależy, bo on właśnie jakby napędza ruchy, które trzeba wykonać. Na początku okazało się, dobra, frontend oczywiście jest potrzebny, bo trzeba stworzyć jakąś stronę, jeżeli to ma być aplikacja webowa, ale okazuje się, że wcale tego jakoś nie trzeba. Poznawać na nie wiadomo jakim poziomie tak naprawdę podstawowy HTML, CSS, który i tak jest niezbędny do tworzenia aplikacji z Javą.
Przede wszystkim wychodziły z bazami danych moje braki, że jeszcze z SQL-em niedobrze sobie radzę, że tam nie tak na przykład rysunki robiłem baz danych, tak, więc polecam każdemu przytulcie się do baz danych i relacyjnych i nierelacyjnych, tak, czyli tam do MongoDB jako nierelacyjnych czy tam jakiegoś MySQL-a jako relacyjnych. Bo to warto znać. Tak naprawdę później się w pracy okazuje, że głównie pracuje się z bazami danych. I mimo iż może korzysta się z adnotacji w Springu, czy jakichś innych narzędzi, to i tak warto znać po prostu, jak się używa baz danych i czego można się spodziewać. Dlaczego taka, nie inaczej jest stworzona jakaś adnotacja.
W wielu przypadkach polega na tym, że się gogla po prostu najskuteczniejsze rozwiązania, czy na Stack Overflow się przygląda im, no bo nie ma sensu odkrywać koła na nowo. Jak coś jest najwydajniejsze, to wydajniejszego nie wymyślisz. Maszyna ma skończoną moc obliczeniową, więc jeżeli wzory matematyczne mówią, że to jest najbardziej skuteczne rozwiązanie, no to nie będzie już skuteczniejszego. Koniec i kropka. Poza tym do tego często frameworki są stworzone do wyszukiwań innych rzeczy, które właśnie korzystają z tych już najbardziej użytecznych algorytmów. I tyle. A wyjdę z takim właśnie kontrargumentem może, co do tych zadań typowo algorytmicznych. I jestem ciekawy Twojego zdania, bo większość firm chce zatrudnić kogoś na stanowisku juniora, czyli osoby, która nie ma doświadczenia w komercyjnych technologiach, czyli na przykład Spring Boot i tak dalej.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Linki z tego odcinka znajdziesz na https://javaready.pl/34
Bartek Kalka | javaready.pl