Generacja Z (Sezon 3, Odcinek 18) - Zetki w erze konsumpcjonizmu
Jak Zetki robią zakupy? Czy ma dla nich znaczenie ekologia i kwestie społeczne? A może dają się mamić reklamom w mediach społecznościowych? Czy czują się ofiarami marketingu, a może doskonale radzą sobie w świecie nadmiernego konsumpcjonizmu? Odpowiedzi na te pytania poszukamy w najnowszym odcinku.
Generacja Z. Tak nazywa się podcast, którego Państwo właśnie słuchają. Tworzymy go wspólnie z Euronetem. Przeglądamy się z bliska pokoleniu Z, zastanawiamy się czym wyróżniają się osoby z tej generacji, jak patrzą na życie i co motywuje ich do działania. Jak Zetki robią zakupy? O tym tym razem. Czy ma dla nich znaczenie ekologia i kwestie społeczne, a może dają się mamić reklamom w mediach społecznościowych? Czy czują się ofiarami marketingu, a może doskonale radzą sobie w świecie nadmiernego konsumpcjonizmu? Katarzyna pochodzi z Olsztyna, ale od kilkunastu lat mieszka w Warszawie. Przyznaje, że miała problemy z kompulsywnymi zakupami, ale od kilku lat intensywnie pracuje nad sobą. Na pewno każdy indywidualnie podchodzi do tematu konsumpcjonizmu, bo bardzo dużo tutaj zależy od osobowości czy budżetu danej osoby.
Jeśli chodzi o mnie, no to mogę się przyznać, że mam z tym problem, natomiast staram się z tym walczyć. Myślę, że z roku na rok kupuję coraz mniej niepotrzebnych rzeczy. Planuję swoje wydatki, robię listy zakupów. Przed każdym wyjściem z domu upewniam się, że mam taką listę zakupów. Bardzo to też ułatwia po prostu nam funkcjonowanie w sklepie. Zastanawiam się, czy na pewno potrzebuję danej rzeczy. Zamiast kupować coś od razu, zapisuję to na tzw. wishlistę i za np. tydzień, dwa, miesiąc sprawdzam taką wishlistę i jeśli pamiętam o danej rzeczy, Nie mogę przestać o niej myśleć, no to wtedy poważnie rozważam jej zakup, natomiast jeśli przeważnie tak się zdarza, że właśnie nie pamiętam o takiej rzeczy, to kasuję ją od razu z wishlisty i w ogóle zapominam, że coś takiego w ogóle chciałam kupić.
Także kwestie ekologiczne są dla Kasi ważne, więc stara się dawać ubraniom i przedmiotom, których sama nie używa. Staram się przeglądać swoje ubrania, buty, kosmetyki co parę miesięcy i pozbywać się tych rzeczy, których nie używam, z których nie noszę. Oczywiście zastanawiam się za każdym razem, czy ktoś bardziej tego nie będzie potrzebował, więc gdzieś tam dzwonię po rodzinie, czy może ktoś nie będzie potrzebował kurtki zimowej czy np. butów. A często jest tak, że właśnie te osoby się bardzo cieszą, więc i ja zyskuję gdzieś tam miejsce w mieszkaniu, a osoba się cieszy, że ma na przykład kurtkę, za którą nie musi płacić. Obserwując swoje pokolenie, Kasia uważa, że Zetki bywają podatne na reklamy, zwłaszcza te w mediach społecznościowych. Myślę, że pokolenie Z najbardziej jest podatne tutaj na social media marketing.
A tak myślę, że z 20% swojej wypłaty miesięcznej mogę poświęcać na przyjemności takie jak nowy kosmetyk, nowe buty czy ubrania. Jeżeli nie wydam tych pieniędzy, to oczywiście lądują one w oszczędnościach. Dwudziestoletni Jakub, student drugiego roku dziennikarstwa mówi, że wielu jego rówieśników nie jest w stanie zapanować nad wydawaniem pieniędzy. Bardzo dużo osób w moim wieku zmaga się z tym problemem. Jest taka tendencja, że dużo się kupuje, niekoniecznie tego, co się potrzebuje, bo widzi się w internecie i bez większego myślenia tak naprawdę kupuje się jakiś produkt, a dopiero potem zwraca się uwagę na stan konta i okazuje się, że kończą się pieniądze. Reklamy są naszą częścią życia tak naprawdę. My nieustannie wchodząc na różne portale społecznościowe tak naprawdę są zbierane nasze dane i informacje.
Więc te reklamy będą skierowane do nas po prostu, precyzyjnie skierowane do każdego z nas i na pewno ma to znaczenie. Niejednokrotnie spotkałem się z tym, że wpisałem frazę w jakiejś socjale czy właśnie w internecie, a niedługo po tym wyskoczyła mi reklama właśnie o podobnej frazie i ja osobiście Zdarzyło mi się kiedyś być pod wpływem takiej reklamy, bo akurat kupowałem w podobnych, że tak powiem, sferach produkty i następnego dnia pojawiła mi się akurat kurtka, którą akurat potrzebowałem, to akurat dorzuciłem ją do swoich zakupów. Ostatnio zdarzyło mi się, znalazłem w internecie pluszaka, który jest również lampką nocną. Kupuję to jako prezent dla mojego brata, ale jest to pierwszy raz taka sytuacja, że przez takie reklamy, typowo w social mediach, na Instagramie zobaczyłem tą reklamę i typowo pierwszy raz się tak zdarzyło.
Jakub jest ostrożny, jeśli chodzi o zakup produktów reklamowanych w mediach społecznościowych. Przede wszystkim to weryfikuję, czy ten produkt na pewno jest prawdziwy. Robię tak z każdymi tak naprawdę reklamami, które pierwszy raz widzę. Weryfikuję, czy ten produkt jest już gdzieś, czy mogę go znaleźć taniej, czy nie jest to przypadkiem fake i czy przypadkiem nie jest to na przykład scam. Po prostu trzeba trzeźwo myśleć. Tak jak już wspomniałem wcześniej, trzeba po prostu dogłębnie analizować, czy te reklamy to są rzeczy prawdziwe i przede wszystkim patrzeć przyszłościowo na przykład, jak już też wcześniej wspomniałem, kwestii finansowej w naszym danym miesiącu tudzież tygodniu, żebyśmy po prostu nie padli ofiarą po prostu takiego nałogowego kupowania. No to akurat trzeba uważać, no bo jak to uzależnienie będzie bardzo ciężko potem zwalczyć.
Zdaniem 19-letniej Wiktorii, studentki drugiego roku psychologii, ludzie w dzisiejszych czasach kupują za dużo i to często niepotrzebnych rzeczy. Ludzie są za bardzo skupieni na kupowaniu rzeczy, których mają już tak dużo, że nawet nie są w stanie ich wykorzystać. Na przykład z makijażem tak bardzo jest i sama na sobie to zauważyłam. Staram się, żeby nie miały, ale wydaje mi się, że jakieś podprogowe nawet przekazy albo jakieś bardzo przyciągające uwagę reklamy jednak na mnie wpływają. Staram się odłożyć decyzję kupowania na później, bo właśnie mam problem z bardzo spontanicznym wydawaniem pieniędzy, dlatego staram się poczekać parę dni nawet do tygodnia i zastanowić się, czy na pewno potrzebuję tej rzeczy i ewentualnie, jeżeli stwierdzę, że faktycznie tak, dopiero wtedy dokonuję zakupu.
Nie warto wydawać pieniędzy na rzeczy, które mam już bardzo podobne i których prawdopodobnie mogę nie wykorzystać nawet, bo kupiłam je spontanicznie. Potem będą leżeć gdzieś nieużywane. Do influencerów reklamujących różne produkty Wiktoria stara się podchodzić krytycznie. Z jednej strony uważam, że jest to ich praca i w taki sposób zarabiają, ale też znam taką influencerkę, która w każdym filmiku praktycznie coś reklamuje, to już uważam, że to jest trochę słabe i jeżeli jakiś konsumer tego nie zauważa i daje się tak zmanipulować, no to już troszkę jest słabe ze strony influencera. Nasze pokolenie, które nie ma takiego krytycznego myślenia i idealizuje właśnie influencerów, za bardzo jest podatne na takie manipulacje i jakieś rzeczy reklamowane przez właśnie te osoby pracujące w social mediach.
Wydaje mi się, że czasem mogą reklamować nawet przydane nam rzeczy, ale jednak trzeba podejść z krytycznym myśleniem do tych wszystkich reklam i zastanowić się, czy reklamują pewną rzecz, żeby po prostu zarobić, czy faktycznie uważają, że jest to coś, co mogłoby się nam przydać. Greczynka Sisi Politopoulou, studentka stosunków międzynarodowych, która przez trzy lata pracowała w internetowym sklepie z modą, uważa, że jej zakupy nie są bardziej świadome niż jej rodziców, kiedy byli w jej wieku. Niestety nie. To znaczy nie tak świadomie właśnie dlatego, że codziennie jesteśmy bombardowani zbyt wieloma dramatycznie upiększonymi zdjęciami. No i chcesz się dopasować, chcesz należeć do tego przekoloryzowanego zestawu, Zetki w erze konsumpcjonizmu.
Doktor Nauk Humanistycznych Beata Rajba z Wyższej Szkoły Kształcenia Zawodowego przeprowadziła ostatnio badania wśród zetek dotyczące ich decyzji zakupowych. Ja tutaj troszeczkę zaspoileruję, dlatego że właśnie przeprowadziliśmy świeżo badania na dużej grupie zetek i greków. I co się okazuje? Okazuje się, że wcale nie kupują tak dużo, natomiast no właśnie tutaj problemem jest wiek, to znaczy większość, nawet 70% swoich dochodów wydają na rozrywki, ale oni jeszcze mogą, dlatego że bardzo często mieszkają na garnuszku u rodziców, bardzo często nie muszą wydawać na przykład na samochód, nie muszą wydawać na mieszkanie, nie mają kredytów jeszcze, nie mają rodziny. W związku z tym ta struktura wydatków jest inna ze względu na wiek bardziej niż ze względu na specyfikę pokoleniową.
To czym się różnią to jest podejście do zakupów, to w jaki sposób kupują, a nie to ile kupują. Z tych badań wynika też, że to głównie polscy milenialsi, a nie zetki zwracają uwagę na ekologię przy zakupach, ale dzieje się tak głównie przez ograniczony budżet pokolenia Z. Faktycznie był taki moment w historii pokolenia Z, moment kiedy bardzo popularne były strajki klimatyczne, że Zetki stały się takimi orędownikami szanowania środowiska, niewyrzucania. Natomiast w tej chwili już tego się nie zauważa. To znaczy paradoksalnie, i to też wybrzmiało w naszych badaniach, paradoksalnie to Y są najbardziej zmartwione stanem środowiska. One się martwią stanem środowiska, one kupują ekologicznie, one częściej kupują rzeczy w takim szarym papierze, bo wydają im się ekologiczne, a nie w plastiku.
Dlaczego? Dlatego, że Y mają już dzieci, podczas gdy Zetki jeszcze najczęściej nie, tylko 12% Zetek ma już dzieci, w związku z tym tak naprawdę nie muszą się starać o przyszłość, nie muszą myśleć o przyszłości. Tutaj ciekawe jest to, że ważne są względy finansowe tak naprawdę i to finanse, ograniczenia finansowe sprawiają, że nie kupują ekologicznie, bo większa część z nich by chciała. Większość zetek na przykład kupuje rzeczy z second handów, kupuje rzeczy z drugiej ręki, kupuje rzeczy używane. To jest coś, co jest domeną zetek i tutaj również wybrzmiewa troska o środowisko, nie tylko o stan własnych finansów, ale też właśnie o pieniądze. Tyle tylko, że te pieniądze sprawiają, że nie zawsze stać ich na to, żeby kupować coś zrównoważonego rolnictwa czy coś, co jest ekologiczne. Do zakupu młodych ludzi zachęcają głównie opinie znajomych i influencerów internetowych.
Badania tutaj zarówno te zachodnie, jak i te polskie pokazują, że bezwzględnie influencerzy i znajomi. Że to są dwa główne źródła, które sprawiają, że zetki kupują, że tak naprawdę odpalają internet i szukają nie tekstu, nie opinii napisanej, tylko szukają filmików. Filmików z momentu rozpakowania produktu, z używania produktu, recenzji produktu. To jest to, co ich interesuje i to jest to, na podstawie czego podejmują decyzje zakupowe. Natomiast długie opisy produktu odchodzą tak naprawdę do lamusa i są bardziej przeznaczone dla starszych pokoleń. Paradoksalnie mają mniejsze zaufanie do internetu. To jest jednak pokolenie, które w internecie żyje, zdążyło się sparzyć, w związku z tym niechętnie przekazuje swoje hasła, niechętnie wyraża zgody marketingowe i też właśnie mimo wszystko ostrożnie podchodzi do opinii influencerów czy w ogóle opinii w sieci.
Z jednej strony jest to chyba najbardziej świadome pokolenie, pokolenie, które bardzo dba o swoje bezpieczeństwo cyfrowe, o to, żeby nie przekazywać swoich danych, żeby nie udzielać za dużo zgód. Z badań wynika też, że polskie zetki oszczędzają i są w stanie odłożyć pieniądze na coś, na czym im bardzo zależy. Jak najbardziej odkładają i tutaj polskie Zetki są, szczególnie polskie Zetki, znowu mówię o tych niedawnych badaniach, są najbardziej ostrożne.
Są grupą ostrożną, która stara się odkładać, która stara się przewidywać, która trochę boi się przyszłości, co też wpływa na jej decyzje zakupowe. Właściwie jedyne co się zmieniło to jest podejście do pensji, dlatego że Zetki w przeciwieństwie do X-ów i Y-ków, które musiały zasłużyć na pensję, Oczekują, że pensja będzie odpowiadać kosztom życia, a nie będzie odpowiadać ich kompetencjom, czyli że tak naprawdę pensja jest po to, żeby godnie żyć i w związku z tym ma być odpowiedniej wysokości, a nie pensja jest za to, że mam jakieś kompetencje. Do tego stopnia, że otworzył się bardzo duży rynek pustych opakowań po luksusowych produktach. Na przykład puste opakowanie po szmince luksusowej, która kosztuje 600 złotych załóżmy, albo po maskarze. I osoby, których nie stać na to, żeby takich produktów używać, żeby takie produkty kupować, czasami żeby podnieść swój PR, żeby wyglądać lepiej, kupują tego typu puste opakowania, zapełniają je jakimś niemarkowym produktem i dalej używają.
To wszystko przechodzi z rąk do rąk. Również bardzo cenione są ubrania markowe, które są z drugiej ręki, więc jest to pokolenie, które faktycznie jest świadome swojego PR-u i rozumie, że ten PR jest czymś, co może pomóc na rynku pracy. Ale też próbuje na nim budować swoją pozycję w społeczności swojej, w swojej grupie rówieśniczej, co już niekoniecznie jest dobre. A to dlatego, że zdarza się, że żeby dopasować się do grupy rówieśników są nawet skłonne zmienić swój wygląd. Jak dodaje psycholożka dr Beata Rajba. Wchodzą w grę wypełniacze. To jest pewna moda, na którą można patrzeć na różne sposoby, bo można na to patrzeć również jako taką formę w tej wielkiej globalnej wiosce wyróżnienia się i stworzenia społeczności. Ja zauważyłam, że studenci, którzy mają tatuaże i studenci, którzy mają wypełnienia, siadają razem.
To są osobne grupki, które się tworzą, tylko na tej podstawie, że wyglądają podobnie i te grupki zaczynają się przyjaźnić ze sobą. Więc być może jest to stworzenie takiej mniejszej społeczności i zaakcentowanie swojej przynależności do społeczności osób, które albo eksponują tak naprawdę atrybuty seksualne, bo usta, piersi, albo osób, które eksponują swoje tatuaże, formę nonkonformizmu też, akcentują swoją kreatywność. Dziękuję za uwagę i wysłuchanie podcastu o tym, jakie Zetki mają podejście do zakupów i zagrożeń nadmiernego konsumpcjonizmu. Już teraz zapraszam na kolejny odcinek o Generacji Z. Do usłyszenia. Ewa Mierzejewska.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Katarzyna opisuje swoje doświadczenia z zakupami i kompulsywnym zakupem.
Katarzyna opowiada o swoim podejściu do zakupów i ekologii.
Katarzyna analizuje wpływ reklam w mediach społecznościowych na Zetki.
Katarzyna opisuje swoje metody zarządzania finansami.
Jakub opowiada o swoim doświadczeniu z zakupami i konsumpcji.
Jakub opowiada o swoim podejściu do reklam w mediach społecznościowych.
Wiktoria opowiada o swoim podejściu do zakupów i krytycznym myśleniu.
Sisi i Beata Rajba opisują wyniki swoich badań nad zakupami zetek.
Beata Rajba opowiada o influencerach i ich wpływie na zakupy zetek.
Podsumowanie i zaproszenie do kolejnego odcinka.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.