Mentionsy Mentionsy
Ja i moje przyjaciółki idiotki
Ja i moje przyjaciółki idiotki

Mądrości o miłości - od Was, dla Was

15.02.2026 ·49 min 51 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Odcinek, w którym czytam Mądrości o Miłości, które wysłaliście mi na pytanie: W jaki sposób terapia pomogła Ci w trudnym miłosnym momencie? Partnerem reklamowym odcinka jest platforma terapii online Hedepy, jedyna, która oferuje Wam nie tylko rabat -50 zł na pierwszą sesję, ale też oferuje drugą, za darmo, jeśli wybrany przez Was terapeuta nie spełni Waszych oczekiwań (!) Dla mnie to deal breaker i jestem niesamowicie dumna z tego partnerstwa <3 Z kodem OKUNIEWSKA odblokowujecie rabat i promocja jest ważna AŻ DO 15 MARCA! Także macie aż miesiąc :) https://hedepy.pl/okuniewska Przypominajka dla tych, którzy zagubią te zdania: Jedyna relacja, która będzie z nami do końca życia to relacja z samym sobą. Żaden człowiek na świecie nie może nam zagwarantować, że nigdy, przenigdy nas nie zostawi, a my nie możemy na tym opierać naszego poczucia bezpieczeństwa. Partner czy partnerka nigdy nie da nam takiej miłości, jak rodzic i żadna miłość w dorosłości nie wypełni deficytów, które wydarzyły się w dzieciństwie. Nie możemy oczekiwać, że relacja z kimś naprawi nasz ból z przeszłości.Praca nad sobą nigdy się nie kończy. Zdrowy człowiek wie, że uczymy się i dojrzewamy przez całe życie i uznaje to, że może błądzić. Pracujemy nad sobą do końca życia, a fakt, że ktoś był na terapii nie sprawia, że jest osobą oświeconą i „wyleczoną” ze wszystkich problemów, lepszą od innych, gotową na związek, dojrzałą, z monopolem na wiedzę i ocenianie innych.Terapeuci też popełniają błędy, mają wady i idiotkują TRAKTUJ SIEBIE JAK NAJLEPSZEGO PRZYJACIELA. Gdyby Twoja przyjaciółka płakała przez to samo co Ty, jaką radę byś mu dała? Gdyby przyjaciółka opowiedziała Ci o swoim związku, a on by wyglądał tak jak Twój, to co byś jej poradziła? Czy chciałabyś, żeby Twoja córka albo Twój syn mieli taką drugą połówkę, jaką masz Ty? DAJ RADĘ KOMUŚ INNEMU I SAM SIĘ DO NIEJ STOSUJ. Myśli w głowie to nie fakty. Nie wierz we wszystko, co podpowiada Ci Twój umysł. Konflikt w zdrowej relacji nie powinien kończyć się leżeniem na ziemi i płakaniem kilku godzin. "Wybierz swoje trudne", "Wybierz swoje trudne"Czasami domknięcie relacji nie nadejdzie. Nie dostaniesz odpowiedzi dlaczego, ani nie będziesz mogła opowiedzieć swojej wersji. Ktoś zrobi z Ciebie czarny charakter i będzie szedł przez życie z taką wersją ciebie. To bardzo ważne, żebyś szła w swoim kierunku i wybaczyła tej osobie. Nie możesz spędzić reszty życia prosząc węża, żeby wyjaśnił Ci, dlaczego Cię ugryzł. 

3:50 · Hedepy 2

Wtedy byłam oczarowana, że o matko, on mnie aż tak kocha. Dzisiaj wiem, jakie to było głupie i niedojrzałe z jego strony, żeby pierdolić takiego co poły. Czary goryczy przelała wzmagająca się w nim agresja. Pojawiło się popychanie mnie, a nawet łapanie krzesła, przystawianie mi go do twarzy i grożenie, że zaraz mi przyłoży. Pewnie w końcu by to zrobił, gdybym po prawie dwóch latach nie podjęła decyzji o rozstaniu. Kilka miesięcy później miałam umówione rozpoczęcie intensywnej terapii grupowej. Niestety w trakcie terapii miałam kontakt z Olkiem, imię zmienione, co niewątpliwie miało wpływ na mój proces leczenia. Jednakże zbliżając się do sedna, czyli tematu odcinka, na jednej z sesji miałam rozmowę ze wspaniałą terapeutką. Opowiadałam jej, że jak on mógł się tak zachować, przecież obiecywał mi, że będzie na zawsze. I wtedy pani Gosia powiedziała coś, co dopiero po czasie mnie uderzyło. Pani Basiu, ale nikt nie może pani obiecać, że będzie na zawsze.

Może się starać, ale nie może tego obiecać, bo życie pisze różne scenariusze i jedyne, co druga osoba może obiecać, to właśnie swoje starania. I pomyślisz sobie pewnie, że to banał, no bo to przecież oczywiste. Tak, teraz też to wiem, ale wtedy byłam inną dziewczyną. Z psychiczną nadwagą spowodowaną wszystkimi słodkimi słówkami, które Olek we mnie wciskał, a ja naiwnie łykałam je jak pelikan. Po terapii wróciliśmy do siebie na jeszcze parę miesięcy, żeby z hukiem rozstać się na dwa dni przed Sylwestrem. Usłyszałam wiele niemiłych słów, których nikt nie chce usłyszeć od ukochanej osoby. Staram się patrzeć ze zrozumieniem na to, że uległam i wróciłam do niego na chwilę. W końcu rzeczy przepracowane na terapii pracują w nas jeszcze długo po zakończeniu i usłyszane tam słowa często docierają ze sporym opóźnieniem. Minęło 6 lat od terapii, a słowa pani Gosi nadal są ze mną i ukształtowały moje podejście do związków.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.