Jacko Brango gościem Michała Cieślika!
Jacko Brango odwiedził Michała Cieślika w naszym studiu! To wszystko z okazji wydania jego płyty „Za dużo gitar”!
Ale to wszystko działa jakoś motywująco na ciebie? Wiesz co? Myślę, że trochę stresująco, bo to jednak jest jakieś takie większe oczekiwanie. Wtedy może... Ale pan doskakuje do tej poprzeczki, oj tak. Szymon Paduszyński, Jacko Brango pojawił się w naszym studiu, to właśnie do niego należy ten fantastyczny głos. No i dzisiaj sobie porozmawiamy między innymi o twojej płycie, Za dużo gitar, która właśnie dzisiaj, 24 września ma swoją premierę. Tak najpierw, tak sobie spoglądam za okno, takie przyjemne popołudnie słoneczne, jesień nam się zaczęła, jak ci w ogóle minęło lato? Odpoczyłeś trochę? Nie, nie. Lato bardzo intensywne i to tak się dzieje już od kilku lat, bo koncertuję z Krzyśkiem Zalewskim, więc mamy co robić.
Czyli było sporo roboty. Mamy co robić latem, tak. I tak sobie myślę, że też nie zapowiada się szybko na to, byś sobie trochę odpoczął, bo domyślam się, że w związku z tym, co po premierze twojej debitanckiej płyty No to też nie pozwoli na to, żeby trochę polonichować sobie. No wybieramy się w trasę koncertową klubową. W zasadzie rozpoczynamy ją już za chwilę, bo na programie dwa koncerty w radiu na żywo, a od 22 października gramy kilka klubowych koncertów, więc odwiedzimy Kraków, Katowice, Poznań, Wrocław i Warszawę. Czyli trochę tego będzie. No tak, dzisiaj dzień premiery twojej debiutanckiej płyty, tak to jest określane, chociaż określenie debiutant w twoim przypadku to takie delikatne nadużycie trzeba powiedzieć, ponieważ to nie jesteś, że tak powiem, od dzisiaj, od wczoraj na scenie muzycznej, no ma już jakieś doświadczenia.
Ludzki czynnik. A propos właśnie tego ludzkiego czynnika, czyli rozumiem, że na razie tak z dystansem podchodzisz do AI w muzyce. Raczej, raczej póki co w bezpiecznej odległości. Jest to dla mnie przerażające. Ale jest pokusa? Wiesz co, no oczywiście dotarły do mnie takie sytuacje. Ja powiem tak, mam wielką nadzieję, że jeżeli ktoś się posiłkuje AI na przykład komponując muzykę, to że to AI zbiera swoje rzeczy, które wypluło i kiedyś będzie na przykład Taka sytuacja, że ktoś wypuści piosenkę, to będzie wielki hit, a AI wtedy się odezwie i powie, ale słuchaj, tę piosenkę to ja wyplułem, a ty sobie ją tylko przytuliłeś. Nie wiem, nie wiem, to jest dla mnie taka, wiesz, sytuacja, która wieje jakimiś takimi filmami grozy typu Terminator.
Ale też mam wielką nadzieję, bo staram się, wiesz, tak optymistycznie podchodzić jednak do przewidywania przyszłości. Mam wielką nadzieję, że na kanwie tego, że jednak to AI, które umówmy się też, jeżeli tworzy muzykę, to tworzy na kanwie tego, co daliśmy mu do dyspozycji, czyli inspiruje się ludzkimi. Ludzkim backgroundem, a myślę sobie o tym, że to jest może pole właśnie do tego, że ludzie będą chcieli tych żywych, autentycznych, prawdziwych emocji wykonywanych tu i teraz i może to spowoduje bardzo duży hype na żywe koncerty, które nie będą wspierane komputerami, tylko będzie tam właśnie na przykład czterech kolesi, którzy prują się na tych gitarach, basach, bębnach i wiemy, że po prostu dają z siebie wszystko.
Albo? Pedro Pascal? Nie. Frank Zappa. Jesteś w tym, zobacz. Braku mi jakiegoś kucyka tam, ale rzeczywiście jest coś z tym wąsem. Ten wąs, prawda? Tutaj ta bródka, coś w tym jest. Dzisiaj dzień premiery twojej debitanckiej płyty, to jest jakby taki koniec pewnego procesu, bo umówmy się, że ta płyta była procesem. Czy ty jesteś tego typu człowiekiem, który już w tym momencie gdzieś tam wybiega w przyszłość, jest o kilka kroków do przodu w planowaniu tego, co ma się wydarzyć za parę tygodni, parę miesięcy? Czy na razie jesteś tu i teraz, napawasz się tą chwilą, cieszysz się tą premierą? Dzisiaj cieszę się zdecydowanie premierą, ale nie mam wątpliwości, już się nie mogę doczekać tak naprawdę, jak wezmę moich kolegów z zespołu, wybierzemy się na jakiś obóz kompozycyjny.
No i tak jak się powinno właśnie robić muzykę, nakomponujemy, naimprowizujemy materiału, który będziemy potem szlifować, żeby nagrać kolejną płytę i bardzo bym chciał właśnie, żeby ona wyglądała w ten sposób, że O! Proszę bardzo, czyli już jakiś plan na przyszłość zakiełkował w głowie i obiecaj nam, że opowiesz nam o tym. Jeżeli tylko jakiś plan zostanie, tak bardziej już przybierze takich ludzkich, konkretnych kształtów. Oczywiście przyjdę z wielką przyjemnością. Słuchajcie, Jacko Brango oczywiście rusza za chwilę w trasę koncertową. W twoich socialach pełna informacja na ten temat, także na naszej stronie eskarock.pl, także z Jacko możecie zbić piątkę na koncercie i to w całej Polsce.
W najbliższym czasie gdzie będzie można zobaczyć? W najbliższym czasie, no to będzie, znaczy teraz będą dwa koncerty radiowe w Radiu Ram i w Trójce, one będą transmitowane na żywo, więc oczywiście można sobie włączyć, posłuchać. A takie spotkania na żywo, klubowe, właśnie wspaniałe. Tego się nie możemy doczekać, żeby się spotkać z publicznością w takich właśnie warunkach ciasnego klubu. To będzie Kraków, Poznań, Katowice, Wrocław i Warszawa. Także polecamy serdecznie Jacko Brango na koncertach klubowych. Będzie się działo, będzie grał oczywiście kawałki ze swojej debitanckiej płyty. Po jeden z nich sięgniemy za chwilę, ten chyba najbardziej znany. Póki co takie mam wrażenie, bo on najczęściej tutaj hulał, u nas przynajmniej.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.