Życie nie życiuje
Gdy życie nie życiujeKontakt: [email protected]
No co? Ile jest Martyn na tym świecie? Błagam. Czyli gabinet GADKI SZMATKI MARTINI. Boże, to jest taki branding, że marketingowcy się powinni ode mnie uczyć, nie? Ogólnie powiem Wam tyle. W pracy jak to w pracy, wiecie o co chodzi. No jakoś to bywa, nie? Styczeń ogólnie to jest taki miesiąc ciekawy, bo wtedy się wszyscy motywują, a z drugiej strony to się nikomu nie chce i to takie, wiecie... Ja nie lubię stycznia. Szczerze dla mnie rok się rozpoczyna gdzieś od kwietnia. No może od marca. I teraz powiecie, jesteś trochę psychiczna. No, być może. Ale ja nie lubię tych wszystkich świątków, takich... Inaczej, ja jestem wierząca... Naprawdę, Pan Jezus, Jezus Chrystus jest dla mnie bardzo ważny, ale nie lubię świąt, po prostu nie lubię tego stresu i tego wszystkiego.
Już wolę święta wielkanocne niż święta Bożego Narodzenia, bo to wszystko mi się kojarzy z zimnem, stresem, z taką dziwną atmosferą trochę. Wiecie, jak się było dzieckiem, to spoko, nie? A jak się jest dorosłym, to co? No niby też git, ale jednak nie. W ogóle dorosłe życie szczerze nie polecam. Składam reklamację na to, jak to wygląda. Ale co Wam mogę powiedzieć, że... No właśnie, nie wiem, co mogę powiedzieć, ale wracam chyba do pasji czytania książek. Ja w ogóle tak lubię sobie powracać do tych pasji i tak dalej. Moja też koleżanka wydała swoją płytę, Effie, nie wiem, czy kojarzycie, to taka nauczycielka angielskiego nagrywająca na TikToku i piosenkarka, no wydała płytę, wysłała mi, kochana też, więc koniecznie zaglądajcie, bo jest co?
Czasami to pomaga. Ja też, tak jak mówię, niby sobie narzekam, ale tak naprawdę czuję się dobrze, czuję jakby moje jakieś stare nawyki, pasje w jakiś sposób wracały do mnie? Nie wiem. Chyba Martyna 2016 wraca, to tak jak ci ludzie mówili, że ten 2016 wróci, no i on wraca. Boże. Pierwszy raz TikTok miał rację? Nie, ale tak powiem Wam szczerze, że też dużo mi daje... Ostatnio robię sobie detoks od telefonu i zainstalowałam sobie taką aplikację, która nazywa się Dampfon. To nie jest żadna reklama, ale po prostu tak wspominam. I ona robi z telefonu właśnie taki głupi telefon, że macie tylko tam jakieś podstawowe funkcje i jest czarno-biały telefon. I to pomaga. Serio, jak nie macie takich jaskrawych kolorów, mega to pomaga, taki detoks od, wiecie, od tego całego syfu w internecie.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
zainstalowałam sobie taką aplikację, która nazywa się Dampfon
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„zainstalowałam sobie taką aplikację, która nazywa się Dampfon"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.