O Dymfnie, co 294 tabletki połknęła
O cierpieniu, borderlinie i przytulaniu
No więc, moi drodzy, witam was bardzo, bardzo serdecznie w naszym kolejnym spotkaniu z cyklu Historie potłuczone. Witam was w kolejną niedzielę, kiedy możemy się spotkać i posłuchać kolejnych opowieści. Kochani, posłuchajmy najpierw kilku komentarzy, chyba dzisiaj czterech, bo w ogóle historia dzisiaj bardzo długa i w ogóle, kochani, też tak zaznaczę, dzisiaj historia jest dosyć taka dorosła. Kani, posłuchajcie najpierw paru komentarzy. Dorotka pisze tak. Ja też mam na imię Dorota, bo jak pamiętacie, ostatnio była historia o Dorocie.
To są historie potłuczone. A to jest odcinek O Dymfnie, co 294 tabletki połkne ła. Moi drodzy, moi mini, moi kochani, witam was bardzo serdecznie we właściwej części naszego spotkania. Zapraszam na historię, długą historię, pewnie nam trochę zajmie zanim ją przeczytamy. No i tu jest takie nagromadzenie, słuchajcie, no smutku i nieszczęścia, ale też nie tylko, bo też dużo światła, więc no szykujcie się na trudną historię. Kani Dymfna to jest oczywiście imię zmienione, które sama autorka zaproponowała.
Wiem, jak ma na imię. Mało tego, że wiem, kojarzę. Spotkaliśmy się kilka razy. Wysłałaś mi też zdjęcia twoje. Ja kojarzę twoją buzię, kochana. Bardzo ładne wybrałeś sobie imię. Wiem dlaczego. Dymfna to jest święta katolicka, która jest patronką m.in. osób cierpiących na choroby psychiczne. Bardzo tragiczna historia z szalonym ojcem, który de facto doprowadził do jej śmierci, ale właśnie w miejscu jej śmierci też powstało wielkie schronisko dla osób cierpiących na różnego rodzaju właśnie problemy psychiczne. Tragiczna, ale piękna historia świętej. Bardzo piękne imię, posłuchajcie. To moja historia. Dzieciństwo, które zbyt wcześnie przestało być bezpieczne.
To było dla mnie gorsze niż wszystko, co działo się wcześniej w domu. Zaczęły się kolejne próby samobójcze, pobyty w szpitalach psychiatrycznych i ogromny ból. Czułam się tak, jakby ktoś zabrał mi serce. To był upadek wcześniej szczęśliwej dymfny. Już tyle przeszłaś, najgorsze masz za sobą, mówiła mi kiedyś pani Maria. A ja myślałem, nie, najgorsze co mnie spotkało, to stracenie pani. Szpitale, strach i walka o życie. Moja mama trafiła do szpitala psychiatrycznego, ponieważ choruje na schizofrenię. Czasami objawy wracają. Widzi różne nieprawdziwe rzeczy, słyszy je i wtedy nie jest sobą. To wszystko było bardzo trudne dla naszej rodziny. Tata w końcu wrócił do domu, a ja połknęłam cztery opakowania tabletek. Obudziłam się na oddziale toksykologii.
Tobie, Ojcze Adamie, dziękuję za to, że przez Twoje słowa o Bogu mogłam szukać nadziei nawet wtedy, kiedy sama nie potrafiłam jej znaleźć. Nie wiem, czy Bóg był przy mnie w każdej z tych chwil, nie potrafię powiedzieć, że zawsze Go czułam, ale czułam Go bardzo wiele razy. A kiedy znów przyjdą trudne dni, chciałbym po prostu wtulić się w objęcia Jezusa i poczuć, że jestem kochana, że nie muszę być silna przez cały czas, że mimo wszystkiego, co przeżyłam, nadal jestem Jego ukochanym dzieckiem, Dymfną. No więc, moi drodzy, no nie będę ukrywał, że to są takie historie, o których naprawdę nie mam pojęcia, co mam powiedzieć.
Droga Dymfno, chociaż mówię do ciebie oczywiście w swojej głowie, w swoim sercu, twoim imieniem. Szkoda, że nie mogę go powiedzieć na głos, bo masz bardzo piękne imię. Kochana, pamiętam Cię z Letnicy. Pamiętam, jak byłaś, zdaje mi się, tak? Wtedy chyba na pikniku, gdzie się widzieliśmy. Twoją twarz zapamiętałem. W sensie, kiedy zobaczyłem zdjęcie, to sobie przypomniałem, że tak, widzieliśmy się. Chcę Ci powiedzieć tak naprawdę dwie rzeczy. Jedną pewnie najważniejszą, drugą taką może małą radę. Najważniejsza jest taka, że jesteś najpiękniejszym Bożym stworzeniem. Trudno mi sobie wyobrazić, nawet nie będę udawał, że potrafię wejść w Twoją skórę, kiedy mając 20 lat niespełna przeszłaś tyle piekła, tyle komnat korytarzy piekła, Boże dziewczyno,
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się z powitaniem i kilkoma komentarzami słuchaczy.
Dymfna opowiada o swoim ciężkim dzieciństwie, samobójczych próbach i terapii.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.