Generacja Z (Sezon 3, Odcinek 12) - Zetki a wolontariat
Działają jako wolontariusze, bo uważają, że tak trzeba, ale też dlatego, że doświadczenie zdobyte w organizacjach pozarządowych przyda im się w przyszłości – to dwa główne powody, dla których Zetki angażują się w wolontariat.
Generacja Z, tak nazywa się podcast, którego Państwo właśnie słuchają. Tworzymy go wspólnie z Euronetem. Przeglądamy się z bliska pokoleniu Z, zastanawiamy się, czym wyróżniają się osoby z tej generacji, jak patrzą na życie i co motywuje ich do działania. Tym razem sprawdzimy, czy młodzi ludzie chętnie angażują się w wolontariat, czego od takiej działalności oczekują i dlaczego zdecydowali się poświęcać swój wolny czas dla innych. Działają jako wolontariusze, bo uważają, że tak trzeba, ale też dlatego, że doświadczenie zdobyte w organizacjach pozarządowych przyda im się w przyszłości. To dwa główne powody, dla których Zetki, z którymi rozmawiałam, angażują się w wolontariat. Patryk Włosik, 23-letni wolontariusz Poznańskiego Centrum Horyzonty wyjaśnia, jak trafił do tej organizacji. Jestem wolontariuszem organizacji Centrum Inicjatyw Międzykulturowych Horyzonty.
O Horyzontach dowiedziałem się od moich znajomych, głównie tych zagranicznych, i postanowiłem zostać częścią tego zespołu, ponieważ bardzo podoba mi się idea tworzenia różnego rodzaju warsztatów, Wielu moich znajomych również jest wolontariuszami. Można śmiało stwierdzić, że XXI wiek to jest era wolontariuszy. Coraz więcej osób z naszego otoczenia jest zainteresowanych rozwijaniem się poprzez udział w różnego rodzaju wolontariatach. A tym samym zdobywanie nowych ciekawych znajomości oraz zdobywanie bardzo ciekawej wiedzy. Jeżeli chodzi o dostępność czasową, to właśnie skończyłem studia magisterskie, więc czasu mam aż nadto. Dlatego też postanowiłem stać się częścią tego wolontariatu, ponieważ uznałem, że to doskonały sposób rozwoju.
Pod względem finansowym każdy z wolontariuszy też sobie dobrze radzi, a w sytuacjach kiedy mamy jakieś problemy możemy udać się do naszej organizacji, która dba o to, żeby jak najbardziej odciążyć swoich wolontariuszy. Patryk uważa, że wolontariat zaprocentuje w przyszłości i już teraz zauważa u siebie nowe umiejętności. To, że ten wolontariat wpłynie na moje przyszłe życie mogę zobaczyć już nawet teraz. Mogę być również już teraz pewien, że umiejętności społeczne oraz organizacyjne, które nabywam podczas tego wolontariatu Wniosą ogromny wkład do mojego edukacyjnego CV. Dlatego też bycie częścią tego wszystkiego jest dla mnie tak bardzo ekscytujące, ponieważ widzę duże możliwości przed sobą oraz widzę jak bardzo mogę rozwinąć się dzięki udziałowi w tym wszystkim.
25-letnia Asia Andrejuk jako wolontariuszka postanowiła rozwinąć swoje pasje, którymi są anime i koreańska kultura. Jestem koordynatorem wolontariuszem największego konwentu w tematyce mangi, anime oraz azjatyckiej popkultury na Podlasiu. Raz do roku owocem naszej całorocznej pracy jest Moricon. Tworzy on przestrzeń do integracji i dobrej zabawy dla ludzi zainteresowanych tą tematyką. Wszystkie osoby zaangażowane w organizację działają nieodpłatnie, nie wybrając z tego tytułu żadnego wynagrodzenia. Działamy na zasadzie od fanów dla fanów. Zdecydowałam się zostać wolontariuszem, ponieważ jako bierny uczestnik jednych z pierwszych edycji tego wydarzenia czułam niedosyt. Ale jednocześnie tak pokochałam atmosferę, która panowała na wydarzeniu, że postanowiłam dołożyć cegiełkę do tej inicjatywy.
Chciałam tworzyć przestrzeń dla osób takich jak ja, dla których w tamtych czasach uczestniczenie w takim wydarzeniu było niezapomnianym doświadczeniem i jedną z tak właściwie niewielu okazji do poznania ludzi o podobnych zainteresowaniach. Wielu moich znajomych, którzy również zaczynali ze mną na najniższym szczeblu tej drobinki wolontariackiej, dziś współtworzy ze mną ten konwent. Niektórzy działają w organizacjach niosących pomoc osobom starszym, inni pomagają w schroniskach chociażby. Mogę powiedzieć, że większość znajomych, którzy tylko mają siłę i czas, starają się angażować w różne inicjatywy. Właśnie też o ten czas rozchodzi się najbardziej, bo ciężko pogodzić pracę, studia, wolontariat tak, żeby jedno nie zdominowało drugiego. Ale z tym też niestety trzeba się liczyć. Zostając wolontariuszem liczyłam się z tym, że robię to nieodpłatnie.
I tak jak na początku mojej przygody, teraz też nie czuję, że jest to dla mnie przeszkodą. Sam wolontariat jest pewnością otutem w CV. Pokazuje zaangażowanie, umiejętność pracy zespołowej, chęć pomocy innym. Mam nadzieję, że wpłynie to pozytywnie na moje przyszłe życie zawodowe, bo na osobiste wpłynęło. Nauczyło mnie wytrwałości w dążeniu do celu. Otworzyło mnie na ludzi i dodało mi niesamowitej pewności siebie, a wiedza i doświadczenie, które zdobyłam podczas tych kilku lat wolontariatu, zostaną ze mną na całe życie. Dwudziestoletni Janek z Warszawy działa w Amnesty International. Zdecydowałem się dołączyć do amnestii, ponieważ zawsze istniała dla mnie jako domyślna jedna z największych, najbardziej znanych organizacji zajmujących się prawami człowieka.
No i gdzieś zawsze była ze mną tak z tyłu głowy, że jakbym chciał zaangażować się w branżę prawnoczłowieczą, to byłby to jeden z moich pierwszych wyborów. Usłyszałem o amnestii na początku w ogóle w liceum na zajęciach z wiedzy o społeczeństwie. A dołączyłem konkretniej przez wydarzenie na Facebooku, ponieważ grupa lokalna Warszawa była reaktywowana. No i wykorzystałem okazję i wtedy dołączyłem i w moim wypadku czas jest zdecydowanie większym ograniczeniem niż Kwestie finansowe. Studiuję, więc w jakiś taki naturalny sposób ogranicza to moją aktywność w amnestii, ale oczywiście gdybym finansowo nie mógł sobie pozwolić na wolontariat, to nie zostałbym wolontariuszem.
Janek też uważa, że czas spędzony w organizacji pozarządowej pozytywnie wpłynie na jego zawodową przyszłość. Mimo, że nie jest to mój główny powód, dlaczego jestem wolontariuszem, to biorę to pod uwagę i tak uważam, że jest to zdecydowany atut CV. Uważam, że na wolontariacie można nabyć różne naprawdę umiejętności. i poznać bardzo ciekawych i różnych też ludzi, którzy jeżeli realizujemy wolontariat w dziedzinie, w której zamierzamy się w przyszłości rozwijać, może wiązać z nią swoje życie zawodowe, to ci ludzie będą po prostu pracować z nami w tej samej branży, więc możliwe, że poznaje właśnie swoich przyszłych współpracowników.
Ale na pewno nie jest to popularna forma spędzania czasu. Oczywiście w Amnestii na wolontariacie poznałem osoby również w moim wieku, ale nie powiedziałbym, że jest to specjalnie popularne. Michał Kłopocki, który jest koordynatorem rozwoju sieci edukacji i aktywizmu w Amnestii International, ceni sobie współpracę z wolontariuszami z pokolenia Z. To są osoby, które mają pewnie więcej doświadczenia niż moje pokolenie w ich wieku. Mają więcej możliwości. Oczywiście mówię tutaj w Warszawie. To też jest jakaś generalizacja z tych ludzi, których znam. To są osoby mimo młodego wieku już z dużym doświadczeniem, mające języki. Dobrze będące za granicą, więc się z nimi dobrze pracuje.
Związane z ochroną praw człowieka, nawet takie państwa, które kojarzą się z tym, że przestrzegają praw człowieka, jak państwa skandynawskie, również pewne rzeczy zaniedbują, więc się skupiamy na tym, działamy w Polsce i zajmujemy się oczywiście tym, co się dzieje w Polsce, ale ponieważ międzynarodowa solidarność jest jedną z naszych kluczowych wartości, no to tak samo jak my, Zajmujemy się tym, żeby wnieść karę śmierci w Iranie. Tak samo osoby w innych krajach zajmują się na przykład tym, żeby aborcja w Polsce była dekryminalizowana. W wolontariat zaangażowała się też 19-letnia studentka Amani Dogard, która ma korzenie brytyjskie i holenderskie. W czasie wakacji udziela się w organizacji Care for Calais, która pomaga imigrantom we francuskim Calais.
Wierzę, że każdy zasługuje na bezpieczne, spokojne i szczęśliwe życie. Uchodźcy mają tak wiele powodów, by uciekać ze swojego kraju np. przed wojną, z powodu zmian klimatycznych czy szukając azylu politycznego. Myślę, że jako społeczność globalna powinniśmy pomagać tym ludziom. Wykazują się ogromną odpornością i wytrzymałością, mają tak wiele umiejętności i mogą wiele zaoferować światu. Jednak nie mogą tego zrobić, bo utknęli w systemie, który nie chce im pomóc. Usłyszałam o Care for Calais, bo szukała miejsca, w którym mogłabym zostać wolontariuszką w Wielkiej Brytanii, ale też z możliwością wyjazdu za granicę. Przekonałam się, że Care for Calais jest bardzo pomocne dla wolontariuszy. Ułatwia ludziom, którzy mają pracę, szkołę czy studia, by mogli poświęcić wolontariatowi tyle czasu, ile akurat mają.
Podobną działalność zaangażowana jest 16-letnia Dunia Alianabi, która przyjechała do Słowenii z Iraku 8 lat temu. Dziś pomaga innym przebyszom z arabskojęzycznych krajów. Tłumaczę na język arabski dla osób, które niedawno przybyły do Słowenii. Zajmuję się także pomocą dydaktyczną dla najmłodszych dzieci. Pomagałam również w dystrybucji żywności. Myślę, że bardzo ważne jest pomaganie ludziom z innych krajów, ponieważ nie są jeszcze przyzwyczajeni do życia w nowym środowisku. Dziękuję za uwagę i wysłuchanie podcastu o tym, jakie pokolenie Z ma podejście do wolontariatu. Już teraz zapraszam na kolejny odcinek o Generacji Z. Ewa Mierzejewska, do usłyszenia.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o podcastie i temacie dyskusji.
Dalsze refleksje Patryka na temat przyszłości wolontariatu i jego wpływu na życie.
Opis doświadczeń i wpływu wolontariatu na przyszłość zawodową.
Opis doświadczeń i motywacji do angażowania się w wolontariat w Amnesty International.
Opinię aktywisty na temat młodych wolontariuszy i ich roli w organizacjach pozarządowych.
Opis doświadczeń studentek angażujących się w wolontariat dla uchodźców w Europie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.