Mentionsy Mentionsy
Jaja w kuchni
Jaja w kuchni

Alina, czyli restauracja w Zachęcie

01.10.2025 ·1 godz 2 min · 1 rozdział · 1 sponsor

# Marianna Zjawinska opowiada o domowej kuchni w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta, a Marcin zjada karpatkę.

Mi jeszcze nie bije, ale perspektywy i tak mam blade, bo najgorsze ma dopiero nadejść Kompletny upadek i przerwany chocholi taniec, bo kaloryfer jest gorący Włączyli ogrzewanie, to nie jest miłe, nie jest dobrze, jest źle o tyle, że przyszła jesień znowu Ja ją znowu przeoczyłem i znowu czas mnie nadgryzł, ten czas co ma zęby nielicha Wszystko przez ten kaloryfer, jak to jest, że nieoczekiwanie, centralne ogrzewanie tak splata Przekleństwa cedzę przez zęby, jest na co cedzić Kiedy jesień mnie nachodzi bez zapowiedzi Jak to jest, że nieoczekiwanie Centralne odzywanie, tak strata mi się z przemijaniem Przekleństwa cedzę przez zęby, jest na co cedzić Kiedy jesień mnie nachodzi bez zapowiedzi Do dziś? Trudno tak na wstępie orzec Ale żyłem z myślą, że jest jakoś późny sierpień Może wczesny wrzesień, ale mimo wszystko rato w pełni A tu jesień mi gruchnęła przez grzejnik Taki wyrok bez sądu, bez prokuratorów Następna jesień, strach pomyśleć, która to już Bez zapowiedzi, bez jednego słowa wcześniej Szczecińskie ciepłownictwo mnie doświadczyło tak boleśnie

Ale już gaśnie błomyk dla mnie I tak strasznie boli, że czas mnie goni nieustannie Czas, co włączył ogrzewanie tak nie cnie A może, krzyknąłem, właśnie chwilą trwaj wiecznie I nagle myśl błyska, co pewnie pogrzebie mnie Żeby wyrwać te jesieni, choćby jeden dzień, więc Juch, z kaloryferem zakręcam go, nie bez obaw Czy to się uda? Nie wiem, warto spróbować Jak to jest, nieoczekiwanie, centralne ogrzewanie, tak splata mi się z przemijaniem, przekleństwa, cedze w się zęby, jest na co cedzić, kiedy jesień mnie nachodzi bez zapowiedzi Jak to jest, nieoczekiwanie, centralne ogrzewanie, tak splata mi się z przemijaniem, glutno, skoro tak się splata to proszę bardzo, wyłączam kaloryfy, wolę już marznąć

54:35 · Zachęta 1

Nagraliśmy rolkę o tym miesiąc temu, także byliśmy pierwsi. fajnie, że te tradycje są odkrywane. Każdy to robi też na swój sposób, więc ja tam się cieszę, jak powstaje nowe miejsce z jakąś taką polską, czy tam naszą rodzimą, czy słowiańską kuchnią, jakkolwiek by tego nie nazwać. Bardzo różne odsłony, bo i kluski w podziemiach dworca centralnego, i wandal, i teraz Alina. Wszystkie te miejsca łączy połączenie mąki i ziemniaków. I to jest fantastyczne, bo to jest najlepsze jedzenie. Takie, które każdy lubi, ale też nie każdy umie zrobić. Ja na przykład nie potrafię ile pić sama pierogów.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.