BioShock 4 JEDNAK POWSTAJE?! Szef Take-Two zdradził zbyt wiele… | GnM Plus #676
W najnowszym, 676. odcinku GnM Plus rozmawiamy o najlepszych soundtrackach growych 2025 roku i o tym, jak branża gier coraz mocniej zaznacza swoją obecność na rozdaniu nagród Grammy. Poruszamy też temat BioShocka 4 i komentarzy prezesa Take-Two, który w końcu zdradził coś konkretnego o przyszłości serii.Nie zabrakło również naszych wrażeń z nowych i nadchodzących gier, w tym: Voices of the Void, Primordialis, Gorn i Kat VR, Anno 117, No Players Online oraz No I’m Not a Human.Kanał nadawczy Gramy na Maxa - https://bit.ly/nadawczygnmCzasówka:00:00 - START [KLASK]00:50 - W co graliśmy czyli Voices of the Void, Primordialis, Gorn i Kat VR, Anno 117, No Players Online i No I’m Not a Human25:49 - Najlepsze soundtracki growe (nominacje Grammy)30:30 - BioShock 4 i komentarze prezesa Take-Two42:06 - SEKCJA KOMENTARZYPYTANIE ODCINKA: Jaki był Waszym zdaniem najlepszy soundtrack z gry w tym roku?
Wszystkie umieszczenie tych czujników. Czuć, że to nie jest sprzęt komercyjny, że to jest jednak robione po to, żeby... Butikowy to jest. Tak, tak. Od graczy dla graczy, w ten sposób bym powiedział. I naprawdę jest to czuć. No oczywiście jest sporo problemów, jeżeli jesteście graczem konsolowym, który raczej nie dotyka peceta. to możecie mieć problemy, bo jest tutaj sporo rozwiązywania problemów z łączeniem się, gdzieś tam grzebaniem z tym wszystkim. Więc jeżeli nie macie obycia w komputerze, to może być to problematyczne. Natomiast jeżeli jesteście graczem pecetowym, macie VR-a, to jak najbardziej zachęcałbym do nabycia tego sprzętu. Także to ode mnie taka od razu polecajka. No okej, no i fajnie. Czy ja w coś grałem?
Więc to tutaj pod tym względem spoko, że to Anno się trzyma. Szkoda, że tak samo nie wyszło im z Settlersami, nie? Bo tam już próbowali coś kombinować, jakieś tam w ogóle zrobili z tego jakąś grę, taką trochę PvP miało być, ta ostatnia i w ogóle to nie wyszło. A tu pokazują, że jak po prostu się trzymasz korzeni marki i robisz tylko trochę nowocześniejsze, to jest spoko, więc kto wie, może też kiedyś Settlersów ogarną, zobaczymy. No i Ark Riders cały czas oczywiście u mnie. No kurde, tak jak mówiłem ostatnio, najfajniejszy extraction shooter, z jakim miałem do czynienia, też nadal jest tak, że faktycznie, bo wczoraj grałem solo parę meczyków i znowu podtrzymuję, że najczęściej spotykam tu przyjaznych graczy po prostu i nadal nie wiem od czego to zależy. Czekam aż ktoś zrobi jakieś badania socjologiczne na społeczności Arc Raiders, dlaczego tak jest, ale to jest fajne, bo nigdy nie wiesz tak naprawdę czego się spodziewać, czy ktoś faktycznie cię zaatakuje czy nie, więc to jest taka niepewność.
A jak się gra grupowo, to oczywiście zawsze zaatakujemy wszystkich na pierwszy rzut oka, bo to wiadomo, lepiej być bezpiecznym i więksi spocenicy grają w tych grupowych, jak są takie pre-maidy, więc to trzeba już to od razu strzelać, nie ma nic do gadania. I co? Jakbym grał jeszcze w coś ważnego, to bym pewnie nie zapomniał o tym. Więc to by było na tyle. A! Grałem w takiego ciekawego indyka. No Players Online. Chyba tak się nazywał jeszcze się upewnię. No Players Online tak jest. Ogólnie to była kiedyś darmowa gierka taka. A to jest jej rozbudowana wersja. I to jest gra, w której jakby założenia fabularne są trochę pokręcone, bo wy jesteście kimś, kto znajduje jakiś komputer opuszczony, Taki stylizowany na Windowsa jeszcze 9, jakiegoś 5 może, taki bardzo stary.
Na tym kompie jest gra, jakaś wersja alfa gry Capture the Flag i wy w nią gracie i potem się okazuje, że ktoś jakiś tajemniczy, ktoś was zaprasza w ogóle do gry online i potem to się wszystko przekształca w takie szukanie informacji, logowanie się na różne konta na tym kompie, żeby odkryć historię studia, które to robiło. To taki trochę vibe inscription. Inscription trochę kiedyś było dawno temu taka gierka Pony Island, te klimaty, że masz kompa i tam robisz rzeczy, jednocześnie w ogóle pobierasz, wchodzisz na jakieś fora tam, pobierasz gierki, potem łączysz te gry w inne gry, bo jest jakiś transfer dusz w ogóle na tym kompie, jakieś podjechane totalnie rzeczy, więc jak lubicie... Na iCzu jest demo tego No Players Online, więc polecam sobie sprawdzić, jak lubicie takie klimaty. O, ja wiem, co jeszcze ja grałem i co nawet przeszedłem, tylko że ma wiele zakończeń.
Czyli zapytam jedną, to już mogę tylko dwa pytania zadać albo jednej z tych osób, która została, albo po prostu tej samej osobie. żeby wykryć, kto jest wizytorem. No i jeżeli zastrzelimy tego wizytora, no to leży ocenzurowany, taki zakrwawiony. Widać, że nie żyje. Jeżeli zabijemy cywila, to są po prostu takie worki na śmieci, bo jest zakrwawiony. Świetnie. Ale generalnie wpisuje się to bardzo mocno w klimat tej gry. Jest taki... Określenie paskudne chyba bardzo dobrze określa. I to jest akcja gdzieś w Europie Wschodniej, nie? Tak, tak. Bo widzę po kuchni. Wydaje mi się, że to jest jakaś Skandynawia. Jakaś właśnie taka Estonia, coś takiego. Gdzieś takiego. Generalnie jak się na to patrzymy, to tak trochę Perera. Tak ja bym to określił.
Więc musicie sobie zobaczyć, czy Wam odpowiada taka oprawa graficzna, czy to jest coś dla Was. No ja się bawiłem przy tym świetnie i zachęcam, ale mówię jest to specyficzna gra nie dla każdego, trochę taki point and click bym powiedział. Więc no cóż, sami musicie podjąć decyzję. Ja zagrywam się w to dalej, mimo że mam jedno zakończenie i na pewno blokuję sobie więcej tych zakończeń. Szczególnie, że ludzi, których spotykamy za drzwiami, których możemy wpuścić do domu, mogą się powtarzać, ale mogą się też nie powtarzać, bo jest bardzo duża rotacja tych ludzi. Więc każda rozgrywka może być zupełnie inna. Czy takie rogalikowe troszkę? Trochę tak. I generalnie potem też w tej, jeżeli mamy taką kolekcję, możemy zobaczyć z kim już mieliśmy tam styczność.
Jest cała taka encyklopedia tych ludzi, którzy tam przychodzą, więc możemy zobaczyć ilu jeszcze nie odkryliśmy. Bardzo przyjemne. Zachęcam. Okej. No, więc macie sporo polecajek z tego pierwszego segmentu obszernego. Kurde, pół godziny minęło. Co my robimy, Patryk? Ale to nieważne, bo są słabe tematy. Nie ma newsów, więc możemy pogadać. Tak. Więc chciałem ci przeczytać jako pierwszy temat. Nominacje, bo gramy, to są te muzyczne nagrody. I oni od roku chyba nominują też soundtracki z gier wideo. I tak, w tegorocznej edycji nominowano Soundtrack z Avatara, Frontiers of Pandora, z dodatku jakiegoś. Helldivers 2, Indiana Jones i Wielki Krąg, Star Wars Outlaws, z dodatków znowu, bo gry przecież nie wyszły w tym roku.
Dla mnie to jest takie podejście. Być może. Natomiast z drugiej strony, bo też pierwsza moja myśl to było opluć osoby, które to tworzyły, bo dlaczego dają DLC jako soundtrack z gry, nie? Ale może być inny, nie? Muzyka może być inna. Ale z drugiej strony trzeba by było wtedy robić oddzielną kategorię na DLC-ki i pewnie też by się nie znalazło dużo tych DLC-ków, więc dlatego może to wrzucili. Tak czy inaczej, no nie wiem, no Indiana Jones rzeczywiście był spoko, no bo to był taki klimat Indiany Jonesa, a soundtrack z filmów był spoko. Tak, no właśnie o to mi chodzi, że to jest dla mnie taka lista, dobra, znajdźcie filmowe soundtracki, takie, że jak ludzie, no publiczności usłyszą, to że będzie jak z filmu, nie? I to, a dobra, to sobie pomyślą, że dobra, to fajne, to może być.
No tak, no rzeczywiście, bo jak masz właśnie Indiana Jonesa, masz Avatara, to generalnie jest na podstawie filmów, nie? Więc no w tym momencie... Bo zobacz, bo w tym roku wyszło... Muzyka też będzie taka filmowa, no. Clare Obscure wyszło w tym roku, który ma zajebisty soundtrack, jeden z najlepszych. Silksong wyszedł, który też ma świetny soundtrack. Ja teraz mu wymieniam takie gry mainstreamowe, nie? Hades 2, przecież też ma fantastyczny soundtrack. O tak, z Hadesa też słyszałem. Nawet nie ma, wiesz, w nominacjach, no to jest dla mnie chore, bo ja rozumiem, znaczy nie rozumiem, ja nie potrafię zrozumieć dlaczego na przykład The Game Awards się wstydzi indyków, nie? I często tam jest trzy gry indie w różnych kategoriach, żeby było, że my mamy te indyki. Ale też często są ignorowane, nie? I tu jest tak samo, że tu bardziej rozumiem, dlaczego taka mainstreamowa gra nie grona.
Tak, to właśnie szef Take Two, Karl Slatov, powiedział, że Bioshock jest dla nas niezwykle ważny. To jedna z naszych największych franczy. Jesteśmy bardzo podekscytowani nadchodzącą premierą następnej odsłony. To jest pierwsza informacja, która nas interesuje. Bo były takie plotki, że może zostanie anulowane, ale skoro prezes mówi, że są podekscytowani nadchodzącą premierą, to znaczy, że jednak wyjdzie. Albo, że się robi, nie, że wyjdzie oczywiście. I że gra jest na dobrej drodze podobno, bo przyznał też prezes, że była ta restrukturyzacja studia, który to robi, zwolnienia tam 80 osób prawie. W San Francisco 2 też wszystko płynnie szło i miała wejść, wszystko miało być dobrze, a jednak okazało się, że są problemy. Tam to jakieś w ogóle dramy były. Tak, tak. Tam ten główny, głównie tych dwóch założycieli chyba tego Unknown World zostało delegowanych.
Bardziej na gameplayu, mniej na grafice. Bo zazwyczaj tendencja w tego typu grach jest odwrotna. Że najpierw jest wizualna warstwa, jak to wygląda, że jest fajna muzyka, że jest dużo filmików. Natomiast ten gameplay jest mocno powtarzalny i nudny. Wśród połowy gry już nam się generalnie nie chce grać w grę, bo robimy to samo. Mam nadzieję, że tutaj podejdą do tego odwrotnie i wydaje mi się, że to jest jedyna szansa na sukces tej produkcji, jeżeli podejdą w tym kierunku. Tak jak teraz podchodzą właśnie wszystkie gry indie, że jednak na pierwszym miejscu jest gameplay, na drugim miejscu jest ta oprawa wizualna. No chyba, że zrobią naprawdę genialną historię, nie? Tak. Ale kto wie. Ogólnie Take Two jest wydawcą, który też wydał Mafię tą nową, co wyszła.
Zresztą nowy news też trochę, znaczy nie jest to sobie news, ale w każdym razie będzie więcej Mafii, jest potwierdzenie, że będzie kolejna część, że też Hangar 13 zrobi. I dlatego o tym mówię, że to jest ten sam wydawca Take Two. Więc może oni też, więc widzę taką nutkę, taki promyczek małej nadziei, że jednak oni po tej mafii zrozumieli, że jednak gracze chcą takich dziesięciogodzinnych, liniowych gier z Needleplayer. Więc to uspokaja takie moje obawy, bo ja się kiedyś bałem, że no dobra, to oni ten na pewno nowy Bioshock to będzie jakiś open world, coś tam jakaś gra usługa, czy coś takiego. A po tej mafii, po tym, że chcą kontynuować dalej i robić tak, w taki sposób tę serię, to wydaje mi się, że jest szansa, że Bioshock przynajmniej będzie normalną, jakby singlową grą. To chociaż tyle. I tutaj właśnie jeszcze mogę odnośnie tej Mafii, bo przeszedłem ostatnio dwójkę, tą Definitive Edition.
Bardzo dobrze. To jeszcze poczekam z zakupem Questa 3. No właśnie. Lupus97 pisze, specjalnie wszedłem na YouTube'a, żeby sprawdzić o co chodzi tej osobie, która mówi, że nikt was nie słucha i zaskoczyło mnie, że u was oglądalność faktycznie taka sobie, bo naprawdę od jakiegoś czasu, jak odkryłem was na Spotify, to słuchałem każdy odcinek. Dziękujemy. Moim zdaniem najlepszy podcast tego typu, jak na równi Seed Action. Naprawdę doceniam, że to rozpublikujecie, bo bez tego byłaby jakaś pustka. Dzięki za waszą robotę. Słuchaj, nie ma sprawy, nie ma za co, polecamy się, bo mamy takiego słuchacza, który pod każdym odcinkiem nam pisze, że naprawdę nie wiem dlaczego wam się chce i zawsze, ale teraz chyba go nie ma już. Generalnie to lubimy robić recenzje i lubimy grać w gry, także to się sprowadza do tego.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W najnowszym, 676. odcinku GnM Plus rozmawiamy o najlepszych soundtrackach growych 2025 roku i o tym, jak branża gier coraz mocniej zaznacza swoją obecność na rozdaniu nagród Grammy. Poruszamy też temat BioShocka 4 i komentarzy prezesa Take-Two, który w końcu zdradził coś konkretnego o przyszłości serii.Nie zabrakło również naszych wrażeń z nowych i nadchodzących gier, w tym: Voices of the Void, Primordialis, Gorn i Kat VR, Anno 117, No Players Online oraz No I’m Not a Human.
Kanał nadawczy Gramy na Maxa - https://bit.ly/nadawczygnm
Czasówka:
- START [KLASK]
- W co graliśmy czyli Voices of the Void, Primordialis, Gorn i Kat VR, Anno 117, No Players Online i No I’m Not a Human
- Najlepsze soundtracki growe (nominacje Grammy)
- BioShock 4 i komentarze prezesa Take-Two4
- SEKCJA KOMENTARZY
PYTANIE ODCINKA: Jaki był Waszym zdaniem najlepszy soundtrack z gry w tym roku?