Mentionsy Mentionsy
Inny Świat
Inny Świat

#80 InfoKrytyka 1 – Fabryki konsensusu

19.10.2026 ·1 godz 50 min

W pierwszym odcinku z cyklu „InfoKrytyka” przedstawiam model propagandy opracowany przez Noama Chomsky’ego i Edwarda Hermana w słynnej książce Manufacturing Consent. Zastanawiam się też, na ile jest on aktualny w świecie internetu, mediów społecznościowych i zarządzania informacją przez algorytmy. W tej kwestii analizuję tekst Alana MacLeoda, który krok po kroku omawia zmiany jakie między publikacją książki a dzisiejszymi czasami. Wbrew pozorom nie zmieniło się tak wiele, a raczej zmieniło się dużo, żeby zasadnicze rzeczy nie musiały się zmieniać....Zapraszamy na Substack:➡️ https://innyswiat.substack.com/Wesprzyj nasz podcast:➡️ ⁠⁠https://patronite.pl/innyswiat/Nie zapomnij nas zasubskrybować i włączyć przypomnienie na YTZajrzyj na bloga Pawła Mościckiego:https://pawelmoscicki.net/Inny Świat do lajkowania, obserwowania i komentowania:✔️ ⁠Facebook⁠ https://www.facebook.com/innyswiatpodcast/✔️⁠ Instagram⁠ https://www.instagram.com/podcast_innyswiat/✔️⁠ ⁠YouTube⁠ https://www.youtube.com/@Podcast_Inny_Swiat✔️ Twitter https://twitter.com/inny_swiat

No bo właściwie jak się chce odpowiedzialnie i poważnie czerpać wiedzę o świecie, to co się właściwie robi? Kiedyś to było jasne, czytało się Gazetę Wyborczą albo Rzeczpospolitą, dwa takie dzienniki dla poważnych ludzi, które warunkowały to miejsce w hierarchii informacyjnej. Oglądało się TVP albo TVN. Co tacy bardziej już dumni z siebie użytkownicy, to gdzieś tam mają subskrypcję New York Timesa, Washington Post, czytają sobie Guardiana. A już tacy naprawdę bardzo zapamiętali, to jeszcze jakąś Al Jazeera sobie słuchają, bo to jest wtedy dowód, że są niezależni, że sprawdzają w różnych źródłach itd.

Natomiast no, ponieważ nie ma takich urzędów, czy niezwykło być takich urzędów wiele w tej części demokracji liberalnych, No to wydaje się, że tego po prostu nie ma, prawda? Że media są swobodne, wolne, nikt się do nich nie przyczepi, każdy może sobie mówić, co chce i tak dalej. Oczywiście jest to nieprawda i ta książka Manufacturing Consent jest w dużej mierze o tym, w jaki sposób to właśnie działa w tych warunkach sprywatyzowanych. Jedną rzeczą, która to przesłania też, jest taki Takie manifestowanie przez te media krytyczności i taki, ja bym powiedział, w miarę umiarkowany sposób tej krytyki władzy.

I następnie selekcjonują i tak dalej i tak dalej. Podrasowują tą informację pod swoje potrzeby, tylko żeby media w ogóle usłyszały tą informację jako informację, żeby ją w ogóle odnotowały, to ona musi już trochę pasować do Do ich wyobrażeń o świecie. A w momencie kiedy już ta informacja w tym polu medialnym się pojawi to ona natychmiast rezonuje w określony sposób. Albowiem te media właśnie te rezonans już przygotowały. To znaczy to nie jest tak że my Usłyszymy każdy dźwięk, usłyszymy dźwięk w pewnej skali, którą te media nam ustawiły. Te radary są ustawione przez media i my nie mamy odbierać niczego poza tą skalą.

Są media publiczne, Są media, które są finansowane z budżetu państwa i one nominalnie nie powinny być poddawane takiej presji. W praktyce rzeczywiście są, ale ja to dzisiaj zostawię, bo to by wymagało chyba osobnego wchodzenia w szczegóły, a wydaje mi się, że są ważniejsze rzeczy do tego, żeby je omówić. Zresztą chyba każdy, kto z tymi mediami publicznymi Wielkiej Brytanii w pierwszej połowie XIX wieku, to piszą autorzy, doszło do industrializacji prasy, która polegała na tym, że podwyższono próg

I to generuje ten problem, o którym się też anegdotycznie wręcz w Stanach kiedyś mówiło, że każdy może sobie założyć gazetę, jest wolność słowa. Wszystko można powiedzieć, trzeba mieć bagatela kilkadziesiąt milionów dolarów. Rzeczywiście każdy głos jest równy. Każda opinia w tym deliberacyjnym modelu demokracji jest równoważna. Po prostu jest to sport dla bogatych i dla zysków tych bogatych. Pamiętajmy, że to są nie tylko Instytucje, które wymagają na wejściu pewnego kapitału, ale też ten kapitał nie jest inwestowany po to, żeby został zatracony, tylko żeby przyniósł zyski. W związku z tym media, czyli to, co nas informuje o świecie, w którym żyjemy, jest towarem.

No właśnie, drzwi obrotowe sprawiają, że można być raz tu, raz tam i nie ma wielkich przeszkód między przechodzeniem. Trochę jak w polskich partiach politycznych, prawda? Że są tacy, co już byli prawie we wszystkich, a jeszcze wiele przed nimi. Więc to jest też jeden z takich przykładów. To wszystko oczywiście, ta kwestia własności sprawia, że istnieje gigantyczna dysproporcja pomiędzy mediami korporacyjnymi, mediami masowymi, dużych instytucji kapitałowych i wszystkim innym, co mogłoby w tej przestrzeni publicznej zaistnieć. To znaczy każdy, kto w tą przestrzeń informacyjną wchodzi, ma na starcie bezwzględnie słabszą pozycję.

I oczywiście najgorsze wtedy, co można zrobić, to sprawdzić w Google, co się o tym pisze. No bo wiadomo, że te media korporacyjne o wszystkich niekorporacyjnych czy bardziej niezależnych mediach piszą najgorsze rzeczy. Tego jest między innymi, ale to zrobimy Osobny chyba odcinek o Wikipedii, tylko tak wspomnę. Wikipedia jest od tego, żeby każdy, kto pomyśli, kurczę, a ten taki niezależny outlet, który tam pisze krytycznie o wojnie i tak dalej, to co to jest? No i wchodzisz na Wikipedię i Wikipedia ci mówi, że to tak, teorie spiskowe, obca agentura, podejrzane treści i tak dalej i tak dalej. No po co to jest? Po to, żebyś nie odszedł od tego Od tego ogniska, przy którym wszyscy się ogrzewają. To jest bardzo proste. To jest walka o ogień.

Ostatnio był wielki artykuł, już nie pamiętam, El Pais chyba, o przygotowywanych atakach dronowych na terytorium Francji, Włoch itd. I tak wszyscy się tym przerazili. Oczywiście przeszedł ten cykl, każdy poszerował, każdy się tam bardzo podekscytował, jak to jest wielkie zagrożenie itd. I potem się okazało, że cały ten materiał A, i jeszcze zaraz potem, jak ludzie się zaczęli ekscytować, to różni bardzo ważni funkcjonariusze państwowi we Francji, we Włoszech, generałowie NATO itd. natychmiast mówili, że to jest nieprawdziwa informacja. Zaprzeczali to. W związku z tym część użytkowników czy też odbiorców zaczęła się zastanawiać, no dobrze, to jak

Ponieważ to czemuś służy i mi się wydaje, że służy przede wszystkim przesuwaniu środków z publicznych zasobów i wspólnych zasobów do korporacji, bo w ten sposób jeszcze ten model kapitalistyczny da się jakoś uratować w momencie jego jednak dość poważnego kryzysu. Ta dychotomizacja oczywiście ma wiele innych odsłon. Będziemy o nich pewnie jeszcze mówić. Dla mnie tym najwspanialszym przykładem jest oczywiście to, że przez 20 lat pozbawiano nas swobód obywatelskich i wdrażano coraz bardziej Drakońskie programy naszej inwigilacji w imię walki z terroryzmem i Al-Kaidą, tylko po to, żeby następnie umieścić szefa syryjskiej Al-Kaidy na czele rządów Syrii i obwołać go inkluzywnym prezydentem.

Oczywiście prezydentem niewybranym w żadnych wyborach, no bo po co, skoro demokrację po prostu przyniósł w walizce ktoś z zewnątrz. To jest właśnie przykład tego, jak ten cykl wygląda. I szczerze powiedziawszy, ja jestem za każdym razem, kiedy o tym myślę, przerażony, jak wielu poważnych intelektualistów w tym cyklu za każdym razem, na każdym przystanku odgrywało ten cyrk, który jest przez ten konsensus założony. To jest przerażające, bo to znaczy, że jesteśmy naprawdę bezbronni wobec tych manipulacji. Jak trzeba było się bać Al-Kaidy, to się bali Al-Kaidy, jak trzeba było kować Al-Kaidę, to teraz kochają Al-Kaidę albo nie wiedzą, że to Al-Kaidę itd. No nie można tak, bo w ten sposób jesteśmy całkowicie bezwładni w tej karuzeli, którą nam organizuje właśnie masowy obieg medialny.

Mediów społecznościowych doszło do takiego spłaszczenia tej hierarchii. To znaczy, że zdemokratyzowało się przede wszystkim produkcja informacji, bo każdy właściwie może mieć bloga, może mieć podcast. My jesteśmy tego zresztą przykładem. Widzicie, że tutaj nie ma jakiegoś specjalnie zaawansowanego technicznie Technicznie zaplecza, więc każdy może sobie coś takiego zrobić, ale oczywiście pytanie, czy to na dłuższą metę rzeczywiście zmienia jakiś układ sił. Ja uważam, że nie, ale przede wszystkim pytanie pozostaje otwarte, czy te filtry, w związku z tym, o których pisał Chomsky i Herman, są już nieaktualne. I McLeod dochodzi do wniosku i uzasadnia to moim zdaniem przekonująco, że nie tylko nie przestały być aktualne, ale właściwie każdy z tych filtrów

No i wreszcie ten antykomunizm, prawda? No to oczywiście się nie zmieniło i zmieniło, bo z jednej strony niektórzy proponują, że w międzyczasie nastąpiły nowe ery, że tak powiem, i pojawili się nowi dyżurni wrogowie, antyterroryzm, prawda? Każdy, kto tam coś miał do tego ograniczanego pola wolności słowa czy swobód obywatelskich musiał współpracować Z terrorystami dzisiaj to jest oczywiście antyrosyjskość jako fundament naszej tożsamości. Każdy, kto nie pała tą nienawiścią na akord, też jest od razu podejrzany. Nawet jeśli to tylko tyle, że nie podziela tego sentymentu, tej emocji dominującej czy obowiązującej dzisiaj.

Zdaje się 11 czy 12, no to on tutaj już ma wynik z 15 października, tak? No bo jakby to jest wykres prognostyczny i taki wizjonerski zarazem. Poza tym jest to wykres, który jakiś pan w Niemczech zrobił w bejaju po prostu. To jest wszystko, co Cała tajemnica tego, po prostu ktoś to wpuścił w obieg medialny i każdy po prostu dyżurny obrońca nas przed dezinformacją udostępnił te bzdury jako rzecz absolutnie sprawdzoną i już do tego dorobił całą narrację, całą retorykę, całą fazę, która koniecznie musi temu towarzyszyć.

Więc ktoś to po prostu wykadrował i udostępnił bez tego i ludzie już Dalej jazda, prawda? I każdy pisze te elaboraty, te podniety swoje tam udostępnia, nie sprawdziwszy podstawowego faktu, czy to w ogóle jest wiarygodna informacja, czy to się wydarzyło. Tylko problem polega na tym, że to, czy to się realnie wydarzyło, czy nie, jest w gruncie rzeczy zupełnie nieistotne. Istotne jest to, żeby podtrzymywać ten konsensus. Bo on jest podczepiony pod te maszyny generowania zysków, reprodukowania hierarchii, dostępność do różnych benefitów itd. I to jest przerażające. I to jest powód, dla którego ta InfoKrytyka wydaje mi się konieczna.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.