Gwiazdowski mówi Interii: Hipokryzja polityków w togach
Jakiś czas temu wydawało mi się, że hipokryzja polityków w togach sięgnęła dna. Myliłem się - właśnie słychać pukanie od spodu - mówi Robert Gwiazdowski w najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”.
To sprowadziło do tego, że powstały Trybunały Konstytucyjne rozstrzygające o tym, czy ustawy uchwalane w demokratycznym trybie są zgodne z wyższymi wartościami. Ale tych wyższych wartości to kiedyś poszukiwano tam, gdzie poszukiwał ich Platon, Kant, czy wcześniej przed Kantem św. Tomasz. Dziś poszukuje się tych prawd w ustaleniach różnych komitetów partyjnych. Nie w tym prawie, które można nazwać prawem naturalnym, ponadpozytywnym, tylko W regułach wynikających z bieżącej nawalanki politycznej.
Nie mamy Sokratesów, nie mamy Platonów, nie mamy Świętych Tomaszów, nie mamy Kantów. Mamy nominowanych przez elity członków elit. Tak samo jak jest w sądach. Huf sobne, czyli kooptacje. Sędziowie wybierają większość członków gremium, w tym wypadku Krajowej Rady Sądownictwa, która wskazuje kto ma być sędzią. No i prezydent ma takiego kandydata powołać. Już kiedyś opowiadałem, że był za czasów Lecha Kaczyńskiego poważny spór o to, czy prezydent musi.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jakiś czas temu wydawało mi się, że hipokryzja polityków w togach sięgnęła dna. Myliłem się - właśnie słychać pukanie od spodu - mówi Robert Gwiazdowski w najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”.