Prof. Aleksander Fiut o swojej książce "Moi poeci". Rozmawia Jakub Kukla
Prof. Aleksander Fiut, historyk literatury, krytyk literacki i eseista opowiada o swojej najnowszej książce pt. "Moi poeci". Kreśli w niej portrety sześciu poetów Nowej Fali, którym sam wiele zawdzięcza. Są to: Są to Adam Zagajewski, Stanisław Barańczak, Wit Jaworski, Julian Kornhauser, Ryszard Krynicki i Jerzy Kronhold. Tłem lektury jest też biografia samego autora.
To jest opowieść o sześciu twórcach, ale też właściwie poniekąd o Panu. Czy już w założeniu ta książka miała mieć silny rys autobiograficzny, czy tak się ułożyło? Ta książka powstała właściwie mogę powiedzieć zupełnie przypadkowo i spontanicznie. Zaczęło się od tego, że nagle zmarł Adam Zagajewski, z którym byłem zaprzyjaźniony. Ta śmierć była dla mnie i dla jego przyjaciół szokiem. No i chciałem go uczcić, ale nie chciałem go uczcić w sposób taki niekonwencjonalny, bo tego by mi nie darował. I szukałem takiej formuły, która by była i prywatna i nieprywatna. Później drugi tekst napisałem o Staszku Barańczaku, którego mówimy o zeszłym roku.
Potem była... Przeprowadzka do Krakowa. Przeprowadzka do Krakowa. On studiował, on był rok ode mnie starszy, studiował filozofię, a ja polonistykę. No i to jest ten okres taki dość burzliwy, lata siedemdziesiąte, kiedy dużo się w Krakowie dzieje. Jest też grupa Teraz i tutaj poznaje, przez Wita poznaje Adam Zagajewski, Julian Kornhauser. Tam byli też jeszcze Stanisław Stabro i Jerzy Piątkowski. Ja się obracam trochę w tym kręgu, więc to jakby taki inicjacyjny początek tej znajomości, a potem... Trochę tak jak zresztą w naszym pokoleniu i nie tylko bywało, spotykaliśmy się przy różnych okazjach w innych miejscach, na przykład z Jerzym Kronholdem, który był moim kolegą na studiach polonistycznych, który był też pewien czas później po studiach i po tym jak
Też był ważny dla tych poetów. Notabene chciałem przeczytać wiersz Adama Zagajewskiego, który nabiera niestety bardzo aktualnego dźwięku. Motto tego wiersza w okolicach roku 1800. Trzy czwarte ludzkości było niewolnikami. Adam Hochschild. I teraz wiersz. Oto szlachetne powołanie człowieka. Oto godność, która towarzyszy nam od czasu, kiedy pozbyliśmy się tych nudnych neandertalczyków z ich smętnym spojrzeniem.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.