Mentionsy Mentionsy
Historie potłuczone
Historie potłuczone

O Łucji, co żoną w wieku 6 lat została

05.10.2025 ·23 min 39 s

O zabawie w dom, "przyjaciółce" i przebaczeniu.

Moi drodzy, moi mili, moi kochani, moi ulubieni, witam was bardzo, bardzo serdecznie już we właściwej części naszego spotkania i zapraszam na historię. To jest, kochani, historia, którą, tak jak wam mówiłem, zamierzałem czytać tydzień temu, ale właśnie wtedy mnie jakoś tak bardzo wzięły te wasze komentarze i dlatego sobie ją zostawiłem. Nie zapomniałem oczywiście, bo tylko ją odłożyłem na ten tydzień. Proszę, posłuchajcie historii Łucji, historii Kartofla, ale zobaczcie dlaczego. Bardzo trudnej historii, ale bardzo, myślę, też pięknej i bardzo nam wszystkim potrzebnej, a też chciałbym parę słów do autorki, jak zawsze. Szczęść Boże, Ojcze Adasiu. Szczęść Boże, Łucjo. Aha, kochani, wszystkie oczywiście imiona i dane i tak dalej są zmienione w tej historii.

Błogosławie. Tu kochana Łucja zamieściła zdjęcie. Łucjo, nie mówię tego nieprawdą. Jak zobaczyłem twoje zdjęcie, ja cię pamiętam, Łucja. Pamiętam to spotkanie. Nie, nie wyglądasz jak ziemniak. Nie, nie wyglądasz. Wyglądasz fantastycznie. Wyglądasz jak ty. Czyli najpiękniej na świecie. Łucjo, pamiętam. Ja pamiętam te ręce na policzku zazwyczaj. Łucjo, dziękuję ci, że napisałaś. Dziękuję. Ucie tam było trochę tych PS-ów. Jakby nikt nie czytam oczywiście. Chciałbym się do nich też trochę odnieść w komentarzu. Też tak nie wprost, żeby oczywiście nie zdradzać też twoich prywatnych rzeczy różnych.

Lucjo, doświadczyłaś ogromnej traumy, Lucjo. W wieku 6 lat zostałaś wykorzystana. Boże, dziecko kochane, to trwało potem długo. Tak, to bardzo namieszało, Lucjo, w twojej psychice, w twoich emocjach, w twojej emocjonalności. To nie ma nic wspólnego z żadną twoją winą. Broń Boże, żebyś nigdy w życiu tak nie myślała, że ja wtedy mogłam coś innego. Nie ma w tym żadnej, najmniejszej, minimalnej twojej winy, kochana. Ale nastąpiło to pomieszanie. To stąd są te rzeczy potem, które się dzieją, o których mi to dalej napisałaś. One się z tego biorą. Łucjo, kochana, nie mam pojęcia, bo nie napisałaś o tym, czy jesteś w jakiejś terapii, czy nie. Łucjo, jeżeli tak, to oczywiście dobrze.

Jeżeli nie, Łucjo, koniecznie. Łucjo, ty musisz to przerobić z kimś. Musisz to przegadać. Musisz zobaczyć, skąd się biorą różne mechanizmy. inaczej będziesz się obwiniać w różne rzeczy, inaczej będzie w kółko tyle tych rzeczy, o których tu piszesz, że jest dla ciebie bardzo trudno wejść w jakikolwiek kontakt fizyczny itd., nienawidź do siebie. To jest wszystko na terapię. Oczywiście może ją już jakoś odbyłaś czy odbywasz, tego nie wiem. Ja nie mówię, że terapia oczywiście wszystko od razu załatwi, ale, kochana, trzeba zacząć tym się zajmować. Rany, które masz, tak, terapia ci pozwoli naświetlić pewne mechanizmy, pewne rzeczy, które w tobie się dzieją, które wynikają z tego, co się wtedy wydarzyło, tego, jak twoja psychika, taka jeszcze zupełnie malutka, próbowała sobie poradzić z tak niedobrym doświadczeniem, które cię spotkało.

Łucjo, przytulam Cię z całego serca, bardzo Ci błogosławię, bardzo Cię ściskam, bardzo się modlę za Ciebie. I proszę Cię, działaj na tych dwóch poziomach, na tym poziomie terapeutycznym i na tym poziomie duchowym, bo tam znajdziesz, tam znajdziesz ratunek. I koniec jeszcze jeden apel. Kochani, do was wszystkich, którzy doświadczyli się takich rzeczy, a jak się okazuje, zobaczcie, ilu z nas takich rzeczy doświadczyło, ile jest tych historii. Kochani, ja też w kółko tych historii nie czytam, bo ja mam takich historii bardzo dużo, tylko oczywiście nie chcę, żebyśmy się w kółko kręcili wokół jednego tematu i mam nadzieję, rozumiecie, to nie jest z braku szacunku do waszych historii, tylko jakoś ten podcast musi też być o różnych historiach. Więc co jakiś czas do nich wracam oczywiście, ale jest ich bardzo dużo u mnie tam w tym folderze właśnie, tego typu doświadczeń.

My potem się dziwimy, czemu ja tak reaguję, czemu na przykład, nie wiem, w kółko wchodzę w taką albo inną zależność, albo czemu w kółko mam jakiś dystans, czemu... I sobie mówimy, no, taki po prostu jestem, czy taka jestem. A to tak naprawdę jest konsekwencja tego, co nam często kiedyś zrobiono i trzeba się z tym zmierzyć. Nie uciekajcie od tego. Ja wiem, że to trudne, ale nie uciekajcie od tego. Lucjo, ziemniaku kochany, serdecznie cię pozdrawiam. Dzięki, że napisałaś. Napisałaś tam, że nie jesteś pewna, czy tę twoją historię czytać, ale że zostawiasz mi decyzję. Lucjo, mam nadzieję, że na mnie się nie obrażasz, że twoją historię czytam, bo dostałem taką twoją zgodę, a to jest bardzo ważna i bardzo piękna historia. Ja chcę, żebyś to usłyszała. Żebyś to w naszym langustowym Radio Maryjo Maryja usłyszała.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.