Ze Zwierzem Popkulturalnym o dysleksji
Czy można mieć dysleksję i... skończyć studia? A dwa kierunki studiów? Mieć karierę naukową? Zostać popularną blogerką i krytyczką filmową? Mieć podcast o literaturze i własną audycję w radiu? Pisać wielokrotnie wznawiane książki? Na wszystkie te pytania stanowcze TAK odpowiada Kasia Czajka-Kominiarczuk, znana też jako Zwierz Popkulturowy. Być może na jej blogu jest mniej przecinków niż na innych stronach i nie znajdziecie tam słowa "bransoletka", ale to nie umniejsza w niczym jakości jej recenzji i analiz. A wręcz kipią one szczególną kreatywnością językową. W podcaście IDA ROZMAWIA Kasia z dowcipem i lekkością opowiada o swoich trudnościach, ale też o tym, skąd bierze się ta szczególna kreatywność. A także o dorostaniu w "obrzydliwie inteligenckiej" i neuroodmiennej rodzinie, o szkole, o akceptacji i o dysleksji w popkulturze. Bardzo zachęcam do słuchania i do dzielenia się swoimi opowieściami o dysleksji - na przykład na FB IDA ROZMAWIA: https://www.facebook.com/idarozmawia Jeśli podoba Wam się to, co robię, i chcecie więcej odcinków podcastów, wspierajcie proszę tu: https://patronite.pl/idarozmawia Lub pojedynczymi wpłatami, bez logowania, tu: https://suppi.pl/idatymina Podcastu można słuchać też i komentować na YT: https://www.youtube.com/@idarozmawia Montażem zajmuje się Maja ze Stellar Heart Sound.
Jeśli nawet szkoła jakoś tam dziecko rozjeżdża, ale ono wraca do domu i tam jej czeka rodzic, który mówi słuchaj, ale my wiemy co tobie jest, wiemy jaki jesteś, ja widzę, że się starasz. Czasem ten jeden głos, taki naprawdę stanowczy głos akceptacji potrafi bardzo, bardzo dużo zmienić. To jest podcast Ida Rozmawia, powstający dzięki waszemu wsparciu, udzielaniomu za pośrednictwem strony patronite.pl. Dziękuję Kamili Jakubas, Joannie Oprycha-Uryłko, firmie Aspendance i wszystkim wspierającym. A dzisiaj moją rozmówczynią jest Kasia Czajka-Kominiarczuk, blogerka, krytyczka filmowa, autorka książek. Prowadzisz swojego bloga Zwierz Popkulturalny od 2009 roku, czyli od czasu, kiedy ja byłam jeszcze w liceum.
I wychodziłam do świata, który mówił, nie, nie, ty za mało czytasz, ty za mało piszesz, ty za mało się interesujesz ortografią, literaturą. I miałam takie, nie, ja wiem, co robię. Ja siebie znam, znam siebie, wiem, że nie jestem osobą leniwą. Wiem, że... Zrobiłam te wszystkie 500 tysięcy dyktant i nadal robię te błędy. I chyba gdzieś właśnie mniej więcej na tym poziomie koalicjalnym postanowiłam, że nie, że nigdy nie pozwolę sobie na to, żeby ludzie wiedzieli lepiej ode mnie, jakie jest moje przeżycie. I żeby właśnie, żeby wiedzieli lepiej ode mnie, że ja się mogłam tej ortografii nauczyć. Przecież ja bym tutaj chciała zaznaczyć, że ja się mnóstwo nauczyłam, bo kiedy ja trafiłam do psycholożki, to ja zdecydowałam się nie używać litery Y.
I ja miałam genialną po prostu reformę ortografii polskiej. No bo w samogłosce nie ma litery Y, ale w spółgłosce jest, prawda? To po co zapisywać literę Y po spółgłosce? Przecież każdy powinien widzieć, że to Y tam już jest. Genialny sposób myślenia, reforma literatury ortografii polskiej. I niestety zmuszono mnie do tego, żebym stawiała znowu literę Y. I to dzisiaj to robię grzecznie, chociaż uważam bez sensu. Moja reforma była lepsza. A to mi przypomina, że moja siostra, która też ma dysleksję, robiła to samo z tym, że nie było Y. Tak, no mnóstwa rzeczy. Ja bardzo przyznam szczerze, że czasem przez to, że bardzo dużo piszę na komputerze, to poprawianie, które czasem prowadzi do cudownych literówek jakoś mi pomaga, ale kiedy biorę długopis do ręki i zaczynam pisać ręcznie, to ja się orientuję.
I w ogóle super jest to, co mówisz, że w sumie jesteś taką osobą, która jakby jest totalnie łamaniem tych stereotypów na temat dysleksji. Znaczy wydaje się, no to jest trudność tak w czytaniu, pisaniu. No to jakim cudem jesteś ty osoba, która pisze strasznie dużo, publikujesz książki. Oczywiście też czytasz strasznie dużo. Studiowałaś i socjologię, i historię, pisałaś doktorat. I czy masz wrażenie, że to są rzeczy, które zrobiłaś jakby wyłącznie wbrew dysleksji, czy patrzysz na to jakoś inaczej, że ta dysleksja jest tą częścią twojej drogi? Ja powiem tak, jest taki film Frank, którego prawie nikt nie widział, o pewnym muzyku, który zawsze nosi na głowie taką wielką maskę z papieru męsza. I pod koniec tego filmu współpracownicy tego muzyka przyjeżdżają do jego rodziców i mówią, no to jest niesamowite, że on jakby ma te problemy i dzięki nim jest taki fantastyczny.
Mogłam mieć swoje własne sukcesy, własne porażki. I to też było bardzo cenne. I też mnie, bo ja myślę, że najgorszą rzeczą, która jest związana z odmiennością, czy właśnie z funkcjami, zwłaszcza w kontekście szkoły, jest złamanie charakteru. Szkoła, idzie dziecko do szkoły, pełne zapału, pełne radości życia, chce być dobrym uczniem. Dzieci chcą być dobrymi uczniami. Wchodzą do szkoły w pierwszych klasach, gdzie chcesz, żeby pani cię lubiła, koledzy, ta hierarchia jest też dosyć związana z nauką. I natrafiasz na ścianę. I szkoła ci daje sygnał zwrotny, nie umiesz, nie potrafisz. Inni umieją, inni potrafią. Jeśli trafisz na złych nauczycieli, to dowiesz się, że jesteś głupi i leniwy. Ja chodziłam na zajęcia reedukacyjne, które jednak mimo wszystko były takim trochę, no było trochę wstyd, że inne dzieci idą do domu, a my zostajemy na reedukacji.
I to łamie tego ducha, tak? Kiedy masz się te kilka lat i ktoś ci powie, że nie potrafisz tego co inni, że jesteś leniwy, bo to też jest bardzo częste, prawda? Inne dzieci już się nauczyły, a ty jeszcze nie. Jeśli rodzice na przykład próbują ci czegoś nauczyć, bo to też jest taki problem, że jak się Pracuję z dzieckiem z dysfunkcją, to ono się uczy zupełnie inaczej i to potrafi być strasznie frustrujące dla rodzica, który nie potrafi na przykład tej pracy robić, bo można, nie wiem, z dzieckiem ślęczeć godzinami nad pracą domową, przepytywać i dostawać w odpowiedzi same bzdury, jest zadana lektura, ty jej nie umiesz przeczytać, nie wyrabiasz się, źle ci idzie kartkówka i to przy okazji możesz być dzieckiem bardzo inteligentnym, bardzo zdolnym, więcej, pracować więcej niż wszyscy twoi rówieśnicy. I to łamie ducha. I potem wychodzisz z tej szkoły i co z tego, że ci się udało przejść przez ten proces edukacji, kiedy pod sam koniec jesteś osobą, która nigdy do końca nie wierzy w siebie.
Jakby ja to widzę po moim bracie, że on jest obecnie na stanowisku dyrektorskim, jest uznanym specjalistą, jest osobą, która wykłada na uniwersytecie, bo jest tak dobrym specjalistą. Ale co pewien czas ja widzę takie przebłyski osoby, której przez całą szkołę mówiono, że jest leniwa i że jest no taka niechętna do pracy, podczas kiedy ja mam wrażenie, że jest to najbardziej pracowity człowiek, którego znam. No ale no właśnie, to ma w tych kluczowych latach, w których kształtujemy naszą wizję siebie, Komunikaty, które wysyła szkoła są nie umiesz, nie potrafisz, inni umieją, jesteś leniem, musisz jeszcze więcej uczyć i do tego jeszcze widzisz frustrację dorosłych, którzy nie potrafią sobie z tym poradzić, która jest kierowana w swoją stronę. Mi się to nie przydarzyło i moim zdaniem dlatego jestem takim umiarkowanie dobrym przykładem osoby z dysfunkcją, bo udało mi się jakby nie dostać tym złamaniem ducha, chociaż może ja jestem tak pewna siebie, że się nie da po prostu, to też jest możliwe, ale to z urodzenia.
Ale tak, zdecydowana większość, no właściwie wszystkie osoby, które ja znam, neurodmienne, wszyscy moi bliscy, którzy są autystyczni albo ADHDowi, no wszyscy mają te po prostu problemy zdrowia psychicznego, tak to można nazwać, zaburzenia osobowości, zaburzenia lękowe, no które wynikają właśnie z tego, jak nas traktowano w dzieciństwie, z tego, jak nas krytykowano cały czas, ciągle coś było nie tak, no człowiek uczy się, że no widocznie ja jestem nie tak, coś jest ze mną źle. Szkoda może, że istnieje czasem albo szkoda, że jestem taka jaka jestem i nawet jak już pójdziesz na psychoterapię i zdasz sobie sprawę z tego wszystkiego, wiesz już dlaczego różnisz się, w jaki sposób tak naprawdę różnisz się od innych ludzi, że to jest twoja wrodzona budowa mózgu i działanie mózgu i tak dalej, to i tak zostaje to z tobą, to poczucie, że jesteś gorsza, że w tych słabych momentach tracisz tą wiarę w siebie i nie jest łatwo z tego wyjść, nie wiem czy da się tak całkiem.
Ja mam takie poczucie, i to ja zawsze lubię powtarzać, że nikt nam nie może dać pewności siebie, ale każdy może ją nam zabrać. Jak się rodzimy, to nie mamy żadnego powodu w siebie wątpić. Jeszcze nikt nam nie powiedział, że czegoś nie możemy i potem ewentualnie nam się to zabiera. Ja myślę, że tutaj kluczowa, i to jest taka moja wielka nadzieja, byłaby przyszłość, ta wiedza, którą możemy się dzielić. Myślę zwłaszcza o rodzicach, dlatego że wydaje mi się, że oni są kluczowi, ponieważ Jeśli nawet szkoła jakoś tam dziecko rozjeżdża, ale ono wraca do domu i tam jej czeka rodzic, który mówi słuchaj, ale my wiemy co tobie jest, wiemy jaki jesteś, ja widzę, że się starasz, widzę co umiesz, ja widzę po prostu, że ty taki nie jesteś, to czasem ten jeden głos, taki naprawdę stanowczy głos akceptacji potrafi bardzo, bardzo dużo zmienić.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
podziękowania za wsparcie przez strone patronite.pl
Kobieta opowiada o kreatywności osób z dysleksją i podaje przykłady z filmów i książek, które przedstawiają tę problematykę.
Kobieta dziękuje gościom za udział w rozmowie i prosi o udostępnienie doświadczeń na swoim Facebooku.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„podziękowania za wsparcie przez strone patronite.pl"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy można mieć dysleksję i... skończyć studia? A dwa kierunki studiów? Mieć karierę naukową? Zostać popularną blogerką i krytyczką filmową? Mieć podcast o literaturze i własną audycję w radiu? Pisać wielokrotnie wznawiane książki? Na wszystkie te pytania stanowcze TAK odpowiada Kasia Czajka-Kominiarczuk, znana też jako Zwierz Popkulturowy.
Być może na jej blogu jest mniej przecinków niż na innych stronach i nie znajdziecie tam słowa "bransoletka", ale to nie umniejsza w niczym jakości jej recenzji i analiz. A wręcz kipią one szczególną kreatywnością językową.
W podcaście IDA ROZMAWIA Kasia z dowcipem i lekkością opowiada o swoich trudnościach, ale też o tym, skąd bierze się ta szczególna kreatywność. A także o dorostaniu w "obrzydliwie inteligenckiej" i neuroodmiennej rodzinie, o szkole, o akceptacji i o dysleksji w popkulturze.
Bardzo zachęcam do słuchania i do dzielenia się swoimi opowieściami o dysleksji - na przykład na FB IDA ROZMAWIA:
https://www.facebook.com/idarozmawia
Jeśli podoba Wam się to, co robię, i chcecie więcej odcinków podcastów, wspierajcie proszę tu:
https://patronite.pl/idarozmawia
Lub pojedynczymi wpłatami, bez logowania, tu:
https://suppi.pl/idatymina
Podcastu można słuchać też i komentować na YT:
https://www.youtube.com/@idarozmawia
Montażem zajmuje się Maja ze Stellar Heart Sound.