Gwiazdowski mówi Interii. Odc. 119: Sąd Najwyższy zatrzyma Donalda Trumpa?
To charakter jednak decyduje, a nie wyłącznie polityczne nominacje – mówi Robert Gwiazdowski o sędziach Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. W najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”, autor analizuje decyzje sądu, który odrzucił wniosek administracji Donalda Trumpa. - Wydawałoby się, że jeżeli będziemy mieli polityczne głosowanie to republikanie mają sprawę z głowy. A okazało się, że nie mają – dodaje Gwiazdowski.
Nominenci byłych prezydentów demokratycznych. Więc wydawałoby się, że jeżeli będziemy mieli polityczne głosowanie w tej sprawie, no to Republikanie mają sprawę z głowy. No, okazało się, że nie mają. No bo dwóch Sędziów powołanych przez prezydentów republikańskich zagłosowało tak, jak trójka sędziów powołanych przez prezydentów demokratycznych. Co to znaczy? Oczywiście niektórzy mówią, proszę, proszę, my mówiliśmy, że ci powołani przez Trumpa będą głosować tak, jak on chce. Dwóch tylko. Jedna pani sędzia się wyłamała, ale o niej powiem za chwileczkę.
Natomiast nikt z demokratycznych nominantów się nie wyłamał. Sama trójka głosowała przeciwko Trumpowi, jeżeli jesteśmy przy polityce, a na razie mówimy o polityce, na razie nie mówimy o prawie. Sędzia, ten, który orzekał w pierwszej instancji, czyli amirali, też był powołany przez Bidena i to pod koniec jego urzędowania. Więc jakbyśmy tak sobie teraz zaczęli gaworzyć o obiektywizmie sędziowskim, no to więcej go chyba po stronie republikanów. To nie wszystko. Proszę Państwa, taka ciekawostka. Wśród tych sędziów demokratycznych tzw. jest Sonia Stumajor.
Mieli Republikanie większość w Senacie. Amy Barrett jest katolicką konserwatystką. Mają z mężem siedmioro dzieci, pięcioro to są ich dzieci, dwoje jeszcze adoptowali. Nie ukrywa swoich poglądów religijnych. Zarzucili jej, że to Nie pozwoli jej obiektywnie orzekać. Takiej zarzucili demokraci. Demokraci w liczbie 44 głosowali przeciwko tej nominacji. A teraz pani sędzia zrobiła to, co zrobiła. Może i katolickie serce nieobiektywnie podpowiedziało, no dobra, no trzeba dalej pomagać, skoro już obiecaliśmy tę pomoc, możemy się wycofać z tej pomocy na przyszłość, ale zobaczmy.
Są niuanse, bo w prawie to dużo jest właśnie tego typu niuansów, na które trzeba zwracać uwagę. Ale teraz kolejna ciekawostka, proszę Państwa. No bo przekaz medialny. Niejaki Aleksander Panetta, korespondent politykowy. Taki portal, który dostawał spore pieniądze od administracji Bidena. No i który regularnie wspierał administrację Bidena, generalnie wspierał demokratów, był niechętny republikanom, niechętny Trumpowi, więc rzeczony Aleksander Panetta napisał artykuł w lutym. W lutym napisał artykuł, że ostatnią barierą w obronie demokracji amerykańskiej są sądy.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie decyzji Sądu Najwyższego w sprawie blokowania wydatków administracji Trumpa.
Analiza postaw politycznych sędziów Sądu Najwyższego w sprawie blokowania wydatków administracji Trumpa.
Przedstawienie ciekawostek i interpretacji decyzji Sądu Najwyższego, w tym wątpliwości dotyczące transparentności.
Porównanie systemów sądownictwa w Stanach Zjednoczonych i Polsce, w tym kwestia powoływania sędziów.
Analiza sytuacji, w której niezależne agencje rządowe mogą być zmuszone finansować działania przeciwko obecnemu prezydentowi.
Podsumowanie i refleksje nad przyszłością systemu sądownictwa, w tym kwestia demokracji i tyranii.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
To charakter jednak decyduje, a nie wyłącznie polityczne nominacje – mówi Robert Gwiazdowski o sędziach Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. W najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”, autor analizuje decyzje sądu, który odrzucił wniosek administracji Donalda Trumpa. - Wydawałoby się, że jeżeli będziemy mieli polityczne głosowanie to republikanie mają sprawę z głowy. A okazało się, że nie mają – dodaje Gwiazdowski.