Mentionsy Mentionsy
Gramy w golfa
Gramy w golfa

72. Rzodkiewka na torcie

28.05.2024 ·7 min 31 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Wrażenia po zakończeniu Turnieju II z Cyklu Królewskiego Lexus Warszawa Radość na polu Kraków Valley.

Dziękuje za uwagę! Muszę się na początek przyznać, że zacząłem dostawać pierwsze pogróżki, że tak długo nie ma odcinka i że co to jest w ogóle, więc szybko, szybko nagrywam. Może to jest taka chwila, żeby trzeba było trochę dłużej poczekać na dość szczególny odcinek, bo to jest odcinek 72, a jak wiemy, to jest wyjątkowa liczba dla golfistów, więc w naszym podcaście ogłaszam, że mamy już par 72. Tymczasem do rzeczy. Kiedyś przed laty Znajomy mi tak powiedział, wiesz co Michał, jak pojedziesz na Kraków Valley, to zwróć uwagę, że tam jak zejdziesz z pierwszego greenu i skręcisz już w prawo na dołek nr 2, to od tej pory przez kolejne 17 dołków praktycznie nie widzisz żadnych większych śladów cywilizacji, masz tylko pole golfowe, pagórki i las dookoła.

1:14 · Lexus 2

Po pierwsze, na pewno warto pamiętać o świetnej postawie Pawła Lisa, który zagrał 81, czyli minus 5, Paweł był zdecydowanie najlepszy z Królewskich i po tej rundzie wrócił do jednocyfrowego handicapu. Na pewno warto pamiętać, że Przemek Kosiorek zagrał Igla na trzecim dołku, czym zapewnił 1000 złotych przelewu od Generali Polska na fundację The Human Safety Net. Warto zapamiętać, że Elina O'Higgins wychodziła na ściankę trzy razy. Podczas ceremonii zakończenia, a przy tym jak to Elinka, była oczywiście mocno niezadowolona ze swojego występu, ale ona sobie zawsze stawia poprzeczkę niebotycznie wysoko, ale tym razem wygrała dwa Niresty i Longesta na otarciu S. Warto również pamiętać, a ja na pewno, jak świetnie wyglądały Greeny i Fairwaye.

Może niektórzy byli sfrustrowani trzypatami, ale to raczej wielkość greenów mogła być dla nas wyzwaniem, bo na Cracow Valley są one naprawdę rozległe i przy długich patach każdy break, czy każdy nie do końca dobrze przeczytany kierunek lotu piłki niemiłosiernie przekierowuje ją daleko od dołka. Jeśli tylko dobrze nie przeczytaliśmy tych wszystkich nachyleń i breaków, ale sama jakość greenów, jakie one były równe i przewidywalne, to było mistrzostwo świata. Więc wielkie brawa przy tej okazji dla greenkeeperów. Z mniejszych rzeczy będę pamiętał pyszną kanapkę. Okazuje się, że można na turniej zamówić wcale nie najtańszą gliniastą gomułę, ale pyszne pieczywo na zakwasie, a jeszcze taka wisienka na torcie i to już mnie naprawdę ujęło, to była dorzucona mała torebeczka z pomidorkami koktajlowymi i rzodkiewkami w środku.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.