Gwiazdowski mówi Interii. Odc.: 35. Czy powinniśmy zakazać grillowania?
- Dzisiaj będzie tak luzacko, pod piwko. Bo dzisiaj jest 2 maja, czyli święto grillowania. Przypomina mi się od razu bardzo trudny temat z tym związany: przez wiele, wiele lat dziennikarze dopytywali różnych analityków, ekonomistów, jak to jest z tym świętowaniem, z tymi długimi weekendami dla polskiej gospodarki. Większość ekonomistów mówiła, że gospodarka ponosi straty. Jako że ja jestem nieprawomyślny, ciągle mówiłem, że jest na odwrót. Z tego powodu, że PKB to suma wydatków, a my wydajemy na tego grilla, na to piwko, niektórzy to gdzieś pojadą, więc muszą zatankować. Najważniejsze jest jednak coś innego – zauważa Robert Gwiazdowski w najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”.
To się ściśle łączy z podatkami. Ci, którzy mają, mają zapłacić więcej. Ci, którzy nie mają, mają zapłacić mniej. No to jest zrozumiałe, bo ci, którzy mają, To oni powinni być zainteresowani tym, żeby lepiej działała policja, żeby sprawniejsze były sądy, żeby dróg było więcej, no bo te ich wypasione samochody potrzebują więcej miejsca na drodze i potrzebują, żeby lepsza była ta droga, żeby się mogli rozpędzić, no bo gdzie się rozpędzi taki jeden z drugim, który gdzieś tu pod ten krawężnik w śródmieście Warszawy próbuje podjechać w swoim Lamborghini albo w Ferrari. Tylko, że ci, którzy nie mają, to uważają, że tamci, którzy mają, powinni nie płacić tyle razy więcej, ile mają, tylko więcej razy więcej, niż mają.
Wszyscy byliśmy kolarzami. Więc jak ja dzisiaj jadę sobie samochodem, no nie Ferrari, bo to jest nie ta klasa samochodu, która mnie interesuje, i widzę w deszcz, Wiatr pedałującego rowerzystę to ja naprawdę jestem pełen uznania. Może nawet trochę zazdroszczę, że jemu się chce. Ale tylko do momentu, gdy dojadę do pracy albo gdy wrócę do domu i zajrzę do mediów i tam trafię na jakiegoś aktywistę. Aktywista jest awangardą klasy rowerzystów, tak jak Marx był awangardą klasy robotniczej, bo ta klasa
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Gwiazdowski mówi Interii, omawiając temat grillowania i jego wpływ na gospodarkę.
Analiza ekonomiczna grillowania i jego wpływu na PKB.
Podkreślenie związku między grillowaniem a progresją podatkową.
Analiza klas społecznych z perspektywy marksizmu i jej zastosowanie do grillowania.
Przedstawienie aktywistów klasy rowerzystów i ich perspektywy.
Analiza ideologii i ekonomii, w tym teoria użyteczności i jej zastosowanie.
Podsumowanie i konkluzje, z nawiązaniem do kolejnych odcinków.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
- Dzisiaj będzie tak luzacko, pod piwko. Bo dzisiaj jest 2 maja, czyli święto grillowania. Przypomina mi się od razu bardzo trudny temat z tym związany: przez wiele, wiele lat dziennikarze dopytywali różnych analityków, ekonomistów, jak to jest z tym świętowaniem, z tymi długimi weekendami dla polskiej gospodarki. Większość ekonomistów mówiła, że gospodarka ponosi straty. Jako że ja jestem nieprawomyślny, ciągle mówiłem, że jest na odwrót. Z tego powodu, że PKB to suma wydatków, a my wydajemy na tego grilla, na to piwko, niektórzy to gdzieś pojadą, więc muszą zatankować. Najważniejsze jest jednak coś innego – zauważa Robert Gwiazdowski w najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”.