14: Rynek bilansujący i certyfikacja BESS
Planujesz budowę magazynu energii i chcesz wiedzieć, jak wejść na rynek bilansujący w Polsce? Ten odcinek jest dla Ciebie. Certyfikacja BESS do usług bilansujących to w tej chwili czarna magia — nie ma jeszcze w Polsce magazynu, który przeszedłby cały proces od A do Z.W czternastym odcinku Best in BESS rozkładam temat na części pierwsze — od podstaw po konkretne wymagania techniczne i infrastrukturę IT.W odcinku:· Czym jest rynek bilansujący i dlaczego magazyny energii są dla niego idealne· Co zmieniła reforma z czerwca 2024 roku — 15-minutowe okresy, otwarcie dla mniejszych graczy, platforma PICASSO· Jednostka bilansowa vs. grafikowa — kluczowa różnica, którą musisz rozumieć· Typy jednostek JGM1 i JGM2 oraz znaczniki aktywności ZAK — kto je wybiera· Systemy komunikacji z PSE: LFC, SOWE, WIRE — czym są i gdzie się znajdują· Węzeł lokalny vs. wyniesiony — konkretny sprzęt, konkretne miejsce, konkretne koszty· Wymagania NIS2 i cyberbezpieczeństwa — to już nie są opcje· Proces certyfikacji DUB — etapy, pułapki, realne terminy· Agregator vs. DUB — podstawowa różnica i kto co budujePolska jest jednym z najatrakcyjniejszych rynków usług bilansujących w Europie. Stawki aFRR są u nas czterokrotnie wyższe niż w Niemczech. Ale to okno się zamyka.Pytania? Napisz: [email protected]: https://greenedge-solutions.com
GreenEdge. Best in BESS. Odcinek 14. Rynek bilansujący i certyfikacja BESS. Cześć! Witam Was w kolejnym odcinku podcastu GreenEdge Best in BESS. Dzisiaj temat bardzo trudny, no ale kiedyś trzeba takie też poruszyć. Rozmawialiśmy o tym z Jankiem, jednym z słuchaczy, który wspominał, że dobrze byłoby poruszyć tutaj kwestię właśnie certyfikacji magazynów energii. W związku z tym pytanie jak najbardziej zasadne. Jak wygląda ta certyfikacja magazynu energii do rynku bilansującego? Przyznaję, jest to problem, z którym mierzy się w tej chwili cała branża. To jest trochę czarna magia i to nie tylko dla inwestorów, ale także dla wykonawców, deweloperów, no a podejrzewam, że nawet dla części osób pracujących w BSE.
Polska jest w tej chwili jednym z najatrakcyjniejszych rynków usług bilansujących w Europie. Średnie stawki za rezerwy AFRR są u nas czterokrotnie wyższe niż w Niemczech. No ale to okno się zamyka. Zobaczymy jak to pójdzie w dalszym ciągu. W związku z tym zaczynajmy. Czym jest rynek bilansujący? To jest rynek techniczny prowadzony przez PSE naszego operatora systemu przesyłowego. Ale po co on w ogóle istnieje? Wyobraźcie sobie, że system elektroenergetyczny to taki gigantyczny organizm, który musi być cały czas w równowadze. W każdej sekundzie ilość energii wprowadzonej do sieci musi być dokładnie równa ilości energii pobieranej. Jeśli tej równowagi nie ma, częstotliwość sieci zaczyna się zmieniać, a nasza sieć działa na częstotliwości 50 Hz.
No i po czwarte, w lipcu 2025 Polska dołączyła do europejskiej platformy PICASO, co umożliwia międzynarodową wymianę energii bilansującej. To oznacza, że teraz konkurujemy nie tylko z polskimi dostawcami, ale też z czeskimi czy niemieckimi. No właśnie, ale dlaczego to ważne dla BESS? Magazyny energii są idealnym kandydatem do świadczenia usług bilansujących. Dlaczego? Bo reagują w milisekundach, a nie w minutach. Bo mogą zarówno oddawać energię do sieci, jak i ją pobierać. Mają precyzję sterowania, o jakiej konwencjonalne elektrownie mogą tylko pomarzyć. Więc jeśli PSE potrzebuje dokładnie 5 MW mocy, magazyn poda dokładnie 5 MW. Nie 4,8 i nie 5,3. Dokładnie tyle, ile trzeba. Elektrownia węglowa czy gazowa takiej precyzji po prostu nie osiągnie.
I dlatego właśnie usługi bilansujące są uważane za jeden z głównych strumieni przychodów dla projektów BESS w Polsce. Tuż obok rynku mocy i arbitrażu cenowego. No właśnie, ale mamy tutaj taki krótki słownik pojęć, no bo pojawiają się tutaj zupełnie nowe rzeczy, na przykład jednostki bilansowe i grafikowe. Mamy tak, podmioty na rynku, czyli OSP, czyli naszego operatora systemu przesyłowego, a mianowicie PSE. Mamy OSD, czyli operatora systemu dystrybucyjnego. Mamy POB, czyli podmiot odpowiedzialny za bilansowanie. To jest firma, która bierze na siebie finansową odpowiedzialność za różnicę między energią zaplanowaną a rzeczywistą. Jeśli jesteście małym producentem OZE i sprzedajecie energię przez spółkę obrotu, to ona jest Waszym POB-em i DUP, czyli Dostawca Usług Bilansujących.
To jest podmiot, który faktycznie świadczy usługi na rynku bilansującym, czyli reaguje na polecenia PSE i dostarcza lub pobiera energię. I tu jest kluczowa zmiana po reformie. Można teraz być dubem bez bycia pobem. Co to oznacza w praktyce? Że możecie mieć magazyn energii, świadczyć usługi bilansujące, ale odpowiedzialność za bilansowanie handlowe przerzucić na kogoś innego. Na przykład na agregatora. No właśnie, ale pojawia się coś takiego jak jednostka bilansowa i jednostka grafikowa, czyli jaka jest tutaj różnica między nimi? Często słyszę pytanie, czy jak jestem przyłączony do sieci BESS, to automatycznie staję się jednostką grafikową? Odpowiedź brzmi nie. Każdy zasób przyłączony do sieci, czy to magazyn energii, farma wiatrowa czy fabryka, automatycznie wchodzi w skład jednostki bilansowej, czyli tzw.
JB. Jednostka bilansowa to zbiór miejsc dostarczania energii, dla których prowadzone jest bilansowanie handlowe. To jest uczestnictwo pasywne. Po prostu rozliczacie niezbilansowanie, czyli różnicę między tym co zaplanowaliście, a tym co faktycznie weszło lub wyszło z sieci. Natomiast jednostka grafikowa, czyli JG, To zupełnie inna sprawa. Jednostka grafikowa to zbiór zasobów z wykorzystaniem których świadczone są usługi bilansujące. Innymi słowy, JG tworzysz dopiero wtedy kiedy chcesz aktywnie uczestniczyć w rynku bilansującym. To już jest świadoma decyzja, a nie automatyczny status. Dlaczego to jest ważne? No bo utworzenie jednostki grafikowej wiąże się z konkretnymi obowiązkami. Musisz mieć system SOWE do komunikacji z BSE.
Musisz zgłaszać programy pracy. Musisz składać oferty bilansujące. Musisz spełniać kryteria kwalifikacji dla danego typu rezerwy. Upraszczając, jednostka bilansowa to bierna obecność na rynku. Płacisz lub dostajesz za niezbilansowanie. Jednostka grafikowa to aktywne świadczenie usług. Reagujesz na polecenie PSE i za to dostajesz wynagrodzenie. No i teraz typy jednostek grafikowych dla magazynów. Mamy coś takiego jak JGM1, czyli jednostka grafikowa magazynu z pełnym dysponowaniem. To znaczy, że PSE może wydać Wam polecenie pracy w całym zakresie mocy. Jeśli macie magazyn 10 Mega, PSE może kazać Wam ładować pełną mocą lub rozładowywać pełną mocą. JGM2, czyli jednostka grafikowa magazynu z ograniczonym dysponowaniem.
Tu macie większą kontrolę. Sami decydujecie, jaką moc oferujecie w danym okresie. PSE może dysponować tylko tym, co zaoferowaliście. No i teraz, który typ wybrać? To zależy tak naprawdę od Waszej strategii biznesowej i od tego, jak chcecie zarządzać magazynem. JGM1 daje większe możliwości przychodów z usług systemowych, ale mniejszą elastyczność. JGM2 pozwala na stackowanie przychodów. Część mocy możecie zaoferować na rynku bilansującym, a resztę wykorzystywać do arbitrażu. Mamy jeszcze coś takiego jak znaczniki aktywności, czyli ZAK. ZAK1 to jest pełne dysponowanie. PSE może wydawać polecenia w całym zakresie mocy. To jest obowiązkowe dla dużych elektrowni cieplnych, tzw. JWCD. ZAK2, czyli ograniczone dysponowanie, to wtedy, kiedy BSE dysponuje tylko w zakresie oferty złożonej przez DUP.
To jest typowy wybór dla magazynów energii i OZE. No i ZAK3, czyli znacznik dla jednostek grafikowych składających się z wielu zagregowanych zasobów. I tu jest ważna kwestia, bo często słyszę pytanie, kto wybiera ZAK? Czy to BSE narzuca z góry, czy możemy sami zdecydować? No odpowiedź jest prosta. Dla magazynów energii to DUP, czyli Ty lub Twój agregator, Wybieracie ZAK we wniosku o kwalifikacje. BESS nie narzuca znacznika z góry dla magazynów. Wyjątkiem są tylko duże elektrownie cieplne, które muszą być ZAK 1. Co to oznacza w praktyce? Jeśli macie magazyn 10 MB i wybieracie ZAK 2, możecie rano zaoferować BESS np. 5 MW na rynek bilansujący, a pozostałe 5 MB wykorzystać do arbitrażu cenowego. To daje elastyczność w zarządzaniu przychodami.
No dobrze, ale przechodzimy teraz do tematu, który jest chyba najtrudniejszy technicznie, no bo musimy zapewnić komunikację z PSE. I to nie jest tutaj tylko kwestia zakupu odpowiedniego sprzętu. To jest też kwestia integracji systemów IT, testowania, certyfikacji, no i utrzymania. PSE ma kilka systemów do wymiany danych z uczestnikami rynku bilansującego. No i musicie wiedzieć, czym one się różnią. W związku z tym mamy system LFC, czyli taką automatyczną regulację częstotliwości. LFC to skrót od Load Frequency Control, czyli właśnie system automatycznej regulacji częstotliwości i mocy. To nasze serce usług AFRR, czyli automatycznej regulacji wtórnej. Jak to działa? Węzeł centralny LFC w PSE Kolejny odcinek.
On może być albo węzłem lokalnym, albo węzłem wyniesionym. Oba muszą być połączone z systemem centralnym BESS. To wymaga dodatkowego sprzętu, certyfikacji, połączenia, no i testów potwierdzających, że system reaguje prawidłowo. No ale właśnie, co to w ogóle jest węzeł lokalny, co to jest węzeł wyniesiony i gdzie to właściwie się znajduje, bo to trochę brzmi abstrakcyjnie, natomiast jest to bardzo konkretny sprzęt w bardzo konkretnym miejscu. Węzeł lokalny to jest infrastruktura zainstalowana fizycznie przy Waszym magazynie energii, w budynku technicznym lub kontenerze sterowania. Składa się z serwera komunikacyjnego, który odbiera sygnały z PSE, przetwarza je i przekazuje do Waszego systemu EMS lub bezpośrednio do sterownika PCS. Do tego dochodzi firewall przemysłowy, router z dedykowanym łączem do PSE, najczęściej VPN przez internet lub łącze dzierżawione,
Ten węzeł odbiera sygnały sterujące dla wszystkich zasobów portfelu agregatora. Następnie agregator przekazuje odpowiednie polecenia do poszczególnych magazynów przez własne połączenie. Może to być jakiś VPN albo dedykowane łącze, albo nawet protokół przez internet z odpowiednim szyfrowaniem. Z punktu widzenia PSM sygnał idzie do węzła agregatora. Z punktu widzenia Waszego magazynu, polecenie przychodzi od agregatora, a nie bezpośrednio od PSE. To jest istotna różnica architekturalna. No i kto powinien mieć który wariant? A mianowicie, węzeł lokalny wybieracie, gdy jesteście dużym projektem i chcecie być samodzielnym dubem. Macie własny zespół IT zdolny do utrzymania infrastruktury 24 na 7. Zależy Wam na pełnej niezależności operacyjnej, no i planujecie w przyszłości agregować inne zasoby.
Węzeł wyniesiony, czyli de facto korzystanie z infrastruktury agregatora, wybieracie wtedy, kiedy nie chcecie budować własnej infrastruktury IT, Wasz projekt jest mniejszy i nie uzasadnia kosztów własnego węzła lub wolicie przerzucić odpowiedzialność operacyjną na kogoś, kto robi to zawodowo. Co musi być przy magazynie w obu przypadkach. No właśnie. Niezależnie od tego, czy macie węzeł lokalny czy wyniesiony, przy magazynie zawsze musi być system SCADA, który będzie zbierał dane z instalacji w czasie rzeczywistym, no i jakiś sterownik PCS, który będzie wykonywał polecenia regulacyjne, łącze komunikacyjne albo do PSE bezpośrednio, albo do centrum agregatora, No i redundancja łączy, bo jeśli stracicie komunikację, nie możecie świadczyć usług i narażacie się na kary. W związku z tym musicie mieć dwa różne połączenia internetowe.
A propos kosztów, no właśnie, budowa własnego węzła lokalnego, no to spory koszt, który nie dość, że musi pokryć sprzęt, ale musi pokryć też integrację. Plus koszty certyfikacji połączenia z BSE, plus stałe koszty utrzymania, czyli łącza, licencje, wsparcie techniczne. O, do tego dochodzi też ryzyko, że jeśli coś Wam nie działa, no to już jest wtedy Wasza odpowiedzialność. Przy węźle wyniesionym te koszty są po stronie agregatora. Wy płacicie mu prowizję od przychodów, ale nie musicie inwestować w infrastrukturę ani martwić się o jej utrzymanie. Natomiast co to jest system SOWE? To jest system operatywnej współpracy z dostawcami usług bilansujących. To jest platforma do wymiany dokumentów biznesowych między Dubem a PSE. Co przesyłacie przez SOWE?
To są przede wszystkim programy pracy, zgłoszenia niedyspozycyjności, zdarzenia ruchowe dla jednostek grafikowych. System działa trochę na bazie dokumentów XML przesyłanych przez zabezpieczone połączenie. Posiadanie systemu SOWE jest obowiązkowe dla każdej jednostki grafikowej bez wyjątków. SOWE działa w architekturze węsłów. Macie węzeł lokalny u siebie, który komunikuje się z węzłem centralnym BSE. Komunikacja odbywa się przez połączenia z certyfikatami doszyfrowania i autentyfikacji. To jest poważna infrastruktura IT, którą trzeba zbudować i utrzymywać. Następnym trudnym pojęciem jest system WIRE, a mianowicie system wymiany informacji o rynku energii. Dane handlowe, techniczne, pomiarowe i rozliczeniowe. Narzędzie dla operatorów rynku i operatorów handlowo-technicznych.
No i kolejną rzeczą oczywiście jest SCADA i EMS, czyli te warstwy sterowania. Oprócz systemów bezpośrednio połączonych z BESS-em musicie mieć własną infrastrukturę sterowania. System SCADA, który zbiera dane z instalacji, no i pozwala na sterowanie nią w czasie rzeczywistym. System EMS to system do optymalizacji pracy magazynu i realizacji strategii handlowych. No i tu jest kluczowa rzecz, te wszystkie systemy muszą ze sobą współgrać. SCADA zbiera dane z magazynu, EMS podejmuje decyzje, a potem te decyzje muszą być przekazane do LFC i SOWE. To jest integracja wielu warstw, od poziomu baterii przez konwertery jakiegoś PLC-ka, SCADA, EMS-a, aż do platform PSE. I każde połączenie to potencjalne miejsce awarii. Ale nie tylko, bo tu dochodzimy do tematu, który jeszcze rok temu, powiedzmy, był gdzieś tam na marginesie, a dzisiaj staje się centralny, a mianowicie cyberbezpieczeństwo.
Zacznijmy zatem od podziału odpowiedzialności. System LFC, czyli węzeł centralny, jest własnością PSE i znajduje się w ich centrum dyspozycji. Natomiast węzeł zewnętrzny, czyli ten, który odbiera sygnały sterujące i przekazuje je do Waszego magazynu, musi zbudować i utrzymywać dostawca usług bilansujących. Może to być węzeł lokalny, fizycznie zainstalowany przy Waszym magazynie, albo węzeł wyniesiony, zlokalizowany w centrum sterowania agregatora. Jeśli korzystacie z agregatora, to on zazwyczaj ma własny węzeł lub powinien mieć własny węzeł LFC, no i on integruje z nim Wasze zasoby. Jeśli idziecie samodzielnie, musicie ten węzeł zbudować lub sami zlecić firmie specjalizującej się w takich integracjach. System SOWE. Tutaj sytuacja jest podobna. Węzeł centralny to PSE.
Wzory dokumentów już są dostępne na stronie BESS, w związku z tym wszystko musi być przygotowane według wytycznych właśnie BESS. Potem następuje weryfikacja przez OSD, bo jeśli Wasz magazyn jest przyłączony do sieci dystrybucyjnej, a większość będzie, no to wniosek przechodzi przez lokalnego OSD. Oni weryfikują dane techniczne, zgodność z warunkami przyłączenia, no i możliwość komunikacji. Następnie... PSE analizuje wniosek, weryfikuje spełnienie kryteriów technicznych i wydaje potwierdzenie kwalifikacji. Czyli wtedy oficjalnie stajecie się dostawcą usług bilansujących. No i ostatnim etapem zawieracie umowę przesyłania. No i już. Cały proces powinien trwać około 3 do 4 miesięcy. Przynajmniej taki jest oficjalny harmonogram PSE.
Podstawowa różnica między agregatorem a dubem, bo to jest chyba tutaj najważniejsza kwestia. Dub to jest formalna rola na rynku zdefiniowana w przepisach. Dub świadczy usługi bilansujące na rzecz PSE. Agregator to jest taki trochę model biznesowy, tak? Agregator łączy wiele mniejszych zasobów w jeden portfel i reprezentuje je na rynku. Agregator jest dupem, ale nie każdy dup jest agregatorem. Jeśli macie magazyn 20 Mega i sami przechodzicie certyfikację, To praktycznie duża szansa, że Wy będziecie chcieli być sami dubem. Jeśli firma łączy Wasz magazyn z innym i reprezentuje je razem, to ta firma jest agregatorem. Kiedy w ogóle myśleć o tym agregatorze? No właśnie, agregator ma sens, gdy nie chcecie lub nie możecie samodzielnie budować infrastruktury IT do komunikacji z PSE, albo gdy Wasz magazyn jest mniejszy niż jeden mega.
Oto jest ten strumień przychodów, który najbardziej interesuje inwestorów, no ale on wymaga trochę osobnego, dokładnego omówienia. Ale na dzisiaj podsumujmy to, co przeszliśmy, a mianowicie rynek bilansujący to rynek techniczny, na którym BSE kupuje elastyczność, żeby utrzymywać system w równowadze. Jednostka grafikowa to nie jest automatyczny status po przyłączeniu, to jest świadoma decyzja o aktywnym uczestnictwie w rynku bilansującym, która wiąże się z konkretnymi obowiązkami, m.in. posiadaniem systemu SOWE, zgłaszaniem programów pracy, Znacznik aktywności, czyli ZAK, wybiera dup, czyli Wy lub Wasz agregator. PSE nie narzuca tego znacznika z góry, natomiast dla magazynów energii będzie to albo ZAK2 albo ZAK3, w zależności od tego, co tutaj wybierze.
Ten nasz dup. Komunikacja z PSE wymaga trzech systemów, czyli LFC do automatycznej regulacji częstotliwości, SOWE do wymiany danych, no i WIRE do informacji rynkowych. To już jest poważna infrastruktura IT, węzły centralne tych systemów są w PSE, a węzły zewnętrzne musi zbudować i utrzymywać dup, czyli albo Wy, albo Wasz agregator. Węzeł może być lokalny, fizycznie przy magazynie, albo wyniesiony w centrum operacyjnym agregatora. DUB to formalna rola na rynku, agregator to model biznesowy. Agregator jest DUBem, ale nie każdy DUB jest agregatorem. No i przede wszystkim ta kwestia cyberbezpieczeństwa, czyli pamiętamy o NIS-2, będzie on obejmował sektor energetyczny.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Planujesz budowę magazynu energii i chcesz wiedzieć, jak wejść na rynek bilansujący w Polsce? Ten odcinek jest dla Ciebie. Certyfikacja BESS do usług bilansujących to w tej chwili czarna magia — nie ma jeszcze w Polsce magazynu, który przeszedłby cały proces od A do Z.
W czternastym odcinku Best in BESS rozkładam temat na części pierwsze — od podstaw po konkretne wymagania techniczne i infrastrukturę IT.
W odcinku:
· Czym jest rynek bilansujący i dlaczego magazyny energii są dla niego idealne
· Co zmieniła reforma z czerwca 2024 roku — 15-minutowe okresy, otwarcie dla mniejszych graczy, platforma PICASSO
· Jednostka bilansowa vs. grafikowa — kluczowa różnica, którą musisz rozumieć
· Typy jednostek JGM1 i JGM2 oraz znaczniki aktywności ZAK — kto je wybiera
· Systemy komunikacji z PSE: LFC, SOWE, WIRE — czym są i gdzie się znajdują
· Węzeł lokalny vs. wyniesiony — konkretny sprzęt, konkretne miejsce, konkretne koszty
· Wymagania NIS2 i cyberbezpieczeństwa — to już nie są opcje
· Proces certyfikacji DUB — etapy, pułapki, realne terminy
· Agregator vs. DUB — podstawowa różnica i kto co buduje
Polska jest jednym z najatrakcyjniejszych rynków usług bilansujących w Europie. Stawki aFRR są u nas czterokrotnie wyższe niż w Niemczech. Ale to okno się zamyka.
Pytania? Napisz: [email protected]
Strona: https://greenedge-solutions.com