O Jakubie, co zakłady obstawiał
O przeprowadzce na Śląsk, spirali długów i polubieniu siebie.
Kuba, bądź wierny temu, co robisz. Nie bądź Jakubem, bo Jakub to był ten, który ukradł pierworództwo, pamiętasz? Dlatego ci nadałem takie imię. Ukradł pierworództwo swojemu bratu Ezawowi. I tak, mogłoby się wydawać, zyskał to, bo rzeczywiście mu się udało, tylko jak się okazało, tego samego dnia musiał uciekać z domu, bo brat chciał go zabić i potem latami musiał pracować na rodzinę, na żony. Pamiętasz, jak potem latami pracował u tego swojego teścia Labana? Ale uwaga, przyjął to właśnie. Potem już nie szukał dróg na skróty, tylko kiedy mu powiedział, słuchaj, będziesz u mnie pracował tyle i tyle lat za jedną córkę, to on nie wykradł jej gdzieś tam bokiem, tylko powiedział, dobra, będę pracował. Potem się okazało, że ten lawan go oszukał i musiał pracować dalej. Nie obraził się i znowu nie poszedł na skróty, bo nie powiedział, o, proszę bardzo, świat mnie oszukał, to ja też będę oszukiwał.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.