Jedyny niewinny to złodziej
Jak to jest z tą intuicją sprawiedliwościową? – zastanawiają się Robert Gwiazdowski i Marcin Gorazda. - To rozciąganie rozumowania nierównościowego może prowadzić do takiej myśli: jeśli złodziej ukradł, to on jest zasadniczo niewinny bo okoliczności społeczne sprawiły, że on był biedny i musiał w jakiś sposób zarabiać na chleb – zauważa Gorazda. Tak, jak z jednej strony mamy sprawiedliwość, jako coś wielkie, to z drugiej, są konkretne przykłady, na których się wywracamy. - Bo to przykłady nie pasują nam do reszty – dodaje Gwiazdowski. Więcej w najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”. Tylko w Interii Biznes.
Robert Gwiazdowski przedstawia swojego gościa, Marcego Gorazdę, i rozmawia o jego książkach.
Gwiazdowski i Gorazda omawiają ekonomię austriacką, zwracając uwagę na rozbicie libertariańskiego spektrum.
Gorazda wyjaśnia koncepcję rządów prawa u Hayeka i jej związek z filozofią społeczną.
Gorazda opisuje koncepcję porządku rozszerzonego u Hayeka, w tym jego dwie główne części.
Rozmowa o równości prawnej, z podkreśleniem koncepcji Hayeka i jej zastosowania w prawie podatkowym.
Rozmowa o równości i powszechności prawa, z przykładami z praw podatkowego.
Gwiazdowski i Gorazda kontynuują rozmowę, omawiając konsekwencje koncepcji Hayeka w praktyce prawnej.
Rozmowa o predykcji sędziów, przykładach i wpływie na orzecznictwo, a także o naturze prawa i jego relacji z naukami społeczno-humanistycznymi.
Diskutowano o prawie naturalnym, jego interpretacjach i konfliktach z prawem stanowionym. Przykładem była Antygona i procesy norymberskie.
Przedyskutowano kryteria, które decydują, co jest nauką, a co nie jest, w tym kontekście falsyfikacji i systematyczności badań.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Jak to jest z tą intuicją sprawiedliwościową? – zastanawiają się Robert Gwiazdowski i Marcin Gorazda. - To rozciąganie rozumowania nierównościowego może prowadzić do takiej myśli: jeśli złodziej ukradł, to on jest zasadniczo niewinny bo okoliczności społeczne sprawiły, że on był biedny i musiał w jakiś sposób zarabiać na chleb – zauważa Gorazda. Tak, jak z jednej strony mamy sprawiedliwość, jako coś wielkie, to z drugiej, są konkretne przykłady, na których się wywracamy. - Bo to przykłady nie pasują nam do reszty – dodaje Gwiazdowski. Więcej w najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”. Tylko w Interii Biznes.