Gramy na Aferę Retro: Manchester zjednoczony, ale rozwalony | Gość: Kacper Klasiński
Budowlana sceneria na okładkowym zdjęciu tego odcinka nie jest przypadkowa. Dziś omawiamy historię Manchesteru United od ostatniego sezonu pod wodzą Sir Alexa Fergusona. Dlaczego od tego momentu ManU to skład węgla i papy? Kto z kolejnych trenerów miał potencjał na wejście w buty legendarnego trenera? O tym rozmawiamy z wielkim fanem Czerwonych Diabłów - Kacprem Klasińskim.
Jak już nasza zajawka tutaj zajawiła, będziemy rozmawiać o Manchesterze United w naszym segmenciku retro i skupimy się na tym delikatnie ponad dekadzie od odejścia Sir Alexa Fergusona. Tak jest, bo dzisiejszy odcinek będzie właśnie tym odcinkiem w ramach nurtu Gramy na Aferę Retro. To jest chyba trzeci odcinek w ramach tego nurtu, bo mieliśmy o Arsenalu, mieliśmy o Chelsea. I teraz mamy o Manchesterze United, nie zapomniałem o żadnym, nie? Wszystko się zgadza. Jakoś tak wyszło, że nam same wyspy się wylosowały do tej pory, ale myślimy też o innych kierunkach, więc pewnie one nadejdą. Generalnie w zamyśle ten wątek retro mieliśmy poruszać w czasie wakacyjnym, kiedy nic nie gra, a już w sumie wszystko zaczęło grać, a i tak go poruszamy, ale... Ale wakacje jeszcze są. Ale wakacje jeszcze są, więc wszystko się zgadza i te wątki będziemy poruszali.
To był komplement, bo widzę, że tak patrzysz na mnie bez zrozumienia, ale to spokojnie, to wszystko było pozytywne. Nie denerwuj się. Będziemy mówili o Manchesterze United od ostatniego sezonu Sir Alexa Fergusona. I jak znam redaktora Płockiego, to teraz będzie taki speech na kilka minut pewnie, co? Bo chcielibyśmy jako punkt wyjścia upadku Manchesteru United, bo tu może nie będzie dużym spoilerem, że w konwencji właśnie szukania przyczyn upadku będziemy prowadzić tą rozmowę. Na początku chciałbym po prostu zarysować szybkimi cyferkami, jakby ktoś nie pamiętał albo już mu się troszeczkę rozeszło w głowie z okazji, że to dawno. Jak mocny był Manchester United za nawet tego późnego Sir Alexa Fergusona?
Bo Sir Alex Ferguson był trenerem i menadżerem Manchesteru United w latach 1986-2013, więc jak matematyka sugeruje długo. Bardzo długo nawet. Abstrakcyjnie długo. Szczególnie dla osób, które się piłką interesują od kilku lat na przykład. Dokładnie. I nawet patrząc na jego pięć ostatnich sezonów, to jest miejsce pierwsze, drugie, pierwsze, drugie, pierwsze. I tak sobie lecąc w tył na tabelce Wikipedii widzimy, że Manchester United poza podium wypadał praktycznie nigdy. Wiadomo, był Manchester United, była Chelsea, wcześniej był Arsenal. I tak naprawdę od lat dziewięćdziesiątych, czyli sezonu 9-1 i 9-2, Manchester United na tym podium wypadał.
Siedział i nie chciał schodzić. Obok tego były oczywiście sukcesy w Lidze Mistrzów, były Puchary Anglii, były Puchary Ligi. Przypomnijmy też, że to się nakłada z tym czasem, kiedy powstała Premier League, jaką znamy w tej chwili, bo to było od sezonu 9-2-9-3 chyba, nie? Teraz mówię z głowy, ale tak mi się kojarzy mocno, że to wtedy Premier League powstała w tej formie obecnej, takiej jak ją dzisiaj znamy. Tak, tak. I ten Alessav przejmował zespół już jeszcze wcześniej. Jeszcze wcześniej, tak jest. Tak jest. No i ścieżka wielu zwycięstw, wielu sukcesów sprowadza nas do tego sezonu 12-13, czyli sezonu, który wiedzieliśmy, że będzie już ostatnim sezonem Sir Alexa. I tak... Wspominając te czasy, czy to było tak, że był super Manchester United i zaraz po zwolnieniu serialekcja zrobił się słaby Manchester United?
Czy już patrząc na ten ostatni sezon, czy sezon wcześniej jesteśmy w stanie zauważyć jakieś początki upadku giganta? Ja bym rozbił przede wszystkim pojęcie bardzo mocnego zespołu to 11 lat temu i bardzo mocnego zespołu dzisiaj, bo wyniki punktowe, jakie kręcą chociażby Manchester City czy Arsenal w tym momencie, to wówczas były nieosiągalne nawet dla topowego Manchester United, Sir Aleksa Fergusona. I mam zawsze taką refleksję na temat klubu, że sobie myślę, że Sir Aleks Ferguson poniekąd jest osobą troszkę współodpowiedzialną za to, jak duży zjazd był jakościowy w następnych latach i nie jest to aż taki przytyk do Sir Aleksa Fergusona,
Oczywiście na korzyść City. I koniec końca było wygrane pożycie rożnym Robina Van Persiego z rykoszetem w doliczonym czasie gry. Ten Manchester United kadrowo nie był bardzo mocny. Znaczy inaczej, był mocny, ale nie był taką potęgą, jak dzisiaj możemy mówić o tych największych markach w Premier League, tych największych, tych drużynach, które stanowią o sile ligi. Bo ja sądzę, że to City, tak czysto personalnie, ten Manchester United byłoby w stanie rozjechać, to dzisiejsze City Guard, byłoby w stanie rozjechać, sądzę, bez większych problemów, ale jakby na ławce dalej siedział Sir Alex Ferguson, to tam mogłoby się dużo zadziać, bo Sav był po prostu świetnym trenerem, nie tylko świetnym motywatorem, był bardzo dobrym taktykiem. To jest gość, który przecież... On korzystał z różnych takich rozwiązań, które nie do końca są takie bym powiedział kojarzone z nim.
To był gość, który łączył jedno i drugie. Nie utrzymałby się na szczycie w zmieniającym się świecie futbolu, bo przecież my mówimy o Alexie Fergusonie, który przejmował Manchester United w latach 80., pracował całe 90., całe 2000. I na początku drugiej dekady XXI wieku odszedł na emeryturę. I gość właściwie zawsze był na topie. To jest po prostu kosmos. Co się stało, to sądzę jest nie do powtórzenia w obecnym futbolu. No może takim człowiekiem, który mógłby to powtórzyć byłby Pep Guardiola, gdyby stwierdził, że sobie będzie w jednym klubie siedział, no ale nawet dobra jego kariera na przestrzeni tego, że pracował w Barcy, Bajernie, City, to też jest coś, co może być ewenementem za parę lat. Tak jest, czyli ser Alex Ferguson odchodzi na emeryturę, zostawia Manchester United z namaszczonym przez samego siebie menadżerem.
Ale jeszcze nie miał wyroku za przemoc domową. Tak, tak. Dobrze, że jesteśmy po polsku, bo żadnego pozwu nie dostaniemy. To mi się podoba. Duże plusy. Zobacz w sumie wyroku. Nie wiem, czy on dostał wyrok, czy był tylko oskarżony, ale i tak się to za nim ciągnie dosyć daleko. No, ciągnie się mocno. To, że powiedziałeś o tym w ten sposób, jak powiedziałeś, myślę, że o tym najbardziej chyba świadczy. Tak jest. I tak naprawdę do kadry dołączają z ludzi, których nazwiska ktokolwiek może kojarzyć Juan Mata. I taki statement mów, bo przychodzi Marwan Felaini. A to jeszcze był grzany Leighton Baines, ale to wtedy nie wypaliło. Tak jest. I dlaczego, wiadomo, odejście trenera po dwudziestu paru latach robi dużą różnicę, ale dlaczego ta sama kadra nie była w stanie nawet zbliżyć się do wyników osiąganych chwilę wcześniej, no bo tak naprawdę zajęła siódme miejsce w tym pierwszym sezonie po odpaleniu, znaczy po emeryturze Sir Alexa.
Przede wszystkim to w ogóle sezon 2013-2014 to jest najgorszy sezon Manchesteru United Od odejścia Sir Alexa Fergusona do dzisiaj, jeśli chodzi o dorobek punktowy. Jeśli chodzi o pozycję, to Eric ten hak to przebił w ostatnim sezonie. Przy lepszym dorówku punktowym. Ale na tak postawione pytanie przez Michała, to można to bardzo szybko, bardzo łatwo odpowiedzieć. Kadra w Manchesteru United za Sir Alexa Fergusona osiągnęła wynik ponad stan. A za Davida Mojsa osiągnęła wynik po prostu poniżej stanu. Bo jednak wejście Davida Mojsa do szatni indiata, nawet jak słuchałem różnych podcastów, wypowiedzi, generalnie piłkarze mieli troszkę... Po pracy z Terraleksem Fergusonem przed David Mojse, który trochę chyba tak się czuł, przytłoczony tą pracą.
do szatni, która tymi trofami aż ociekała po prostu. I było mnóstwo mocnych charakterów. Wayne Rooney, Robin Van Persie, Ferdinand, Niemania Wilić. No i jeszcze Ryan Giggs grając swój ostatni sezon. Nawet tacy piłkarze jak Michael Carrick. To byli zawodnicy z absolutnego topu, pamiętający gigantyczne sukcesy, pamiętający zwycięstwo w Lidze Mistrzów. I troszkę... Troszkę chyba to było po prostu za wysokie progi na Davida Mesa, nawet jeżeli Sir Alex Ferguson w niego wierzył. No a generalnie kadra też nie była oczywiście tak mocna, jak nawet pod koniec pierwszej dekady XXI wieku, czyli w okolicy tego i ostatniej Ligi Mistrzów Manchester United, czy też nawet tam potem był sezon 10-11 z finałem, z przegranym z Barceloną, ale to już była osłabiona drużyna, bo tak mi się w ogóle nawinęło, a propos tego, jak mówiłem wcześniej, że ta drużyna nie była już taka mocna, że po prostu to nie był taki hegemon.
Ja cały czas pamiętam okienko, aż sobie tu sprawdziłem w telefonie, żeby się upewnić, żeby żadnego transferu nie powinąć. Wiecie, jak się wzmocnił Manchester United w odpowiedzi na odejście Cristiano Ronaldo do Realu Madryt latem 2009 roku? Ja nie pamiętam. Przyszedł Antonio Valencia, przyszedł Michael Owen, przyszedł Gabriel Oberton i przyszedł Mame Biram Diouf. Ja sobie celowo mi uczę, bo co powiedzieć. No właśnie tak, żeby skomentować tą minę, która się pojawiła. Żeby pokazać skalę tego... W granie Aleks Perguson w ogóle w filozofii budowy zespołu miał taką, że fajnie było wprowadzać młodych, ściągać jakichś tam młodych piłkarzy, Sorskiera, czy nie wiem, czy Kancelskisa, to oni wytrzasnęli po prostu gdzieś, nie wiadomo skąd.
Fellaini to 1,94 m. To nie, to ja nawet nie kontynuuję rozmowy, muszę to zobaczyć. A McTominay to 1,93 m. O, no to pięknie. Aj, zapolało. Ale to w życiu nie pomyślałem, że McTominay jest taki wysoki, prawdę mówiąc. Nie no, to jest wielki chłop. No, ale wracając, bo tak sobie... Degresyjki robimy. Kręcimy, wirujemy. Koniec końców, po prostu różnica między Davidem Moise'em a Sir Alexem Fergusonem. Była taka, że Sir Alex Ferguson wyznaczył standardy Manchesteru United, postawił poprzeczkę, sam wkręcił ten klub na takie obroty, że chyba tylko on był w stanie to na tym poziomie utrzymać. Może byłby Pep Guardiola, może Luis Van Hal rok wcześniej, może byłby też w stanie, bo Luis Van Hal to też był taki dosyć hardy menedżer. A David Moyes to troszkę może tak, nie jest to za ładne określenie, ale trochę tak jak dziecko w sklepie z łakociami.
Wchodzi, wow, Manchester United, taka historia, ja tutaj i to piłkarze to czuli. No i wyszło jak wyszło. A nie masz takiego wrażenia, że absolutnie, totalnie nikt nie byłby, nawet Pep Guardiola w tym jak on dzisiaj wygląda, nie byłby w stanie wejść w te buty? bo po prostu raz, że historia jaką ze sobą zostawiał ser Alex Ferguson była tak bogata w trofea, że no trudno jest jakby wejść z czymś mocniejszym, z jakimś mocniejszym argumentem, ale dwa, co jest bardziej takim mnie przynajmniej przekonującym argumentem, styl zarządzania jaki on prowadził, o czym też już było mnóstwo powiedziane od samego początku tego, jak tam tę karierę budował ser Alex Ferguson, że tam po prostu było jechane krótko z wieloma zawodnikami, Że żeby wejść w takie buty takiego człowieka, no to tak naprawdę nawet osoba z największym autorytetem obecnie, czyli nawet taki Pep Guardiola, nie byłby po prostu w stanie.
Że nie ma takiej osoby, która by zastąpiła takiego trenera. Ja jestem w stanie stwierdzić, że to może być prawda. To jest przede wszystkim pytanie, przede wszystkim metody pracy i to jest najważniejsze. Jeżeli metody pracy masz inne, ale jakoś chwycą. No to spoko, ale to jest 50-50, no bo nie wszystko musi chwiczyć. Dwadzieścia parę lat przygotowujesz kadrę do tego konkretnego jednego stylu pracy, też o tym pamiętajmy. Tak, dokładnie. Wiadomo, nie każdy tam jest, nawet nikt tam nie jest te dwadzieścia parę lat. Ale to też jest tak, że w ogóle strukturalnie cały klub opierał się tak bardzo na Sir Alexie Fergusonie, na tych takich nietypowych metodach pracy, na tym, że scouting to było dużo znajomości i bodajże syn w roli... głównego skauta, czy jakoś tam jeszcze. Troszkę tam nepotyzmu było za kalencji Ferguson, jeśli chodzi o posady skautów i tego typu rzeczy.
Ten pion taki rekrutacyjny. I mam wrażenie, że to też potem bolało mecze z Tenanted w kolejnych latach, bo potem się działy różne rzeczy, jeśli chodzi o transfery, o wymyślanie jakichś piłkarzy też z polecenia. Z Olegrona Soskiera zaczęli przychodzić znowu piłkarze z polecenia i to też już nie działało, bo piłkarzami z polecenia byli Daniel James i Facundo Pelistri chociażby. No to Manchester United też troszkę właśnie za kadencji sery Aleksa Fergusona chyba stanął w miejscu pod względem tego takiego nadganiania analizy danych. I też w latach oczywiście post-Fergusonowskich to dalej stało, co nie? To nie pędziło po prostu. W tym momencie, gdy futbol jechał, to Manchester United stał i mówił, że przecież my funkcjonowaliśmy przez x lat w taki i taki sposób i to świetnie funkcjonowało. To dlaczego mamy się zmieniać? No a wjechała analiza danych, wjechały superskautingi, wjechały...
wjechała idea klubu zarządzanego przez dyrektora sportowego, który nakreśla wizję i to jest to, do czego teraz łaskawie Manchester United próbuje dążyć pod wodzą Ineosu i będziemy dopiero się przekonywać, jak to działa, ale to jest 10-15 lat za późno na tej imprezie. Myślę, że tutaj postawimy sobie przecinek, tak Michał? Mamy źródła światła do przecinka? Jak najbardziej. To robimy przecinek i wracamy do Was drodzy słuchacze z dalszym ciągiem tej opowieści o upadku Manchesteru United po przerwie. Bądźcie z nami. Radio Afera 98,6 MHz Wracamy do audycji Gramy na Ferę i do tematu... Chciałem powiedzieć już, że tematu Ole na kole, ale to jeszcze nie ten moment. Do tematu Manchesteru United od momentu, kiedy opuścił go ser Alex Ferguson, to jest audycja retro.
A teraz wracamy już do dzisiejszego tematu, czyli do Manchesteru Unitedu. Tak jest. Manchester zjednoczeni po odejściu Sir Alexa mieli kłopoty z tym, że odszedł stary dziad, więc po rocznej przygodzie Davida Moisa zatrudnili innego starego dziada, czyli w tamtym momencie 65-letniego Louisa Vanhala, żeby przywrócił klub jednak na swoje miejsce na top jako menadżer z doświadczeniem, z historią wielu zwycięstw, wielu trofeów. I co to dało poza graniem 3-5-2? W ogóle ja to bym zaczął od tego, że to nie było tylko tak, że Luis Van Gaal przyszedł jako trener z fajnym CV, bo Luis Van Gaal przyszedł przecież po brązowym medalu na Mistrzostwach Świata. I to był taki, też bym powiedział, ruch.
I też był ten okres, kiedy w ogóle zaczęły rosnąć kwoty wydawane na transfery, generalnie w futbolu, właśnie też ma wymiana pokoleniowa, bo ta cała taka starszyzna fergusonowska, jakbyśmy powiedzieli, już... Praktycznie w całości zniknęła. Robin van Persie był już posypany, ale jego w ogóle trudno do takiego grona włączyć, bo to był gość, który też tam już zaczynał mieć poważne problemy z kontuzjami, ale był krótko w klubie mimo wszystko, ale został runę i karik. I Dawid Deha, który też był ściągany już za późnego Fergusona, a tak naprawdę reszta to nie były jakieś nazwiska takie definiujące ten Manchester United. Przyszedł też między innymi Radam El Falcao, to już też takie grube nazwisko, a też totalny niewypał. No i ostatecznie moim zdaniem z Luisem Van Halem rozbija się o to, że Luis Van Hal chciał wprowadzić filozofię gry, której kibice nie byli w stanie zaakceptować, zwłaszcza ci kibice chodzący na mecze, bo kibice chodzący na mecze są tacy, że oni chcą mieć widowisko, nie chcą mieć pomysłu, który jest skuteczny, ale nie jest efektowny, on ma być efektowny.
Bo pierwszy sezon Mourinho 16-17 to było 93 punkty Chelsea, a potem City walnęło setkę, kiedy United było wicemistrzem. I od tamtej pory właściwie zawsze się kręcimy koło 90-tki. I to jest taki trend, który w ogóle chyba taka, w krzywym języku taka bym powiedział, tendencja wzrostowa. W zeszłym sezonie był, w sezonie 22-23 był dosyć niski wynik punktowy, 89. Najczęściej 90-tki to się zdarzały tak, bym powiedział, sporadycznie. United potrafiło walnąć, potrafiło walnąć 95 punktów, Chelsea to Mourinho pierwszy jego sezon. No ale generalnie te wyniki punktowe właśnie fergusonowskie już... od tej pory właściwie nie dawałyby takiego Fergusona, tego z tej pierwszej dekady z pierwszej dekady XXI wieku tych najlepszych czasów Manchesteru, gdzie były trzy mistrzostwa z rzędu, to już częściej niż rzadziej nie dawałyby mistrzostwa.
Bo po Fergusonie też znowu taki chłop jakby przyszedł. Tylko mam nadzieję, że z uwagi na animozję Ferguson-Murinho, przy obopólnym szacunku, ale jednak ciągłe napięcie z uwagi na rywalizację sportową, to też mogłyby być odbierane bardzo różnie. Ostatecznie uważam, że może Murinho nie był takim menedżerem, którego Manchester United potrzebował, bo nie był w stanie go nikt zaakceptować, ale czysto sportowo, no... Gość potrafił zrobić robotę, przywiózł parę trofeów, ok. Powiedziałbym, że chyba najbardziej udany sezon Manchester United post-Fergusonowski to właśnie też jest ten drugi sezon Mourinho. Sam Mourinho mówił o tym, że to jest jego najlepsze, w ogóle chyba największe osiągnięcie w karierze. Nie pomogło to, że Zlatan rozwalił kolano pod koniec pierwszego sezonu.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie wydarzeń w świecie piłki nożnej wczoraj i poprzedniego tygodnia.
Przedstawienie trenerów Manchesteru United w latach 2008-2013, z fokusem na Jose Mourinho i Davida Moyesa.
Przedstawienie trenerów Manchesteru United w latach 2008-2013, z fokusem na Jose Mourinho i Davida Moyesa.
Analiza kadry Manchesteru United w latach 2008-2013, z fokusem na jej stan po odejściu Sir Alexa Fergusona.
Meczyki.pl, oczywiście angielskie espresso
Analiza kadry i wyników Manchesteru United pod kierownictwem Louisa Van Gaala w sezonie 2014-2016.
Analiza transferów i kadry Manchesteru United pod kierownictwem Jose Mourinho, w tym transfer Archela Di Maria i wprowadzenie młodych piłkarzy z akademii.
Analiza sezonów Jose Mourinho i Ole Gunnar Solskjaera, w tym osiągnięcia i problemy podczas ich kierownictwa.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Meczyki.pl, oczywiście angielskie espresso"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Budowlana sceneria na okładkowym zdjęciu tego odcinka nie jest przypadkowa. Dziś omawiamy historię Manchesteru United od ostatniego sezonu pod wodzą Sir Alexa Fergusona. Dlaczego od tego momentu ManU to skład węgla i papy? Kto z kolejnych trenerów miał potencjał na wejście w buty legendarnego trenera? O tym rozmawiamy z wielkim fanem Czerwonych Diabłów - Kacprem Klasińskim.