Mentionsy Mentionsy
Historia w Radiu Olsztyn
Historia w Radiu Olsztyn

Halina Konopacka-Matuszewska

19.08.2024 ·20 min 57 s · 5 rozdziałów

Karolina Retkowicz z IPN w Olsztynie przybliża postać Haliny Konopackiej-Matuszewskiej, lekkoatletki, zdobywczyni pierwszego złotego medalu olimpijskiego dla Polski. Dokonała tego 31 lipca 1928 roku podczas igrzysk w Amsterdamie. Przygotował Mirosław Sochacki.

0:00 · Historia Leksykonu IPN 1

Historyczny Leksykon IPN. Miejsca, ludzie, wydarzenia. Dama z wyższych sfer. Poetka i malarka. Lekkoatletka. Halina Konopacka-Matuszewska. 31 lipca 1928 roku pobiła rekord świata i zdobyła pierwszy złoty medal olimpijski dla Polski. Widziałam te biało-czerwone chorągiewki i one właściwie wygrały te olimpiadę. Opowiada Karolina Retkowicz z IPN w Olsztynie. W męskim świecie sportu kobiecie lekko nie jest, zwłaszcza na początku XX wieku, kiedy emancypacyjne ruchy dopiero się rodzą, a konserwatywne społeczeństwo oburza widok kobiety w kusym sportowym stroju.

10:30 · Po zwycięstwie 5

W grudniu wyszła za mąż za Ignacego Matuszewskiego, jednocześnie zmieniając przy tym swoje nazwisko. Jej mąż był wybitnym politykiem, publicystą, dyplomatą, żołnierzem wywiadu, pułkownikiem dyplomowanym piechoty Wojska Polskiego. Po powrocie z podróży poślubnej państwo matuszewscy zamieszkali przy ulicy Filtrowej 69 w Warszawie. Niedługo po ich ślubie Matuszewski został ministrem skarbu. Sport i dyplomacja otworzyły Halinie drogę do wielkiego świata. Odbywała bowiem liczne, zagraniczne, służbowe podróże z mężem. Jako żona polityka miała obowiązki towarzyskie i reprezentacyjne. W dodatku świetnie się z nich wywiązywała. Często pod niej obecność męża sama podejmowała gości.

Nieoceniona była tu znajomość języków obcych, doświadczenie, I o bycie w kręgach towarzyskich. Jeśli brakowało tematu do rozmowy, sięgała po to, co często łączy rozmówców, czyli sport. Czuła się rewelacyjnie w czasie wypełniania swoich obowiązków. W sierpniu 1931 roku, po meczu o lekkoatletycznym Polska-Włochy, Halina Konopacka, a właściwie już Matuszewska, oznajmiła, że kończy karierę. W wyższych sferach zwracano baczną uwagę na jej relacje towarzyskie, bo przecież była żoną ministra skarbu. Jej zachowanie nie mogło więc pozostawać bez echa. Halina wiedziała, że prędzej czy później będzie musiała dla dobra męża zrezygnować z lekkoatletyki.

Dalsze dowodzenie transportem pułkownik Koc powierzył Ignacę Matuszewskiemu. Ewakuacji uczestniczyło wiele osób. Logistyka tego przedsięwzięcia była skomplikowana i niebezpieczna. Udział Haliny podczas ewakuacji był jednakże wyjątkowy. Kierowała jednym z 40 autobusów transportujących kruszec. Z Łucka jechano w kierunku Śniatynia, gdzie 13 września dotarły transporty ze złotem z banków terenowych. Przez Rumunię, następnie przez Turcję, Syrię i Liban do Francji. Po jej kapitulacji w 1940 roku matuszewscy uciekali dalej. Najpierw do Nicei, z której chcieli się dostać do Hiszpanii. Na granicy z Portugalią zostali jednak aresztowani.

Konopacką zwolniono po kilku dniach, a Matuszewski spędził w madryckim więzieniu kilka miesięcy. Po interwencji Ignacego Paderewskiego u prezydenta Stanów Zjednoczonych, Franklina Delano Roosevelta, Matuszewskiego zwolniono, a małżeństwu udało się wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Konopacka wspominała później. My, kobiety, dźwigałyśmy skrzynki, które były dość ciężkie, ażeby jak najprędzej znaleźć się na morzu. Statek szedł zygzakiem, dlatego że Morze Czarne było naładowane niemieckimi podwodnymi statkami. Ale znów szczęście nam sprzyjało. I w zupełnej ciszy, bez ognia, bez zapałki, bez papierosa, płynęłyśmy do Konstantynopola.

Po drodze, czy też już w czasie pobytu we Francji, Konopacka utraciła jednak inny skarb, swój złoty medal z Amsterdamu. Miał dla niej wartość ogromną, bo sentymentalną. W dodatku nie tylko dla niej, dla Polski również. Jedno ze źródeł podaje, że zapłaciła nim za transport. Zadanie przedostania polskiego kruszcu za granicę wykonała jednak perfekcyjnie. Pozostały okres II wojny światowej to dla polskiej mistrzyni sportu czas emigracji spędzony z dala od ojczyzny. Kobieta na emigracji w Stanach Zjednoczonych to dosyć powszechne w czasie II wojny światowej. Jednak teraz mowa o Halinie Konopackiej-Matuszewskiej, która udzielała się w nowojorskiej Polonii zarówno społecznie, jak i kulturalnie.

16:39 · Ewakuacja z Polski 2

Pracowała w Instytucie Piłsudskiego w Nowym Jorku. 3 sierpnia 1946 roku zmarł jej mąż Ignacy Matuszewski. Była to spora zmiana w życiu kobiety. W tym też czasie utrzymywała się prowadząc szkółkę narciarską pod Nowym Jorkiem. Projektowała damskie ubrania, prowadząc jednocześnie sklep. Niemal po trzech latach od śmierci swojego pierwszego męża ponownie wyszła za mąż za Jerzego Szczerbińskiego, warszawskiego tenisistę, którego znała jeszcze przed wojną. Był on współwłaścicielem meblarski firmy Szczerbiński. Potem pływał na statku piłsudskim. W 1941 roku znalazł się w Stanach Zjednoczonych. Natomiast jego brat, były dyplomata, osiadł w Lizbonie, gdzie kierował oddziałem Radia Wolna Europa.

To tam rozwinęła swój kunszt malarski, który odziedziczyła po ojcu. Założyła własną pracownię, malowała przede wszystkim kwiaty, a także pejzaże i martwą naturę. Jako malarka używała pseudonimu Helen George. Jej obrazy były pokazywane na wystawach, sprzedawane i miały dobre recenzje w amerykańskiej prasie. Do Polski przyjechała pierwszy raz w 1958 roku. Ukochaną ojczyznę odwiedzała jeszcze w 1970 i 1975 roku. Mimo wieku nadal emanowała dużą energią i pogodą ducha. Z uwagi na polityczną przeszłość Matuszewskiego i jego udział w wojnie z bolszewikami, jej pobyt w kraju nie był nagłaśniany.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.