14. Nawet Tiger
Czy pamiętasz, że zawsze możesz po nieudanym zagraniu ponowić próbę z poprzedniego miejsca (z 1 uderzeniem kary)? Dotyczy także zagrań z greenu!
Piosenka na pianinie. Nawet Tiger Woods może zagrać paterem do bunkra. Takie oto pechowe uderzenie przydarzyło mu się właśnie dziś na turnieju Genesis Invitational w rundzie drugiej. Jest tam bardzo wyjątkowy dołek, szósty, dołek par 3 z bunkrem w środku greenu. Takich dołków to wiele na świecie nie ma. I Woods zagrał pierwszym uderzeniem na green, więc wydawało się, że wszystko świetnie, ale flaga stała po drugiej stronie bunkra. Trzeba było zatem albo chipować z Greenu ponad bunkrem, no i tu Greenkeeper schodzi na zawał, chociaż jak akurat Tiger uderza, to pewnie zrobiłby to precyzyjnie co do milimetra i Greenu nie uszkodził, ale taka bardziej tradycyjna opcja to zagrać putterem po krawędzi bunkra nieco naokoło, żeby na drugą stronę się prześlizgnąć i zatrzymać gdzieś na wysokości flagi.
Tiger wybrał tę drugą opcję, nie udało mu się i na pewno jest to u niego bardzo rzadkie, żeby wykonać aż tak pechowe zagranie. Jest na greenie, pater w ręku i turla piłkę do piachu. Skończyło się niestety bogejem. Oczywiście golf obfituje w nieudane zagrania, zdarzają się nawet największym mistrzom, a co dopiero nam, amatorom, ale Cała ta historia przypomniała mi o doskonale znanej regule gry w golfa, którą wszyscy znają, ale o której bardzo często zapominamy. Reguła ta mówi, że zawsze możesz po nieudanym zagraniu wziąć jedno uderzenie kary i powtórzyć zagranie z poprzedniego miejsca. I dotyczy to również
Zagrania z Greenu. A na Greenie jakoś o tym zapominamy i myślimy w inny sposób. Wyobraźmy sobie pechową sytuację na dołku par 3. Niech to będzie dołek 12 na Lisiej Polanie. Pierwszym uderzeniem grasz na Green. Przed Tobą długi pad, bo flaga stoi po drugiej stronie Greenu. Prawie że na krawędzi Greenu, a jeszcze Green okazuje się szybszy niż Ci się zdawało. Uderzasz o wiele za mocno. Piłka przelatuje przez cały Green, mija dołek i wpada do wody. Niemożliwe? Na pewno rzadkie, ale czasem się może zdarzyć. Co robimy? Trzecie kara i czwartym z granicy obszaru kary chipujesz na green z takiego rafu przy wodzie.
No i wściekłość zalewa ci oczy, przy okazji mózg i zapominasz, że możesz wziąć uderzenie kary i położyć piłkę z powrotem na greenie. Tam, gdzie leżała przed batem. I grasz czwarte Paterem z greenu. A 90% amatorów gra czwarte wedgem z granicy obszaru kary, bo przed chwilą wrzucili piłkę pachowo do wody. Oczywiście jest o wiele trudniejsze zagranie, ale po prostu zapominamy o tej opcji. I podobnie może się zdarzyć na wielu innych greenach, na których zbyt mocne uderzenie pakuje piłkę np. właśnie do bunkra. Znam wiele osób, które z bunkra radzą sobie słabiutko. Sam nie zawsze dobrze z bunkra gram. I dla tych wszystkich osób o wiele lepszą opcją jest położenie piłki jeszcze raz na greenie i ponowne wykonanie pata z jednym uderzeniem kary.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.