Photo London. Rozmowa z Michaelem Bensonem
Michael Benson w duecie z Faribą Farshad wymyślił, i od 10 lat organizuje, Photo London. To m.in. targi fotograficzne, wystawy, warsztaty i spotkania z artystami.
Zofia Kulig czy David Bailey to są artyści, którzy rozumieją to, co robią. Zresztą wystarczy przejść się po stoiskach podczas takich targów jak Photo London. Artyści zapraszają nas do swojego świata wyobraźni. To zupełnie inna historia niż ładne, tak zwane ładne zdjęcia robione przez amatorów. Dlatego nie zgadzam się z tym hasłem, uważam, że jest zupełnie inaczej. Chciałabym wspomnieć jeszcze o innej rzeczy. Przez jakiś czas zmagałam się sama ze sobą z różnicą w definicji fotograf versus artysta, który używa fotografii jako narzędzia.
Czy ty widzisz tę przeciwstawność w pojęciach? Staramy się w czasie trwania Photo London zacierać te różnice. Zapraszamy takich artystów jak Gavin Turk, który zajmuje się również rzeźbą, brytyjski artysta, czy Isaac Julian, też brytyjski, tym razem reżyser, zafascynowany fotografią. Staramy się więc umieszczać sztukę współczesną i fotografów razem, zasypywać te różnice. To widocznie, szczególnie widoczne w tych targach. Rzeźba, malarstwo i fotografia mogą współistnieć. Wspomniany David Bailey koloruje swoje fotografie, używa pędzla, więc tak, myślę, że robimy wiele, żeby zacierać te różnice.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.