Kocham się śmiać, Krystyna Janda
Mówi o sobie - rasowa aktorka i nie pozostawia żadnych złudzeń w tej kwestii. Nie chciała poważnej rozmowy, bo tyle poważnych i trudnych spraw wokół, więc śmiechu będzie co niemiara. Uśmiecham się na samo wspomnienie i przyznaję, że spotkanie z nią było moim marzeniem.
Gosia Ohme przedstawia swoje podcast Life No Makeup i wprowadza słuchaczy do rozmowy z Krystyną Jandą. Krystyna opowiada o swoim przebiegającym życiu i najważniejszych momentach.
Krystyna Janda opowiada o najtrudniejszych decyzjach i rzeczach, których żal jej jest.
Krystyna Janda opowiada o swojej autentyczności i wartości, jaką ma dla siebie.
Krystyna Janda opowiada o balansowaniu między rolami artystycznymi i organizacyjnymi oraz o swoim doświadczeniu z publicznością teatralną.
Krystyna Janda reflektuje nad zmianami w swoim życiu i szuka spokoju i harmonii.
Krystyna Janda opowiada o swoich rutynach i sposobach na szukanie spokoju, w tym medytacji i spędzaniu czasu samotnie.
Krystyna Janda opowiada o swojej matce i jej uczuć do niej, porównując je do swoich doświadczeń z małżeństwem i rozwodem. Rzadko miała doświadczenia miłości, które były przesłodzone, mówiąc o konfliktach i kłótniach z mężem. Podkreśla, że jej matka była dla niej ważną osobą, która pochłonęła jej życie po śmierci ojca i męża.
Krystyna Janda rozmawia o swoich myślach na temat śmierci i co się dzieje potem. Mówi o swojej zgodzie na odejście i o tym, że nie widzi w tym wielkiej tragedii.
Krystyna Janda opowiada o opiece synów nad nią i zmianach w relacjach rodziców i dzieci. Mówi o swojej potrzebie bycia matką dla dorastających dzieci.
Krystyna Janda opowiada o swoich kotach i psach, a także o znaczeniu tych zwierząt w jej codziennym życiu.
Krystyna Janda podziela się swoim doświadczeniem z Milanówkiem i jej planem malowania życia.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mówi o sobie - rasowa aktorka i nie pozostawia żadnych złudzeń w tej kwestii. Nie chciała poważnej rozmowy, bo tyle poważnych i trudnych spraw wokół, więc śmiechu będzie co niemiara. Uśmiecham się na samo wspomnienie i przyznaję, że spotkanie z nią było moim marzeniem.