17.03 Pete Casey – Pieszo pod nurt Amazonki cz.4
Jasna Strona Świata prezentuje Marek Tomalik. Moim gościem pozostaje Pat Casey, Brytyjczyk, który Pieszo pokonał Amazonkę. Pete, a nie jest to tak, że aby ją pokonać musiałeś ją pokochać? Tak, od zawsze, jak nawet byłem dzieckiem, nosiłem w sobie fascynację Amazonią. Nie powiem, abym był w niej zakochany, no może teraz jestem, ale po tym, Jak tam byłem, ją przeżyłem, jej doświadczyłem, tam żyłem.
To jest już w żyłach jak krew i zostanie na życie. Piotr Chmieliński chyba powiedział, że jest w nim miłość do lasów deszczowych Amazonii, Ameryki Południowej. Tak, masz ten standardowy zapał, fascynację, rodzaj miłości do lasów tropikalnych, do wędrówki. Przede wszystkim ja uwielbiam chodzenie. Od zawsze byłem aktywnym piechurem. I łącząc te dwa wątki miłosne, jest łatwiej mi kontynuować podróż. Tak mi się wydaje. To ważne, szczególnie W tych trudnych, czy najtrudniejszych momentach. Wydaje mi się, że powinieneś mieć ten rodzaj zauroczenia, ten rodzaj połączenia z Amazonią, aby iść przed siebie, aby dojść.
A to powiedz, gdzie ta miłość była wystawiona na najcięższe próby? Czy nadal wspominasz to z dreszczem, na przykład ucieczkę z więzienia? I jak tam trafiłeś? I dlaczego uciekłeś? Wynająłem rdzennego przewodnika, właściwie dwóch braci ludu Tikuna, ale po dotarciu do jednej wioski, może miasteczka, zostaliśmy zaaresztowani, przesłuchiwani i zamknięci pod kluczem wszyscy razem. Wszystko to działo się nad brzegami Amazonki. Po kilku dniach otrzymaliśmy oświadczenie, że tylko ludzie Tikuna mogą tam być, że obcy są tam niemile widziani. Robili z nami wywiady, mój przewodnik rozmawiał z nimi w języku Tikuna przez dwie godziny.
Nie mogę z tej rozmowy wnioskować, że chcieli mnie zabić, ale w grę mogła wchodzić deportacja do Wielkiej Brytanii. Ten przewodnik wszystko a propos mnie im wyjaśnił. I nie tyle uciekliśmy, co okazało się, że ktoś nad ranem otworzył z zewnątrz drzwi. Nie wiedzieliśmy kto to był, ale złapaliśmy nasze rzeczy i popędziliśmy nad rzekę. To była piąta nad ranem. Złapaliśmy tam rybaka, któremu zapłaciłem, aby nas wziął w górę rzeki. Za kilkanaście minut powrócimy do meandrów Amazonki.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.