Rzecznik Lewicy o podatku zdrowotnym: Rolnicy zapłacą więcej
Łukasz Michnik o podatku zdrowotnym, nowym szefie Lewicy i wyborach w partii, o stanowczym "nie" dla listy z KO, planie wyborczym
A w studiu razem ze mną Łukasz Michnik, rzecznik Nowej Lewicy. Kłaniam się, dzień dobry. Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu. I krótka piłka na początek. Pytanie jest takie, czy Włodzimierz Czarzasty powinien nadal być szefem Lewicy, tak czy nie? Dziś o 13.30 Włodzimierz Czarzasty odpowie, czy w ogóle wystartuje. To na razie pana pytam o to, czy powinien być. Łatwiej byłoby mi zdecydować, gdybym znał już pulę całych wszystkich kandydatów, ale Włodzimierz Czerzasty jest świetnym przewodniczącym i myślę, że dobrze sprawdza się w tej roli. Sonda na radio.pl z tym samym pytaniem już jest. Polecamy się naszym słuchaczom. No ale powie pan dzisiaj, Włodku, musisz? Myślę, że mógłbym tak powiedzieć, ale myślę, że Włodzimierz Czarzasty ma to przemyślane dużo bardziej niż ja.
Myślę, że skonsultował się wczoraj ze wszystkimi szefami regionów. Ale czy pan chce, żeby Czarzasty dalej kierował nową lewicą? Tak. Myślę, że jest dobrze odbierany na tej funkcji. Ja uważam, że ta partia idzie do przodu, w szczególności w ostatnich miesiącach. Pokazujemy, że mamy wizję na dekady do przodu, chociaż wczorajsza propozycja gruntownego przebudowy systemu finansowania ochrony zdrowia, wiem, że pewnie zaraz o tym porozmawiamy. Sondażowo też wygląda to dobrze. Pokazujemy nasze wartości, pokazujemy w naszych ministerstwach, dowozimy tematy ważne dla ogromnej części Polek i Polaków. Ja czuję w Lewicy po prostu przyszłość i czuję, że naprawdę w następnych wyborach powalczymy o miejsce na podium co najmniej. To kiedy mogą zgłaszać się kandydaci na przewodniczącego Nowej Lewicy? Jeszcze na kongresie, więc... I do niedzieli włącznie, bo kongres w niedzielę.
To ilu jest dzisiaj kandydatów na nowego szefa Lewicy? Na dziś osoby, które gdzieś zgłaszały akces na to stanowisko mamy Agnieszkę Dziemionowicz-Bąg, Krzysztofa Gawkowskiego, Marcina Kulaska i Tomasza Trele. Dziś, tak jak powiedziałem o 13.30 na konferencji prasowej ogłosi swoją decyzję Włodzimierz Czarzasty. Ale oni też tam będą. Ci kandydaci, o których pan mówił. Będą tam i to pokazuje tylko, no ja już nie będę uprzedzał tego, o czym będzie ta konferencja, ale to pokazuje tylko spójność i siłę, w jakiej jest, w jakiej jest jako jest rewisa. Czy jest tak, że na polu bitwy został tylko Włodzimierz Czarzasty, Bo wykosił konkurencję jeszcze przed meczem w niedzielę? Nie, absolutnie tak nie jest. Czyli będzie więcej niż jeden kandydat na szefa Lewicy? Nie jestem w stanie powiedzieć ile będzie kandydatów, bo nie jestem jasnowidzem.
Będziemy to wiedzieć w niedzielę. Według informacji o netu Czarzasty rozmawia z politykami, którzy deklarowali swój start w wyborach na szefa Lewicy. Z Krzysztofem Gawkowskim i Agnieszką Dziemianowicz-Bąk. Rozmawia i namawia ich, żeby nie startowali. Nie, to znaczy ja naprawdę nie będę się tutaj bawił w spekulacje i to, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami gabinetów różnych, no ale nie wierzę, żeby Agnieszka Dziemianowicz-Bąk czy Krzysztof Gawkowski byli w stanie być zmuszeni do tego, żeby nie startowali. Być namówieni po prostu. Myślę, że podejmą też swoją decyzję w niedzielę. Będziemy o tym wszystkim wiedzieć. A w niedzielę będzie jakaś debata kandydatów na nowego Szafalewicę? Będą wystąpienia przed... Debaty nie planujecie? Nie, nie. Po wyborach Czarzasty mówił, Zrobiliśmy masę błędów. Na wynik lewicy wpływ miało błęd na ułożenie list, a także program wyborczy.
Taka jest filozofia za tą reformą. Znaczy, żeby przestać spychać ciężar utrzymania systemu finansowania ochrony zdrowia na mało zarabiających i średnio zarabiających. Żeby przeformułować ten ciężar z pracy na kapitał i żeby truciciel płacił. To jest ta zasada, która jest odzwierciedlona w tych dwóch filarach, czyli akcyzie i podatku tłuszczowym. To do tego pewnie jeszcze wrócimy, ale tymczasem, czy ma pan tak samo ekumeniczne podejście do partii razem, jak Włodzimierz Czarzasty? ekumenicznej. Ja uważam, że partia razem... Czy chciałby pan, żeby partia razem z wami szła do wyborów w następnym rozdaniu? Tak, ja jestem akurat zwolennikiem też konsolidacji lewicy. Uważam, że akurat lewica rozdrobniona nie będzie służyć w wyborach parlamentarnych z na pewno myśli lewicowej, szczególnie w wyborach parlamentarnych, które często sprowadzają się.
Ale czy to nie byłoby oszukiwanie wyborców? Razem jest jak najbardziej dzisiaj w opozycji. Teraz nagle będziecie udawać, że jesteście wspólną listą razem idącą do wyborów? To jest naprawdę już troszkę wróżenie z fusów, jak będzie wyglądać sytuacja wyborcza za dwa lata. Ale tak, ja byłem przeciwko temu, żeby razem wychodziło z klubu Lewicy. Będę za tym, żeby wróciło do tego klubu. Jak ich namówić, żeby wróciło, skoro na przykład szefowa tego klubu, Anna Maria Żukowska, pokrzykuje na kolegów z Razem i mówi do nich – do budy! To są jakby różne wyzłośliwiania się z jednej i z drugiej strony. Pada czasami, uważam, że za dużo za mocnych słów. To było słowo za dużo? Tak, myślę, że tutaj są czasami słowa, które padają, aczkolwiek ostatnio chyba więcej tych ataków ze strony partii Razem słyszymy pod naszym adresem niż w drugą stronę.
Niemniej ja wierzę w to, że jednak ponad te personalne jakieś niesnaski da się wznieść, żeby jednak wspólne ideały realizować. I wierzę w to, że partia razem, nowa lewica się dogadają. Jeśli nie będzie takiej woli, nowa lewica jest absolutnie przygotowana do samodzielnego startu. Za chwilę o tym porozmawiamy w sieci. Tak to planujemy. Ale zanim, trzy pytania w ramach kolejnej krótkiej piłki z prośbą o odpowiedź tak lub nie. Czy wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinien być w Polsce równy? Powinien. To komu? Podnieść kobietom czy obniżyć mężczyzną? Najlepiej obniżyć mężczyzną. Koalicja PiS-Konfederacja zagrożeniem dla rządzących, tak czy nie? Zagrożeniem dla rządzących nie, dla obywateli tak.
800 plus do likwidacji, bo nie poprawia dzietności. Nie. No to jeszcze wynik sądy. Czy Włodzimierz Czarzasty powinien nadal być szefem Lewicy? Pytaliśmy naszych słuchaczy. 38% z nich odpowiedziało tak, 62% że nie. Facebook, YouTube i Radio Zet.pl. Tam jeszcze więcej pytań i odpowiedzi. Serdecznie zapraszamy. To jest Gość Radia Zet. No to a propos startu w wyborach w kolejnym rozdaniu. Wspólna lista, lewice z Koalicją Obywatelską. To jest możliwe? Nie widzę takiej opcji. Dlaczego? Bo widzimy jak się kończą wspólne listy z Koalicją Obywatelską. Mamy za dużo różnic programowych z Koalicją Obywatelską. Jesteśmy po prostu tożsami partiami, kiedy można mówić o takim połączeniu z Nowoczesną i Platformą Obywatelską.
Ale to jest na zasadzie dodawania elektoratów. Elektoraty się nie dodają i to jest ważna zasada politologiczna. Nie można brać sondażu i dodać wyniku lewicy 8% do wyniku Platformy 30% i przeliczyć to na mandaty, bo tak nie jest. Jeśli byłaby jedna lista, bardzo dużo wyborców poczułoby się oszukanych. Myślę, że dobrym Widać to po przykładzie austriackim, w którym przez lata rządziła grosse koalicjon, w której po prostu od hadeków prawicowych po socjaldemokratów wszyscy włączyli się w jedną koalicję rządzącą. I potem wyborca miał takie wrażenie, że nieważne na kogo zagłosuje, czy na tych hadeków prawicowych, czy na tych socjaldemokratów lewicowych, to i tak wszystkie te reformy, które potem z tego rządu wynikają są gdzieś w centrum i ani prawicowy, ani lewicowy wyborca nie dostaje tego, co chce.
I co się potem stało? Przyszli populiści, prawicowi populiści, którzy powiedzieli... że oni oddadzą sprawczość. Widzi pan na przykład sondaż, w którym lewica jest pod wyborczym progiem. 4,7%. To jest dla was dzwonek alarmowy? My przede wszystkim nie staramy się skupiać na jednym sondażu, raczej porujemy średniami sondażowymi. Tam jest akurat bezpiecznie nad progiem w okolicach 8%. Każdy sondaż, który wychodzi, chociaż też nie dajmy się po prostu ogłupić, nie żyjemy w sondażokracji, decydują ludzie, nie sondaże, różne sondaże. pokazywały bardzo różne rzeczy przed wyborami prezydenckimi. Ale one jednak coś pokazują. Tusk mówił całkiem niedawno, że koalicjanci muszą się podciągnąć.
Myślał wtedy o Polsce 2050, o PSL-u, a tu się okazuje, że podciągnąć się jeszcze musi najwyraźniej Lewica. To akurat z tym wnioskiem się zgodzę. Ja uważam, że Lewica musi się jeszcze podciągnąć i ambicje są nie tylko na podciągnięcie się ponad próg wyborczy. Wydaje mi się, że jesteśmy na dobrej drodze, żeby podciągnąć się ponad Konfederację. Ja w to wierzę i będę o to walczył. Ponad Konfederację to raczej będzie trudne, bo ona ma dzisiaj na przykład w tym sondażu, o którym rozmawiamy, 13%. Sama Konfederacja, ta Mencena i Bosaka, A jednocześnie Braun dobija do 10%. Dlaczego Konfederacja Brauna rośnie? To jest ciekawe pytanie. Wydaje mi się, że gdzieś może u zewnętrznych... Chciałbym znać w sumie odpowiedź.
Wy się nad tym nie zastanawiacie? Oczywiście, że się zastanawiamy. Tylko, że to jest pytanie, które jest o to, dlaczego... Dlaczego prorosyjskie poglądy, dlaczego ksenofobiczne, rasistowskie poglądy strzeczą się większą popularnością? Dlaczego antysemityzm cieszy się w Polsce większą popularnością? Ja nie mam odpowiedzi na to pytanie. Naprawdę nie mam, nie chcę po prostu tutaj rzucać się z formułami. Jeśli lewica nie ma na to odpowiedzi, to jak chce zbrał na to odpowiedzi? Nie, no, lewica na pewno będzie stawiać tamę, niezależnie od tego, co wyjdzie po prostu w sondażach Brownowi. Brown jest zagrożeniem dla interesu publicznego, Brown jest zagrożeniem dla obywateli, dla naszego bezpieczeństwa narodowego. Ja uważam, że dla Brauna nie ma miejsca w polskiej polityce, jest za to miejsce w więzieniu. Uważam, że Brown nie powinien startować w żadnych kolejnych wyborach i uważam, że te wszystkie poglądy trzeba po prostu piętnować, bezwzględnie piętnować, bo nie ma na nich miejsca w zdrowej debacie publicznej.
Ja naprawdę uważam, że z tym sukcesem możemy się podzielić ze wszystkimi koalicjantami. Dla nas naprawdę ważne jest to, żeby to załatwić, bo to są miliony osób, które dzisiaj żyją w takich związkach. Wice marszałek Sejmu, Piotr Zgorzewski z PSL-u, chodzi po mediach i opowiada, że to ludowcy złożyli tę ustawę i że gdyby nie ludowcy, to tej ustawy by w ogóle nie było, bo Lewica tylko opowiada, opowiada, opowiada, a ludowcy to robią. O, to bardzo, bardzo ciekawe, szczególnie, że tę ustawę przecież większością przyniosła ten projekt Katarzyna Kotula. Katarzyna Kotula walczyła o ten projekt przez miesiące, również niestety z ludowcami, którzy na niego nie chcieli się zgodzić. Cieszę się, że udało się wypracować konsensus, jakiś kompromis. Nie będę atakował tutaj na pewno w tej sprawie Związków Partnerskich Polskiego Stronnictwa Ludowego, ale... Panie minister, pani minister Kotula była już u prezydenta, żeby rozmawiać z nim o tych przepisach?
Nie. A dlaczego? Najpierw zaprezentujemy ustawę, najpierw zresztą utrzymamy się jednak tej zasady, że najpierw Sejm, potem Prezydent. I potem, jak już w Sejmie ta ustawa będzie, to rozumiem Pani Minister do Prezydenta pójdzie, żeby razem rozmawiać? Pani Minister deklarowała, że jest gotowa rozmawiać z każdą, absolutnie z każdą osobą o tej ustawie. A jeśli Prezydent zawetuje te przepisy, to należy wtedy przeprowadzić referendum w sprawie związków partnerskich? Myślę, że referendum... Ciekawa koncepcja, ale nie chcę wybiec przed szereg, nie chcę bez konsultacji mówić tutaj o referendum. I macie jako lewica zdania w tej sprawie? To jest temat, o którym rozmawiamy od lat, panie dyrektorze. Tak, ale my jesteśmy zdania przede wszystkim, że referendum jest jakąś ostatecznością, że...
Praw człowieka nie powinny, szczególnie, że praw człowieka, który już potwierdzają naprawdę Europejski Trybunał Praw Człowieka, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, dużo dalej idące. Mówimy o równości małżeńskiej, a nie o związkach partyjnych. Pamiętam, jak kilka lat temu lewica, politycy lewicy, ci najważniejsi, zbierali podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie aborcji. Wtedy jakoś nie słyszałem, że to prawa człowieka i nie należy robić referend. Ale proszę pozwolić, Władysław Kosiniak-Kamysz, kampania prezydencka 2020 mówił tak, temat związków partnerskich wraca przed każdymi wyborami, ciągle nie jest rozwiązany, dlatego uważam, że w tej sprawie trzeba odwołać się do obywateli i zrobić referendum. Przecież politycy mają działać z woli narodu, więc zapytajmy obywateli, czy chcą związków partnerskich. Politycy działają z woli narodu. Ale jeśli prezydent zablokuje, o tym rozmawiamy, no bo jaką macie pewność, że prezydent przyjmie te przepisy?
Przestajemy dopłacać z budżetu, tylko tworzymy system, który sam się finansuje. Tu chodzi tylko o przesuwanie pieniędzy, tych pieniędzy nie jest nagle więcej. Nie, no jest więcej z tytułu właśnie np. opodatkowania płatników CIT czy wprowadzenia podatku tłuszczowego. Okej, to podatek tłuszczowy, podobnie jak podatek cukrowy działający, jak rozumiem. Tak jest. Za co ten podatek mielibyśmy płacić? To są, dobrze, skomplikowana tutaj nomenklatura będzie, ale to są trzy klastry. Jeden tłuszczowo-sodowy, jeden cukrowy. W każdym razie... Nie, proszę wybaczyć. Jestem przeciętnym obywatelem, słyszę polityka lewicy, która mówi, będzie podatek tłuszczowy. Co to znaczy dla mnie jako przeciętnego obywatela? To znaczy, że... W produkty niezdrowe typu mrożone pizze, jakieś mrożone fast foody typu chipsy, crackersy, typu słodzone napoje zostaną objęte, niezdrowa żywność powiedzmy, zostaną objęte dodatkowym podatkiem.
A numerę Żukowskiej? Znaczy, tak, uważam, że kłamie, bo nie wierzę w to, po pierwsze, żeby, powiedzmy jeszcze raz, zakazał jakiegoś występu. Nigdy przez całą moją karierę rzeczniczą, a naprawdę zajmuję się omawianiem ludzi do mediów, nie słyszałem, żeby interweniował przewodniczący, żeby komuś zakazać. To może Anna Maria Żukowska wymyśliła tę historię, żeby się jakoś wywinąć z tego wymiaru. Domyślam się i zresztą według relacji Anny Marii Żukowskiej, która była szczera z Robertem Mazurkiem, Włodzimierz Czasty po prostu jej powiedział, że nie wie, czy to jest dobry pomysł, trochę, że jakieś są obawy wokół tego. Czyli jednak były sugestie, żeby nie szła. No bo Robert Mazurek mówi tak, kierownictwo Lewicy miało uznać, że tuż przed wyborami wewnętrznymi w partii to nie jest najlepszy moment na ryzykowanie spontanicznymi wypowiedziami Anny Marii Żukowskiej, zwłaszcza takich, które mogłyby odbiegać od oficjalnie przygotowanej narracji.
Mówię, że tutaj nie ma żadnych zakazów naszej partii. Ale pan sam to powiedział, że Włodzimierz Szarżasty to zasugerował. Mówię to, jak zrelacjonowało to sprawę publicznie, zresztą Anna Maria Żukowska. No to zakładamy, że tak było. Udzielamy sobie różnych porad w razie jakichś programów. Na przykład jeśli ktoś pyta mnie, czy warto iść do Radia Z, do pana redaktora, do programu, w takich okolicznościach, czy nie innych, ja mówię jako rzecznik, czy jest warto, czy nie jest warto. Tak prawdopodobnie było w tym przypadku. To nie ma nic naprawdę kontrowersyjnego. Pan jako rzecznik Nowej Lewicy martwi się, gdy Anna Żukowska udziela spontanicznych wypowiedzi, udziela wywiadów? Nie. Nie boi się pan tego, co ona boi? Nie boi się. No bo Anna Maria Żukowska potrafi zaskoczyć. Ostatnio w TVN24 mówiła na przykład, nikt normalny nie nosi dzisiaj futer.
W futrach chodzą rosyjskie prostytutki. Anna Maryżukowska, tak, ale to mnie nie zaskakuje. Ale pan się z tym zgadza? Ja nie umieram w takie słowa, na pewno Anna Maryżukowska jest premiowana przez swoich wyborców za autentyczność, za szczerość. Wiele osób, myślę, że w Polsce... A to na przykład, że kolegów z partii Razem wysyła do Budy. Podziela jej poglądy. Naprawdę mamy tutaj różnicę zdań, jeśli chodzi o partię. Razem w Nowej Lewicy są osoby, które są za bliższą współpracą i za większym dystansem. Nie ma w tym nic złego. Uważam, że ja uważam akurat, że na Lewicy nie ma wroga i że powinniśmy akurat sobie pomagać w realizacji tych wartości lewicowych naszego programu. Spójrzmy na pytania naszych słuchaczy, widzów, internautów. Pan Kamil na przykład wraca do waszych pomysłów na zdrowie i pyta tak. Czy nie uważa Pan, że propozycja Lewicy podwyżki o 33% składki zdrowotnej dla pracowników jest obrzydliwa, jeśli uwzględnimy jak niskie składki płacą rolnicy w krus?
Złotówka za hektar. Dlaczego Lewica gardzi pracownikami i woli utrzymywać za 30 mld zł rocznie przywileje składkowe rolników? Nie, to już powiedziałem, że rolnicy nie będą mieli tego specjalnego traktowania. Ale dzisiaj mają. Dzisiaj mają, to prawda. I wy jesteście w rządzie. I bierzecie odpowiedzialność za to, że tak mają. Panie redaktorze, właśnie proponujemy reformę tego. Nie rozmawiajmy też o tym w oderwaniu od tego, co wczoraj po prostu padło. 12% również składki dla rolników z uwzględnieniem kwoty wolnej, więc na wypadek słabych plonów, o które się martwi Polskie Stronnictwo Ludowe czy rolnicy, nie zapłacą też nic. No po prostu... Po prostu tutaj mamy jakąś propozycję, która jednak wychodzi naprzeciwa, jeśli chodzi o podwyżkę w tym pytaniu 33% dla pracowników, to nie mam pojęcia skąd to się wzięło, ale tak jak powiedziałem, to jest najniższa w historii III RP obniżka obciążeń zdrowotnych dla pracowników.
Pani Klara pyta, dlaczego Lewica całkowicie olewa... bo inaczej tego nie idzie nazwać, problem systemowej dyskryminacji mężczyzn. Już pali licho wiek emerytalny, ale co ze służbą wojskową, co z prawem pracy, co z dyskryminacją w sądach rodzinnych, co nawet pani Żukowska przyznała, że problem istnieje. Nie, nie powiedziałbym, że olewa. Co ciekawe, w trakcie wyborów prezydenckich Stowarzyszenie Chłopców i Mężczyzn stworzyło taki kompas, w którym oceniali, który z kandydatów program najbardziej odpowiada na problemy dzisiejszych mężczyzn, które rzeczywiście istnieją. problemy np. mniejszej edukacji, problemu wyjazdu z miasta powiatowego.
Ach, bo ja już myślałem, czy chodzi właśnie o formę zatrudnienia tej niani, czy to będzie miała być umowa o pracę, umowa o zlecenie, czy może chodziło o jakieś wykorzystanie dziwne programu aktywnego rodzica, który daje też pieniądze na opiekę nad dzieckiem. Nie, no, znaczy, nie chcę wchodzić jakby w jakiś dywagan, nie znam się na tym temacie, nie jest to, myślę, że pytanie do mnie i nie wiem nawet o co chodzi, czy tu chodzi o płeć? Nie, nie wydaje mi się, że to jest... No to idźmy dalej, pan Paweł. Czy Lewica jest za zakazem social mediów dla dzieci do 16 lat takim, jak obowiązuje od wczoraj w Australii? Nie, aczkolwiek widzimy potrzebę i widzimy problem jaki narasta z mediami społecznościowymi również w kontekście młodych osób w Polsce.
Widzimy potrzebę uregulowania tych mediów społecznościowych, nadania jej jakiś ram instytucjonalnych, po prostu skończenia z pewną wolną amerykanką, która robił tu wielkie platformy cyfrowe, stąd też problem. rządowy projekt implementacji DSA, czyli akt o usługach cyfrowych, który jednak sprawi, że jakąś elementarną kontrolę w internecie będzie mogło państwo sprawować. Będzie mogło na przykład usuwać nielegalne treści nawołujące młode osoby do samobójstwa, czy treści jakieś pornograficzne z użyciem małoletnich, no po prostu to są rzeczy jakieś, nad którymi Lewica pracuje. Niestety Karol Nawrocki gdzieś sygnalizuje, że że nie podpisze się pod tą ustawą. To pytanie a propos szesnastolatków. Czy Lewica dąży dziś do tego, żeby szesnastolatki mogły, mogli głosować w wyborach do Parlamentu Europejskiego?
Nie mamy takich dążeń. To ciekawe, bo program Lewicy zawiera taki postulat. Prawo do głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego od 16 roku życia. Nie mamy w tej sprawie żadnego projektu ustawy. Nikt z naszej partii nad tym nie głosuje. Czyli nie realizujecie swojego programu wyborczego w tej materii? Nie w tej materii na pewno. Dlaczego nie? To po coście to wpisali? Nie wiem, chodzi o jakiś program pilotażowy i nad takimi rozwiązaniami można się zastanawiać, ale... Momencik, czytam program Lewicy. Młodzi ludzie powinni szeroko uczestniczyć w życiu publicznym i jak najwcześniej móc zdecydować o swojej przyszłości. Dlatego prawo do głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego powinno przysługiwać wszystkim po ukończeniu szesnastego roku życia. Obniżenie wieku czynnego prawa wyborczego w wyborach europejskich jest możliwe bez zmiany konstytucji.
Jako żywo pomysł lewicy, zapisany w programie. Pytam mnie pan, czy tych pomysłów lewicy, które są zapisane w programie, może oczywiście pan wyciągnąć bardzo długą deklarację programową. O tym się dzisiaj nie zajmujecie. Nie uważamy tego za priorytet, szczerze mówiąc, naszych prac. Znaczy to, czym my się dzisiaj zajmujemy, to na przykład Państwową Inspekcją Pracy, zajmujemy się budową mieszkań na tani wynajem. Ale wiecie przynajmniej, kto w koalicji popiera was, jeśli chodzi o ten postulat 16-latków w wyborach do Parlamentu Europejskiego? Nie, znaczy pan... Naprawdę, panie redaktorze, mamy dzisiaj ważniejsze sprawy na głowie niż głosowanie szesnastolatków i naprawdę Lewica zajmuje się dzisiaj, tak jak mówię, prawem pracy, prawami socjalnymi, cyfryzacją, ochroną przed cyberzagrożeniami, zajmuje się nauką, zajmuje się naprawdę szeregiem, szeregiem czynników od mieszkań,
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.