Kult specjalnych okazji
W dzisiejszym odcinku: bitwa o grzyby w polskich lasach. Fetyszyści damskich stóp. Zdrobnienia, którymi zwracamy się do naszych bliskich. Dlaczego tak kurczowo trzymamy porcelanę i złote sztućce „na specjalne okazje”? Odkrywamy odwieczną tajemnicę: dlaczego kobiety kupują za małe szpilki?
Nie ma dyskusji po prostu, muszę je mieć. Boże, my jesteśmy nienormalni. Znaczy ja cię totalnie rozumiem. Narzekamy, plotkujemy, żyjemy. Skowron, Moro i Kołodka zapraszają do Grupy Sąsiedzkiej w RMF FM. Dzień dobry. Dzień dobry. Cześć Grupo. Jak dobrze was widzieć, a za chwilę jeszcze lepiej usłyszeć. Ale to też wiesz, jak ktoś jest ładny, to trzeba go pokazywać. To nie można na nas chować. Ładny to ty jesteś od stóp do głów dzisiaj. Jakie klapeczki. Jakie laczki takie naprawdę są. Bardzo gustowne. Skąd są? Nęcące. No nie mogę nazwy wymienić, ale dałem całe 1299. A szybko? Szybko w nich szurasz? Jak łania przemykam po radiu. Ale muszę ci powiedzieć, że dosyć odważnie tak jesienią w klaperkach pomykać, chociaż ja to bardzo szanuję.
I że dałem zakaz. I ona powiedziała, okej, dobra, nie chcesz, to nie będzie żadnych zdrowych... I co ona do ciebie mówi? Ej! Nie, i rzeczywiście, nie, ona mówi do mnie Przemysławku. Jak coś. Jak nic nie przeskrobisz. Nie, nie, jak mówi do mnie Przemku, to wiem, że idziemy na ścianę, że po prostu, że mam przerąbane, że ewakuacja. O, wiem coś o tym, wiem coś o tym. Słuchajcie, więc przypomniało mi się, że dosłownie kilka dni temu, po raz pierwszy w życiu, mój tata zwrócił się do mnie po mojej ksywce. Ja jestem kołodka od, nie wiem, 35 lat chyba. Znamy się z tatą ciut dłużej, prawda? Bo prawie pięćdziesiąt. I mój tata mówił do mnie zawsze Agulino. O, śmieszne. Agulino. Ale jak mówił Agnieszko, to też wiedziałam, że mam przytykane, że coś odwaliłam. Ale dlaczego do ciebie zaczął mówić Kołodko?
Właśnie nie zaczął mówić. Napisał do mnie wiadomość, SMS-ka i napisał Kołodziu. I mówię, ktoś ukradł mojego tatę i się pod niego podszywa, bo on nigdy tak do mnie nie mówił. Więc muszę do niego zadzwonić i zapytać, co mu do głowy strzeliło, że powiedział do mnie kołodzio. Ale może twój tata został bardziej aktywnym internautą. Tak często cię widzi w sieci, a tak rzadko na żywo, że zobaczył, że ta kołodka z radia jest bardziej kołodka niż Aga. Zmartwiłam się teraz, bo teraz myślę sobie, że już przestałam być jego córką i jestem po prostu kołodką z radia dla niego. A ja powiem wam w domu, to ja jestem mamiś. Mamiś? To ładnie. A nie Mamuś? Nie, Mamiś, bo Mamiś to jest taki osobnik, trochę bez płci, ni to Mamiś, ni to Tatiś, który jest w stanie zorganizować i załatwić wszystko.
Taki, wiecie, jakiś wyjazd szkolny. A on do mnie powiedział bezczelnie, jak się poprawisz, moro, jak się poprawisz od pasa w górę, to cię zabiorę. A ja mu, wiecie co powiedziałam? A jak profesor się poprawi od pasa w dół, to się zastanowię, czy chcę jechać. I była afera na całą szkołę. Ale już wiemy, że jak ktoś mówi do Moro, Moro, to znaczy, że to nie są przyjazne relacje. Dziękujemy. Dziękujemy bardzo, pa. Moro, Kołodka, Skowron. Taka Grupa Sąsiedzka tylko w RMF FM.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kobieta opowiada o swoich stópach i o platformie dla fetyszystów stóp męskich, na której jej stopy są widoczne.
Grzybiarze opowiadają o swojej pasji do zbierania grzybów i opisują proces zbierania.
Podsumowanie i zakończenie rozmowy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.