Mentionsy Mentionsy
Jamrozek wrażliwie
Jamrozek wrażliwie

"STRACIŁAM WZROK". Po co niewidomym lustro?

04.02.2025 ·43 min 18 s · 20 rozdziałów

Monika Dubiel z wykształcenia jest psycholożką i iberystką. W okresie dorastania straciła wzrok. Słabość przekuła jednak w siłę i dziś, o życiu osób niewidomych, opowiada w internecie tworząc kanał VIP team. W podcaście "Jamrozek wrażliwie" odpowiada m.in. na pytania: - Czy na utratę wzroku można się przygotować? - Czy chodzenie z białą laską był dla niej powodem do wstydu? - O co najczęściej pytają ją internauci? Odpowiedzi na te pytania w najnowszym odcinku podcastu "Jamrozek Wrażliwie". 

3:29 · Rozpoznawanie wody 1

Miałam książki z powiększonym drukiem, miałam zeszyty z takimi specjalnie powiększonymi liniami, pogrubionymi też tymi liniami. Pisałam flamastrem, a niedługo pisem, żeby te linie też były grubsze. Ale funkcjonowałam powiedzmy na bazie wzroku. Natomiast w momencie, kiedy poszłam do Gimnazjum, no to stwierdziłam, że ja już naprawdę nic nie widzę w tym zeszycie i to nie ma sensu udawać, że to cokolwiek. No i wtedy się przestawiłam na korzystanie z alfabetu Braille'a. Zaczęłam nosić do szkoły maszynę Braille'owską i robiłam notatki na maszynie Braille'owskiej. Ja chodziłam do szkoły masowej, czyli do szkoły, nie do ośrodka specjalnego dla osób niewidomych, sobowidzących, tylko Do szkoły tak zwanej mainstreamowej, więc nie było tam nikogo niewidomego oprócz mnie.

4:47 · Adaptacja do niewidomości 2

Nie było też nauczycieli przygotowanych do tego, żeby uczyć taką osobę. Nikt tam nie znał Braille'a, więc ja tego Braille'a używałam bardziej na własny użytek typu, żeby sobie zrobić notatki. A z tobą ktoś wtedy rozmawiał? Słuchaj Monika, masz taką i taką chorobę, będziesz tracić wzrok? To było jasno powiedziane? Właśnie ja nie do końca to pamiętam. Już jesteś kolejną osobą, która właśnie mnie o to pyta w ciągu ostatniego czasu i powiem szczerze, że to było też bardzo dawno temu, więc ja też już coraz mniej z tego pamiętam. Bo zastanawiam się, czy można się na to przygotować. Na pewno ja wiedziałam, jaka to jest choroba, bo ja bardzo dużo czasu, jak właśnie miałam te 5, 6, 7, 8 lat, spędziłam w szpitalach, bardzo dużo słuchałam rozmów lekarzy i mojej mamy z lekarzami, lekarzy między sobą.

Załatwiła mi, żebym mogła się uczyć braille, no bo w mojej szkole nie było, bo ja tak jak mówiłam chodziłam do szkoły masowej. Więc jakby ona pewnie miała świadomość, że to się będzie posuwać i jakoś mnie trochę na to przygotowywała. No ale dla mnie to po prostu było naturalne, bo ja też byłam dzieckiem i dziecko nie ma porównania, nie? Masz takie życie, jakie znasz i nie znasz żadnego innego. No to Aga, z drugiej strony myślę sobie, że jednego dnia coś widzisz, ale budzisz się następnego i już jest trudniej po prostu. No właśnie widzisz, w moim przypadku tak nie było. To był proces naprawdę wieloletni, który trwał od kiedy miałam powiedzmy te 4 lata do kiedy miałam 14 czy 15, więc to było niezauważalne z dnia na dzień. Ja to zauważałam na przykład po tym, że

17:30 · Technologie i Braille 3

Więc jest kilka aplikacji, których używam. Do jakiegoś tam przemieszczania się pomija się np. Time for Bus, która jest taką do komunikacji. Ale tak, żeby z Google Mapsa korzystać, czy z jakiejś takiej nawigacyjnej pary. Zpróbowałam, ale nie byłam zbyt w tym za bardzo skuteczna, powiem szczerze. No pewnie ta technologia pomaga trochę w innych aspektach, bo na przykład jeśli chodzi o Braille'a, to słyszałem, że to jest już taki przeżytek trochę, czy nie? I tak i nie. Widzisz, w ogóle na każde twoje pytanie można odpowiedzieć na dwa sposoby. Jak psycholożka, to zależy jeszcze. To zależy, dokładnie. Bo oczywiście ilość użytkowników Braille'a spada, dlatego że osoby, które tracą wzrok w dorosłości,

Najczęściej nie uczą się Braille'a, bo nie mają takiej potrzeby, bo już jesteś w stanie dzięki nowym technologiom sobie poradzić. Masz gadający komputer, masz gadający telefon, na tym sobie czytasz książki, gazety, przeglądasz internet, piszesz maile i tak dalej. Więc nie potrzebujesz tego, także większość ludzi się nie uczy. No ale osoby, które są niewidomo do rodzenia i idą do szkoły, To uczą się tam Braille'a, no bo jakiegoś alfabetu muszą się nauczyć, żeby się nauczyć ortografii, jak poprawnie pisać. Więc osoby niewidome będą się rodzić zawsze, w jakiejś tam ilości, więc będą się tego Braille'a uczyć zawsze. Ile będzie tych osób? Ciężko powiedzieć. Ale ci użytkownicy zawsze będą. Natomiast faktycznie być może ilość tych dorosłych użytkowników będzie spadać. Ja na przykład znam alfabet Braille'a, ale nie czytam biegle.

Nigdy w życiu nie przeczytałam książki w Braille'u, ale uważam, że znajomość literek jest jednak bardzo pomocna. Czytam sobie napisy na lekach. Sama też sobie podpisuję w Braille'u różne rzeczy w domu. Ja na przykład dużo gotuję, więc mam bardzo dużo w domu. Jakiś przypraw, słoików i tak dalej. Jakbym miała za każdym razem każdą otwierać i nyuchać, czy to jest bazylia, czy oregano, to by minęło dwa lata. Więc przyklejam sobie podpisy w Braille'u i to mi bardzo pomaga na przykład. To się robi jakimś takim, nie powiem dziurkaczem, ale nie wiem jak to nazwać. Ja korzystam akurat z maszyny Braille'owskiej po prostu do pisania. Natomiast jest w ogóle takie specjalne urządzonko, tak zwana metkownica do robienia takich właśnie metek, czyli takich podpisów, które chcemy sobie na coś nakleić.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.