"Nie stać nas na prowadzenie polityki dziadowskiej". Polityk PiS grzmi
"Miliard dolarów dla bez mała 40-milionowego państwa, które awansowało do 20 najbogatszych krajów świata, to znowu nie jest jakaś niebotyczna suma" - powiedział Joachim Brudziński, który był Gościem Krzysztofa Ziemca w RMF FM. Europoseł i wiceprezes PiS stwierdził, pytany, czy Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju Donalda Trumpa, że "nie stać nas na prowadzenie polityki dziadowskiej".
Brudziński, europosłup PiS i przede wszystkim wiceprezes tej partii. Dzień dobry, panie pośle. Kłaniam się. Dzień dobry panie redaktorze. Dzień dobry państwu. Oburzają pana wczorajsze słowa prezydenta Donalda Trumpa wypowiedziane w wywiadzie dla telewizji Fox. Wie pan o czym myślę? O tym stosunku do żołnierzy, którzy w Afganistanie, NATO, misja. Panie redaktorze, zawsze każdego polskiego patriota powinno oburzać, jeżeli ktoś w sposób niesprawiedliwy, a mówiąc po prostu niemądry i nieprawdziwy, próbuje dezawuować bohaterstwo. Obraził nas?
Chciałbym wierzyć, że przyzwoitego człowieka, jakim okazał się Hołownia, z takim politycznym killerem jak Tusk, no to Hołownia został rozegrany jak dziecko w piaskownicy, albo jak mówią niektórzy, rozrobiony jak szpyrytusz z orężadą. Mówił Joachim Brudziński, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości. Więcej pytań za moment w tej części internetowej w naszym radiu RMF24.pl. Zapytamy też o to, co w PiSie piszczy. To będzie bardzo ciekawe. Zapraszamy, do usłyszenia. Panie Przewodniczący, no to jeszcze zapytam o to, czy gdyby doszło do rozbicia tej partii, to czy przyjmiecie do siebie tych uchodźców, którzy by zapukali do bram PiSu? Wie pan, no ja mam jak gdyby świadomość tego, kto partię Szymona Hołowni zasilał.
Że ci wszyscy, przepraszam, pisoepcy, te wszystkie kuce giertycha, silni, silni razem, czy jak oni się tam nazywają, mają zbyt małą zdolność mobilizacji i elektoratu, to pewno coś będą próbowali stworzyć. No wie pan, obserwujemy to od początku lat dziewięćdziesiątych, że za każdym razem od Stana Tymińskiego poczynając w określonym momencie inni szatani okazują się na tyle sprawni i czynni, że jakieś tego typu efemerydy polityczne Zapytałem teraz, może zacznijmy ten wątek, na ile dziś PiS jest skuteczny, żeby znowu wrócić do władzy. Ruszyło karuzelę nazwisk, jeśli chodzi o przyszłego kandydata na premiera. Tam są coraz większe wymagania, bo teraz chyba ta poprzeczka jest coraz obniżana, w sensie wieku poniżej 50 lat.
Więc premier Mateusz Morawiecki został tutaj pozytywnie zweryfikowany. No to może on powinien zostać kandydatem? Wie Pan co? Premierem powinien zostać przedstawiciel tej partii, która wygra wybory. A do wyborów dwa lata. Więc te wszystkie i tutaj mam na myśli również niezdrowe podniecenia występujące u niektórych moich kolegów czy koleżanek i kolegów. Traktuję właśnie przez pryzmat tego doświadczenia, o którym Pan mówił, z lekkim przymrużeniem oka. Dwa lata do wyborów. Skupmy się na tym, żeby te wybory wygrać, a przestajemy opowiadać derdymały, kto będzie premierem. Premierem będzie przedstawiciel tej partii, która wygra wybory. Ja mówię o kandydacie na kandydata, ale podobne jest tak, że PiS w tym roku, czyli w 2026 ma takiego swojego kandydata przedstawić. A wie Pan, co do taktyki, to ja mam 100% zaufania do naszego lidera.
W kontekście również pojawiających się informacji, jak to prawda Jarosław Kaczyński już jako polityk stary, wypalony, Powinien z polskiej polityki zniknąć. To wiem jedno. Jeżeli by dzisiaj zabrakło Jarosława Kaczyńskiego, to ten projekt polityczny, jakim jest Prawo i Sprawiedliwość, rozlazłoby się jak stare gacie. Więc dzisiaj jedynym gwarantem spoistości naszego środowiska politycznego jest Jarosław Kaczyński, a kto będzie premierem, panie redaktorze, to najpierw wygrajmy te wybory. To skoro pan to mówi, to skąd się bierze ta walka frakcji? Ci ludzie, którzy ze sobą dzisiaj walczą w PiS-ie, nie rozumieją tego, o czym pan mówi?
Z tego, co przed chwilą powiedziałem, również jako politolog chcę opisywać sytuację w mojej partii, z którą jestem emocjonalnie związany, czyli w partii Prawo i Sprawiedliwość. My jeszcze tego momentu nie przekroczyliśmy, czyli dzisiaj uważam, ewentualna zmiana lidera spowodowałaby bardzo silne tąpnięcie w naszej partii, więc oby to przywództwo Jarosława Kaczyńskiego trwało jak najdłużej, a na pewno, jestem o tym przekonany, jesteśmy w stanie wygrać z tymi, za chwilę wszyscy się tutaj oburzą, którzy się nigdy nie oburzali na osiem gwiazdek, na niezwykłe wulgarności, ale ilekroć już mam określenia po paprajcy, to natychmiast Pojawia się krzyk, aj waj, co za język, co za agresja, jak tak można, to znaczy nas można nazywać i krzyczeć pod naszym adresem ebać PiS i wtedy jest pełna kultura, natomiast jak ich nazwać popaprańcami, to cóż za język, co za pogarda, co za dzielenie.
Ani onkologii by nie uratował, ani dobrze funkcjonujących wtedy mediów publicznych by się nie udało utrzymać. Natomiast dzisiaj, jeżeli te media są w likwidacji, jeżeli mamy płacić pani Wysockiej-Sznep, pani Dobrosz-Oracz i inne propagandy... Jesteśmy w RMF-ie, zostańmy tu w tym studiu, Nie wychodźmy dalej. Oddajmy te pieniądze na ten projekt międzynarodowy. Jeszcze jedno ważne pytanie. W jaką stronę, Pana zdaniem, powinien pójść PiS, żeby w przyszłych wyborach osiągnąć taki stan posiadania, żeby móc tworzyć przynajmniej koalicję? Grać... Bardziej na prawo, czy bardziej... Więcej socjalu, czy mniej socjalu? Bardziej na prawo, czy bardziej do środka? To tak jakby zapytać, czy bardziej kochać mamusię, czy bardziej kochać tatusia. No grać skrzydłami. Jesteśmy partią bardzo szeroką. I nawet, jeżeli Pan pytał mnie poprzednio o te różnego rodzaju napięcia między frakcjami, to na tym właśnie polega
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.